Rozliczanie komunizmu
Czy rozliczenie komunistycznego reżimu jest wciąż otwartym rozdziałem historii Polski? Kto może dokonać ostatecznego rozrachunku i na jakich zasadach? Jak oceniać polskie spojrzenie na trudną przeszłość? Rządząca przez 45 lat w okresie powojennym komunistyczna monopartia wprowadziła w Polsce niedemokratyczny ustrój, który trwał do 1989 roku. Czy III Rzeczpospolita poradziła sobie z poprzedzającym ją okresem? Zapytamy o rolę instytucji takich jak sądy oraz Instytut Pamięci Narodowej. Co wyróżnia Polskę na tle państw regionu w procesie rozliczania z komunizmem? O tym wszystkim usłyszycie w podcaście Muzeum Historii Polski. Gościem Michała Przeperskiego jest dr Tomasz Lachowski z Uniwersytetu Łódzkiego. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
czy innych zbrodni reżimu sowieckiego już właściwie dzisiaj nie istnieje. Nie było żadnych procesów karnych Federacji Rosyjskiej, nie było żadnej lustracji dekomunizacji w Polsce. De facto ona się dokonała w latach 90., a de jure w 2016 roku przyjęto odpowiednią ustawę dekomunizacyjną. W Rosji tego nie było. Nie było również dekagiebizacji, czyli w rozumieniu dawnych służb. I rzeczywiście od czasu połow lat 90., kiedy przyjęto ustawę, taką osnowę polityki historycznej rosyjskiej o uwiecznieniu zwycięstwa narodów sowieckiego w walce z nazizmem, czyli po prostu mitu wielkiej wojny ojczyźnianej. trwa do dzisiaj rehabilitacja właśnie polityki sowieckiej. Władimir Putin od kilku lat już bardzo mocno nie ukrywa tego, że rzeczywiście do tej rehabilitacji dąży nie tylko poprzez słowa, ale też czyny, jak wiemy, które dokonują się zbrodnie cały czas w czasie trwającej agresji na terytorium Ukrainy, ale też w sensie normatywnym i nowelizacja Konstytucji Rosyjskiej z roku 2020, nowelizację kodeksu karnego,
a potencjalnie również innym narodom naszej części Europy, na tym też polega, czyli właśnie na wskrzeszeniu samego Związku Sowieckiego. Oczywiście to może być inna nazwa, to nie jest istotne, ale pewnej wersji imperialnej wydarzeń, dla której rozrachunki z przeszłością, nawet w tym rozumieniu poza prawnokarnym, o czym mówiliśmy sobie wcześniej, powinno się polski, też nie mają kompletnie miejsca. Przecież to właśnie odrzucenie z puścizny sowieckiej przez Ukrainę po Majdanie, tak mocno właśnie rozzłościło Putina, oprócz wielu innych czynników, dla których wręcz nazywał, czy nazywał Ukraińców nazistami. To jest też ta kalka dotycząca mitu wielkiej wojny ojczyźnianej właśnie osadzonego na walce z nazizmem faszyzmem.
że pewne działania, które podjęliśmy, przyniosły dobry skutek, że jesteśmy jednak po tej właściwej stronie barykady w chwili obecnej, a nie tam, gdzie chciałby nas widzieć Władimir Putin. No i trudno nie odnieść wrażenia, że to chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo istotne jest rozliczenie się ze własną niedemokratyczną, w naszym wypadku komunistyczną przeszłością. Jakkolwiek by to trudne nie było, jest to zadanie, które jest bardzo ważne, którego znaczenie teraz widać jeszcze lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Właściwie jest to dla nas nieustanne wyzwanie i zadanie dla dziennikarzy, historyków, także dla prawników, jak widać. o czym rozmawiałem z doktorem Tomaszem Lachowskim z Uniwersytetu Łódzkiego z Wydziału Prawa i Administracji.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.