Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

Rozkaz 00485. Operacja polska NKWD

17.04.2024 ·41 min 23 s

Choć zadecydował o losie blisko 140 tysięcy Polaków, którzy żyli w ZSRR, to do dziś rozkaz 00485 pozostaje dokumentem mało znanym. Dlaczego? Czystki etnicznie przeprowadzone w Związku Sowieckim w drugiej połowie lat 30. dotyczyły nie tylko Polaków. Lecz chociaż ich ofiarami padali Białorusini, Ukraińcy czy Niemcy, to jednak żadnej grupy narodowościowej nie prześladowano z taką zawziętością jak Polaków. Dlaczego? Czy rozkaz 00485 wpisywał się w imperialną politykę Józefa Stalina? Czy II Rzeczpospolita wiedziała o tych wydarzeniach? Dlaczego pamięć o tym koszmarze nie przetrwała do dzisiaj? Wreszcie, jaki związek z operacją polską NKWD sprzed blisko 90 lat miał niedawno przeprowadzony przez Tuckera Carlsona wywiad z Władimirem Putinem? I co mówi nam on o polityce historycznej prowadzonej przez współczesną Rosję? W dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, prof. Andrzej Nowak, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili! Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

11 sierpnia 1937 roku wydano rozkaz NKWD numer 00485. W jego konsekwencji śmierć poniosło ponad 100 tysięcy Polaków zamieszkałych w granicach Związku Sowieckiego. Przez całe lata nad Wisłą nie wiedzieliśmy o skali ludobójstwa na naszych rodakach. Stała się ona znana dopiero po upadku komunizmu dzięki rosyjskim badaczom z organizacji Memoria. Sowiecka tajna policja uczyniła z tzw. Operacji Polskiej wzorzec dla swoich zbrodniczych działań. Za Operacją Polską poszły kolejne. Nasi rodacy ginęli bez względu na poglądy, wiek czy wykonywany zawód. Wystarczyło to, że byli Polakami.

co nie pomniejsza w niczym rzecz jasna samej zbrodni. Natomiast tu zachował się dokument, na podstawie którego, wiemy to dokładnie na podstawie sprawozdań MKWD, które wykonywały ten rozkaz, rozstrzelano 111 091 osób, 144 000 mniej więcej tam zostało aresztowanych. z czego 139 tysięcy zostało albo rozstrzelanych, te 111 tysięcy 91 osób, albo zesłanych do łagrów na 5, najczęściej 10 lat. Jeden rozkaz, jeden rozkaz podpisany przez jednego człowieka, oczywiście na podstawie dwa dni wcześniej, czyli 9 sierpnia podjętej decyzji, też rzecz jasna przez jednego człowieka, czyli przez Józefa Stalina, tyle tylko, że formalnie zbiorowej decyzji Biura Politycznego KCWKPB, czyli partii rządzącej Związkiem Sowieckim.

A 11 sierpnia wypełnił tę wolę, że tak powiem, Józefa Stalina, Mikołaj Jeżow, czyli szef NKWD. No i teraz wyobraźmy sobie, no bo to brzmi zupełnie abstrakcyjnie, 111 tysięcy osób, jak to? Rozkaz katyński, że tak powiem, dotyczył 27 tysięcy osób, zabito w jego wyniku około 22 tysięcy osób. No bo tam wyliczono te kategorie, łącznie to było 27 tysięcy osób, ale zabito niecałe 22 tysiące na podstawie też jednego rozkazu z 5 marca 1940 roku. Więc tu mamy do czynienia z pięciokrotnie większą skalą zbrodni na podstawie jednego papierka, można powiedzieć, jednego zachowanego papierka, który odkryli rosyjscy badacze z memoriału, którym wieczna wdzięczność nasza za to się należy.

