Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

Rozkaz 00485. Operacja polska NKWD

17.04.2024 ·41 min 23 s

Choć zadecydował o losie blisko 140 tysięcy Polaków, którzy żyli w ZSRR, to do dziś rozkaz 00485 pozostaje dokumentem mało znanym. Dlaczego? Czystki etnicznie przeprowadzone w Związku Sowieckim w drugiej połowie lat 30. dotyczyły nie tylko Polaków. Lecz chociaż ich ofiarami padali Białorusini, Ukraińcy czy Niemcy, to jednak żadnej grupy narodowościowej nie prześladowano z taką zawziętością jak Polaków. Dlaczego? Czy rozkaz 00485 wpisywał się w imperialną politykę Józefa Stalina? Czy II Rzeczpospolita wiedziała o tych wydarzeniach? Dlaczego pamięć o tym koszmarze nie przetrwała do dzisiaj? Wreszcie, jaki związek z operacją polską NKWD sprzed blisko 90 lat miał niedawno przeprowadzony przez Tuckera Carlsona wywiad z Władimirem Putinem? I co mówi nam on o polityce historycznej prowadzonej przez współczesną Rosję? W dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, prof. Andrzej Nowak, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili! Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Podobnie było w tekście tym z 2020 roku w National Interest. Zaczyna się od słowa Polska, to jest pierwsze słowo tego tekstu i Polska wraca cały czas w kontekście historii jako główna siła sprawcza zła w dwudziestowiecznej historii świata. W tym tekście z 2020 roku Polska jest główną, powiedziałbym, wynalazczynią Holokaustu. To Polska wymyśliła Holokaust i zaproponowała go Hitlerowi. A Hitler tylko takim był podwykonawcą, można powiedzieć, w świetle tej interpretacji. Zaś Armia Czerwona, to było ważne, nową też w tamtym wykładzie, wstąpiła na ziemię polskie, czy raczej II Rzeczpospolitej, może tak, 17 września po to, nie żeby zjednoczyć, tak jak to Stalin mówił, Białorusinów i Ukraińców z macierzą, tylko żeby uratować Żydów przed Holokaustem, który szykowali polscy faszyści wspólnie z ukraińskimi faszystami.

Główny kolaborant Hitlera. W takim kontekście sześć razy pada słowo Polska w rozmowie z Tuckerem Carlsonem. Łącznie pada chyba dwadzieścia parę razy, jeśli się nie mylę. Znaczy nigdy rzecz jasna w pozytywnym kontekście, ale jako główny kolaborant Hitlera sześciokrotnie. Myślę, że wiąże się to właśnie z problemem, który chyba ma być tematem naszej rozmowy, czyli z 1937 rokiem, a szerzej z faktem, że Związek Sowiecki a wcześniej Imperium Rosyjskie, bo Władimir Putin nie identyfikuje się z sowieckością, nie identyfikuje się z komunizmem na pewno. Z imperializmem rosyjskim. Natomiast identyfikuje się z Imperium Rosyjskim, a ponieważ Józef Stalin akurat zasłużył się bardzo dla rozszerzenia, zwiększenia potęgi tego Imperium, więc również z tym aspektem działalności Józefa Stalina się identyfikuje Władimir Putin.

co nie pomniejsza w niczym rzecz jasna samej zbrodni. Natomiast tu zachował się dokument, na podstawie którego, wiemy to dokładnie na podstawie sprawozdań MKWD, które wykonywały ten rozkaz, rozstrzelano 111 091 osób, 144 000 mniej więcej tam zostało aresztowanych. z czego 139 tysięcy zostało albo rozstrzelanych, te 111 tysięcy 91 osób, albo zesłanych do łagrów na 5, najczęściej 10 lat. Jeden rozkaz, jeden rozkaz podpisany przez jednego człowieka, oczywiście na podstawie dwa dni wcześniej, czyli 9 sierpnia podjętej decyzji, też rzecz jasna przez jednego człowieka, czyli przez Józefa Stalina, tyle tylko, że formalnie zbiorowej decyzji Biura Politycznego KCWKPB, czyli partii rządzącej Związkiem Sowieckim.

