Mentionsy Mentionsy
Podcast BEZ SENSU
Podcast BEZ SENSU

Taylor Swift i Radio Maryja

15.09.2025 ·1 godz 5 min

Dzisiaj jest ze mną Zuzia i opowiemy wam historię sprzed roku, kiedy to poszłyśmy razem na dwa koncerty Taylor Swift (brawo my, bardzo w porę). Przygotujcie się na mnóstwo ploteczek i parę plot twistów! Nie zapomnijcie zapytać waszych domowników o samolot.

Hi besties, tu Marysia Krasowska, witam was w moim podcaście. Przyszłam operację zmiany głosu. Dobra, więc dzisiaj jestem z Zuzią. Nawet nie wiem o czym ten podcast będzie, ale to jest nieważne kompletnie. Bo jak już odkryłam jak nagrywać podcasty z ludźmi na odległość, to teraz każdy kto ma iPada może nagrać ze mną podcast. I to jest to. Zuzia, czy masz iPada? Masz iPada, wow. Mam wypożyczonego, ale mam. To poświęcenie dla podcastu. No, więc Zuzia już pewnie znacie z jakichś starych podcastów i nawet nie takich starych. Teraz był z kolonii surfingowej.

I dzisiaj będziemy... nagrywać podcast, który miałyśmy nagrać ponad rok temu, jak było EraStour, bo my byłyśmy razem na EraStour i stwierdziliśmy, że musimy nagrać o tym podcast, tylko plan był taki, żeby Zuzia do mnie przyjechała? Nie, nie, nie. Na początku plan był taki, że ty ogarniesz, jak się połączyć do podcastu i wtedy nagrałem ten podcast. I to nie wyszło, więc pojawił się plan, nie wiem, dwa, trzy miesiące temu, że ja przyjadę do ciebie nagrać podcast i to też nie wyszło, więc teraz jesteśmy tutaj. W tym miejscu. Na iPadach. No bo jakby ja mogę zaprosić Zuzię tylko na tygodniu, a Zuzia może przyjechać tylko w weekendy. No, mniej więcej tak. No.

Okej. No nie wiem, w sensie mi to osobiście nie doskwiera, bo... nikt nigdy przy mnie nie upił się piwem na koncercie. A jak ktoś rząd za mną ma piwo, no to jakby mnie to nie obchodzi. Jezu, jeszcze ja pamiętam, ktoś wylał to piwo. To wtedy by mi przeszkadzało. Zaraz obok moich nóg. To też bym się wkurzyła. Nie, ale to tak śmierdziało. Dobra, robimy ten podcast w miarę family friendly, więc nie użyję słowa, którego mam ochotę użyć. Ale to tak... śmierdziało Zuzia po prostu przez cały koncert, ja czułam to piwo i ono mi się kleiło pod nogami, w sensie jak ja ono tak zaczęło przeciekać w stronę moich nóg i jak próbowałam robić jakieś mini kroczki, to mi się przyklejały dosłownie buty do tego piwa, jak ono wyschło.

W sensie tam w Warszawie? Tak. Okej, dobra. Bo my z Zuzią się spotkałyśmy przed koncertem w mieszkaniu, które tam wynajmowałam z moją przyjaciółką Anią. I było super. Jadłyśmy mega dobre jedzenie i Zuzia rysowała fajne gwiazdki. Tak, ono było turbo dobre. To było tak dobre. Tak, i właśnie my się tam zbierałyśmy u Marysi, no i potem ona przyjeżdżała później, bo ją bolały plecy, więc my jechałyśmy wcześniej autobusem. I do tego autobusu wsiadła taka dwójka ludzi i oni mieli te takie kurtki jakby jak Taylor ma na koniec na te ostatnie piosenki. z takimi frędzlami jakby i ta laska miała takie body, jak ma Taylor i ja miałam takie, ale to super wygląda i stwierdziliśmy, że dobra, to idziemy z nimi pogadać i podbijamy do nich, mówimy, że super wyglądają i się okazało, że ten ziomek się nazywał Richie i jego dziewczyna się nazywała... ej, nie mam pojęcia, jak zapomniałam.

Nawet jak byłam, bo ja najpierw byłam w takim sektorze VIP, premium, coś tam, jakaś wow, droga strefa. Zapłaciłam za ten bilet chyba 2100 zł. I byłam na tych najniższych trybunach. W sensie, nie że może w pierwszym rzędzie, ale może, nie wiem, w dziesiątym, coś takiego. Więc, no... Dosyć blisko sceny. I nie wiedziałam, że byłaś aż tak nisko. Myślałam, że byłaś... Ale dalej ta tejno była tak daleko, że jak następnego dnia byłam z Zuzią właśnie na samej górze na trybunach, to był chyba trzeci albo czwarty rząd od końca,

Po pierwsze, że mam na samej dole tej notatki napisane Zuzia i kupowanie tostera na kolonii i totalnie nie wiem, o co chodzi. A, ale to to miałam Ci opowiedzieć na podcast. Okej, ja wiem, o co chodzi, ale nie mam pojęcia, czemu Ty masz tę notatkę. Nie wiem, co to tu robi. Za chwilę to opowiem, tylko idę się przywitać z moją mamą. Dobra, no to się wytnie. Tak. Ostatnia rzecz, którą w sumie chciałam powiedzieć, bo mi się skończyły notatki, to, że mój największy flex to, że byłam na warsztatach u Jana Rawnika i to jest ten hot tancerz Taylor. Ja o tym bardzo często myślę. W sensie zaskakując, jak go widzę, to mam takie o, Marysia była u niego na warsztatach.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.