Niemniej wracając do powodów tzw. operacji polskiej NKWD, to chodziło w terminach strategicznych o oczyszczenie przedpola do przyszłej wojny, gdzie potraktowano całą grupę narodowościową polską jako potencjalnych wrogów, szpiegów, tych, którzy po prostu nie będą lojalni wobec systemu sowieckiego i na zasadzie tej zbiorowej odpowiedzialności oraz na zasadzie ostatecznego rozwiązania, świadomie używam tego terminu, który jest znany skąd inąd, sprawy polskiej w Związku Sowieckim. To były dwa motywy, które moim zdaniem kierowały Stalinem. Użyłem określenia ostateczne rozwiązanie. W ślad za wybitnym historykiem amerykańskim ze Stanford University, Normanem Neimarkiem, który napisał taką niedużą, ale świetną książeczkę Stalin's Genocides, ludobójstwa Stalina i wskazał, że sytuacja Polaków w Związku Sowieckim

Natomiast dzieci między 10 a 18 rokiem życia do sierocińców. Taki system przyjęto i tak to zrobiono na przykład na Białorusi, gdzie istniała wcześniej tzw. Republika Autonomiczna im. Feliksa Dzierżyńskiego. Zlikwidowano ją rzecz jasna w całości i zlikwidowano jej ludność w taki sposób, że otaczały wojska NKWD daną wioskę. To się działo już od sierpnia, od 11, dosłownie od następnego dnia się to zaczęło dziać. Otaczano wioskę, mężczyzn zabierano i rozstrzeliwano w pobliskim lasku, dla uproszczenia, że tak powiem. No a kobiety i dzieci dzielono wedle wskazanych przeze mnie kategorii. W całym, że tak powiem, Związku Sowieckim, gdzie głównie skupiska Polaków to była właśnie Białoruś i Ukraina oraz Leningrad był bardzo dużym skupiskiem, około 50 tysięcy Polaków tam mieszkało.

Nie chodziło przecież o wykrycie de facto żadnej, bo to był pozór, że szuka się organizacji szpiegowskiej pod nazwą POW. Dawno już nie istniała ta organizacja w Związku Sowieckim. Była zlikwidowana i wymordowani jej członkowie już na początku lat 20. Niemniej właśnie na tej podstawie łapano ludzi, aresztowano i po sporządzeniu takiego protokołu z przesłuchania, miałby on być zatwierdzony w Moskwie formalnie niby przez samego Jeżowa, czyli szefa NKWD i prokuratora generalnego, czyli Andrzeja Wyszyńskiego. Praktycznie oczywiście było to niemożliwe z biurokratycznych powodów. Chodzi o zamordowanie stu kilkunastu tysięcy ludzi. To jest duża praca.

Zatwierdzać to, sprawdzać. Biurokratycznie to było trudne. Wobec tego oddelegowano to około 15 takim wysokim urzędnikom z NKWD, którzy podpisywali tak zwane albumy, czyli spisy tych, którzy zostali już przesłuchani w taki właśnie króciutki sposób i zostali wstępnie zakwalifikowani do rozstrzelania. I takie zszyte albumy, de facto wykazy nazwisk, były podpisywane następnie przez jednego z tych 15. zatwierdzeniem wyroku. W wyjątkowych przypadkach mogli ewentualnie zamienić wyrok na łagier. W końcu, no już tak się to zrobiło uciążliwe nawet dla tej piętnastki. Po godzinach musieli siedzieć wieczorami, sprawdzać te albumy, podpisywać, że machnięto na to ręką i powiedziano, niech w terenie decydują, my już nie chcemy tego.

To było przekroczeniem pewnych formalnych reguł prawnych, no ale operacja była na tyle duża, że nie dało się przestrzegać wszystkich reguł. To była skala tego ludobójstwa. Panie profesorze, bo my mówimy o operacji polskiej, oczywiście ona nas interesuje. Jesteśmy w Muzeum Historii Polski, to jasne, dlaczego rozmawiamy o operacji polskiej, ale to nie była jedyna narodowa operacja, jeżeli tak wolno powiedzieć, przez NKWD, przez sowieckie organy bezpieczeństwa przeprowadzona? Były też inne operacje. Jak Operacja Polska wygląda na tym tle? Czym ona się różni? W czym jest niezwykła? Bo myślę, że to jest ważne dla słuchających nas, żeby zdawać sobie sprawę, że Operacja Polska była jedną z wielu, ale w pewnym sensie jednak była bardzo wyjątkowa.