A 11 sierpnia wypełnił tę wolę, że tak powiem, Józefa Stalina, Mikołaj Jeżow, czyli szef NKWD. No i teraz wyobraźmy sobie, no bo to brzmi zupełnie abstrakcyjnie, 111 tysięcy osób, jak to? Rozkaz katyński, że tak powiem, dotyczył 27 tysięcy osób, zabito w jego wyniku około 22 tysięcy osób. No bo tam wyliczono te kategorie, łącznie to było 27 tysięcy osób, ale zabito niecałe 22 tysiące na podstawie też jednego rozkazu z 5 marca 1940 roku. Więc tu mamy do czynienia z pięciokrotnie większą skalą zbrodni na podstawie jednego papierka, można powiedzieć, jednego zachowanego papierka, który odkryli rosyjscy badacze z memoriału, którym wieczna wdzięczność nasza za to się należy.

I jakby ta sugestia wielokrotnie potem ponawiana, że tylko odwołanie do siły, do naszych bagnetów i kartaczy, jak pisze w innym liście w stosunku do Polaków, jak pisze w liście do feldmarszałka Paskiewicza Mikołaj I, to są jedyne argumenty, które mogą rozwiązać problem Polski. Oczywiście stopień bandytyzmu reżimu carskiego, tak to nazwę, w porównaniu z tym, co działo się w czasach Stalina, był nieporównywalnie mniejszy, a jednak dziesiątki, setki tysięcy Polaków uległo prześladowaniom. wynikającym właśnie z takiego nastawienia. Polacy przeszkadzają w rozwinięciu skrzydeł Imperium Rosyjskiego w Europie Środkowej. I tu jest niektórzy tak zwani realiści mówią, no Finlandia wywalczyła sobie autonomię, można było tak spokojnie jak Finowie.

Oczywiście w większości to były ziemie nieetnicznie polskie. Niemniej pozostało tam około 1,5 miliona według różnych szacunków, do 2 milionów ludności, część z tej ludności szczęśliwie na zasadzie. repatriacji, wróciła do Polski, ale co najmniej półtora miliona pozostało pod władzą sowiecką, pod władzą tego nowego typu reżimu imperialnego. Najgorszego ze wszystkich swoich dotychczasowych wcieleń. I o ile w pierwszych latach istnienia systemu sowieckiego głównym obiektem działań zaplanowanych przez Lenina było osłabianie nacjonalizmu rosyjskiego, który traktował Lenin jako potencjalne zagrożenie dla własnej wyłącznej ideologicznej zwierzchności nad poddaną ludnością, o tyle Stalin zmienił wajchę, przepraszam za ten kolokwializm, już na progu lat 30., przygotowując się do wielkiej wojny z całym światem.

gdzie Polska była od razu wskazana jako wróg numer jeden z powodów geopolitycznych, historycznych. Niektórzy mówią, że ze względu także na osobiste doświadczenie Stalina z 1920 roku, kiedy musiał jak niepyszny odchodzić spod Lwowa jako komisarz frontu atakującego Lwów, frontu południowo-zachodniego. Jak wiadomo, Lwowa nie zdobył. Musiał się z tego tłumaczyć przed biurem politycznym, którego był członkiem zresztą. Ale myślę, że ten aspekt jest mało ważny. Stalin, nie wiem czy był mściwy, czy był pamiętliwy, był chłodnym do szpiku kości wykonawcą pewnego programu politycznego, imperialnego, gdzie Polska była przeszkodą. Jeśli mogę tutaj się tylko wtrącić panu profesorowi i jednak wskazać coś, co może by stanowiło taki trop pewnego takiego osobowościowego rysu Stalina, to kojarzy mi się z niedawno opublikowanej przez Piotra Lipińskiego biografii Wandy Wasilewskiej.

Wanda Wasilewska to postać dosyć Mroczna w dwudziestowiecznej historii Polski, raczej symbolizująca zaprzaństwo narodowe jako twórczyni Związku Patriotów Polskich, jako w gruncie rzeczy osoba, która odegrała rolę w podporządkowaniu Polski rządom sowieckim. To zwłaszcza jej rola w latach 43-44, ale wspominam o niej dlatego, że jej z kolei wyjątkowe relacje Ze Stalinem tłumaczono i Piotr Lipiński podąża tym tropem, rolą, czy taką próbą i pewnego rodzaju satysfakcją Stalina z tego, że po jego stronie, po stronie jego ideologii, po stronie komunizmu staje córka Leona Wasilewskiego. a więc postaci, która zapisała piękne karty polskiego socjalizmu niepodległościowego i która z kolei odegrała istotną rolę w procesie odzyskiwania przez Polskę niepodległości.

Może to byłby pewnie jeden z możliwych tropów, który by jednak wskazywał, może, na to, że jednak Stalin pewnego rodzaju taką prywatną satysfakcję miał. Ale jak rozumiem, to jest... Zbordowania Polaków. To znaczy, myślę, że Katyń tym tłumaczono częściej, bo tam... Jednak byli zabijani generałowie czy oficerowie, którzy przyczynili się do porażki Stalina pod Lwowem i szerzej Związku Sowieckiego pod Warszawą, Rosji Sowieckiej pod Warszawą. Ale no cóż, Stalin też był człowiekiem, można powiedzieć. I też mógł czerpać takie drobne satysfakcje, ale myślę, że nie one były główną jego motywacją. Nawet takie trofeum jak córka, nie tylko córka Leona Wasilewskiego, ale córka chrzestna Józefa Piłsudskiego, bo to było istotne. Córka chrzestna Józefa Piłsudskiego. jest moim czyści butem, bo do tego się sprowadzało.

Niemniej wracając do powodów tzw. operacji polskiej NKWD, to chodziło w terminach strategicznych o oczyszczenie przedpola do przyszłej wojny, gdzie potraktowano całą grupę narodowościową polską jako potencjalnych wrogów, szpiegów, tych, którzy po prostu nie będą lojalni wobec systemu sowieckiego i na zasadzie tej zbiorowej odpowiedzialności oraz na zasadzie ostatecznego rozwiązania, świadomie używam tego terminu, który jest znany skąd inąd, sprawy polskiej w Związku Sowieckim. To były dwa motywy, które moim zdaniem kierowały Stalinem. Użyłem określenia ostateczne rozwiązanie. W ślad za wybitnym historykiem amerykańskim ze Stanford University, Normanem Neimarkiem, który napisał taką niedużą, ale świetną książeczkę Stalin's Genocides, ludobójstwa Stalina i wskazał, że sytuacja Polaków w Związku Sowieckim

Operacja polska była wzorcową wśród tak zwanych operacji narodowościowych. To znaczy na jej podstawie, na podstawie doświadczeń wyciągniętych, przeprowadzono operacje w stosunku do innych grup etnicznych, które uznał Stalin za potencjalnie nielojalne w przypadku wybuchu wojny. A więc operacja niemiecka była druga co do wielkości. Około 40 tysięcy Niemców w ramach tej operacji, może tak powiedzmy, zostało zniszczone. Była operacja fińska, koreańska, no bo byli też Koreańczycy mieszkający przy granicy z Koreą, znajdujący się oczywiście pod okupacją japońską wtedy i kilka innych grup. Skala tych prześladowań w stosunku do wielkości grup etnicznych była jednakowoż zawsze wielokrotnie mniejsza niż w przypadku Polaków.

Natomiast tak, to chodzi mi o państwowość rosyjską, ponieważ w tym przypadku Związek Sowiecki w czasach Stalina działał w interesie czegoś, co można nazwać państwowością rosyjską, rozumianą jako imperializm, tak jak rozumie go Władimir Putin i reprezentuje go równie doskonale jak Józef Wisarionowicz Stalin. No właśnie, ja chciałem doprowadzić to do pytania o pamięć, bo zacząłem całą naszą rozmowę od tego, że Operacja Polska, pragnę mieć nadzieję, że w ostatnich latach to się zmienia, ale przez wiele lat na pewno była rzeczą nierozpoznaną, słabo znaną, w jakimś sensie zapomnianą. I pytanie dlaczego? Bo jedna rzecz, o której byśmy nie powiedzieli, a warto o niej powiedzieć, to choćby to, i to jest jakiś niezwykły, diaboliczny zupełnie paradoks.

Natomiast tutaj po prostu nie mieliśmy świadomości, ponieważ tak szczelnie był zamknięty system sowiecki w latach 30., że nawet polskie konsulaty, które były przecież wtedy, druga RP była państwem, sąsiadem, miała układ o nieagresji ze Związkiem Sowieckim, ale... Niewiele docierało z tego, a w dodatku pojawiało się pytanie, nawet jeżeli są jakieś słuchy, że znikają nasi rodacy, to co my zrobimy? Wojnę wypowiemy Stalinowi, jak mamy Hitlera jeszcze z drugiej strony? Więc ten brak też reakcji II Rzeczpospolitej na te zbrodnie, która się przecież za II Rzeczpospolitej dokonywała, jest dodatkowym powodem, że nie zbudowała się jakaś, powiedziałbym,

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.