Jak obliczył Terry Martin, najwybitniejszy historyk zimnej wojny z Uniwersytetu Harvarda, w takiej książce Affirmative Action Empire o polityce narodowościowej Rosji sowieckiej w okresie międzywojennym. Polacy byli mordowani 40 razy częściej niż przeciętny mieszkaniec Związku Sowieckiego w tym okresie, który jest nazywany słusznie okresem Wielkiej Czystki. Przypomnę, że w ramach Wielkiej Czystki według oficjalnych danych NKWD rozstrzelano łącznie chyba 697 tysięcy, no około 700 tysięcy osób. Z czego 111 tysięcy 91 w ramach jednej polskiej operacji. Wielką Czystkę najczęściej kojarzymy przez pryzmat literatury, wspomnień, które przedstawiają to albo jako rozliczenie z komunistami, ze Starą Gwardią Bolszewicką.

Tymczasem wśród ofiar Wielkiej Czystki stanowią oni około 15%. I to pokazuje, powiedziałbym, wybranie Polaków jako szczególnej ofiary. I to właśnie chce zamazać Putin, powiedzieć, nie no skąd Polacy, sami byli zbrodniarzami, Polacy sprowokowali samo zło w XX wieku, a myśmy nigdy nic złego Polakom nie robili, nic takiego nie miało miejsca. Otóż operacja Polska-NKWD jest najgorszą zbrodnią popełnioną na Polakach przez imperializm rosyjski, sowiecki. Ponieważ, używam tego określenia łącznie, ponieważ celem tutaj była nie realizacja żadnych interesów klasowych, ideologii komunistycznej. W tym przypadku chodziło o cele imperializmu rosyjskiego. Zlikwidować Polaków jako przeszkodę w rozwinięciu tego imperializmu.

I operacja polska NKWD była największą zbrodnią w ramach tej serii ciągnącej się od XVIII wieku popełnioną. Część trzecia. Pamięć o zbrodni. Panie profesorze, zdążyliśmy sobie w takim razie powiedzieć, że mamy do czynienia z największą zbrodnią w relacjach polsko-rosyjskich, największą zbrodnią na Polakach. Może dodałbym, że w relacjach państwowości rosyjskiej z Polakami, bo polsko-rosyjskich, ja wiem, nie wszyscy Rosjanie są za to odpowiedzialni, to chciałbym jasno powiedzieć, wymieniłem Rosjan zasłużonych dla upamiętnienia. Odkrycia pamięci, bo myśmy o tym nie wiedzieli, prawda mówiąc, w ogóle nie wiedzieliśmy.

Może powstało coś więcej, może nie jestem na bieżąco, ale przepraszam, gdyby zbrodnia o skali dziesięciokrotnie czy stukrotnie mniejszej wydarzyła się w innym narodzie, powstałoby 10, 20, 30 filmów i próby dotarcia ze świadomością tego. do opinii światowej. Tymczasem, gdyby zapytać dzisiaj, myślę, przeciętnego Polaka, przeprowadzić badanie, czy wie, co to była operacja polska NKWD, myślę, że nadal dziewięćdziesiąt kilka procent naszego społeczeństwa odpowie, nie wiem. Panie profesorze, to nie mogę nie zadać na sam koniec tego jednego pytania, czy to nie jest tak, że my historycy po prostu nie stanęliśmy na wysokości zadania, bo czy to nie jest właśnie jedną z ról historyka, żeby jednak ta świadomość wśród naszych rodaków była większa?

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.