Mentionsy Mentionsy
Podcast BEZ SENSU
Podcast BEZ SENSU

Taylor Swift i Radio Maryja

15.09.2025 ·1 godz 5 min

Dzisiaj jest ze mną Zuzia i opowiemy wam historię sprzed roku, kiedy to poszłyśmy razem na dwa koncerty Taylor Swift (brawo my, bardzo w porę). Przygotujcie się na mnóstwo ploteczek i parę plot twistów! Nie zapomnijcie zapytać waszych domowników o samolot.

W sensie ja im wierzę, że oni w to wierzą, ale ja też mam wrażenie, jakby mój ból kręgosłupa nie wynika już z tego, że coś mam nie tak w kręgosłupie, tylko ja mam po prostu problem ze wszystkimi mięśniami dookoła kręgosłupa, no i to faktycznie jest już w mojej głowie, ale to nie pomoże, w sensie... To nie znaczy, że należy to olać, tylko jakby to trzeba wyleczyć jakoś inaczej, no bo ból zawsze jest w głowie, bo ból się tworzy w mózgu, więc powiedzieć, że ból jest gdzieś indziej, no nie, on jest zawsze w mózgu. Mój organizm już się jakby nauczył, on ma już nawyk bólu, nawyk napinania się, nawyk chronienia mnie przed wszystkim, nawet jeżeli to mi sprawi jeszcze więcej bólu, więc tu trzeba jakiegoś szamana po prostu.

I to jest prawdę, czy ja też nie mam? Jeszcze tato Łucji powiedział inną ciekawą statystykę, że 40% mężczyzn wierzy, że pokonałaby niedźwiedzia w starciu z niedźwiedziem. Takie głupie. No Boże, ale oni tak bardzo w siebie wierzą i to jest tak bardzo nieuzasadnione i później zajmują większość stanowisk politycznych, bo oni są przekonani, że oni mają tą wiedzę i umiejętności, mimo że totalnie ich nie mają i później jest jak jest. Ej, nie, ja nie mam notatki z Erastur. Mam jedną w moich notatkach, że Erastur wygląda jak takie spotkanie ośmioletnich dziewczynek w sukienkach w jednoroczce.

Czyli jakbym wziął taką grubę takich po prostu dziewczynek, przybrała ich za księżniczki, to tak mniej więcej wyglądało Erastur. O Jezu. Coś w tym jest. Jezu, kocham moje notatki. To jest albo lista zakupów, albo jakieś takie głębokie przemyślenia, albo wiadomość do kogoś taka mocniejsza, którą musiałam sobie najpierw sama napisać, żeby potem ją wysłać. Albo jakieś... Mam dziennik moich snów. To są tak randomowe rzeczy. W sensie kiedyś faktycznie zapisywałam przez jakiś czas tak w miarę codziennie i wtedy pamiętałam moje sny. A później zapomniałam, że mam tę notatkę i przestałam zapisywać i zapomniałam wszystkie moje sny. Nie, to ja czasami jak się obudzę i miałam taki mocny sen, to mam takie o Boże i go zapisuję i potem zapominam o nim.

I całą tą godzinę obchodziłyśmy pół stadionu, żeby znaleźć nasze wejście. I jak przyszłyśmy, to już wychodził support na scenę. Ale to, ja też właśnie pamiętam, że trzeba się było tyle nachodzić i ta mapa była taka dziwna, że ja jakby, ja nie jestem łomna w mapy, ja potrafię czytać mapy, ale ta mapa była tak dziwnie zrobiona, że ja nie wiedziałam, gdzie jest to moje wejście i zanim je znalazłam, to się tyle nachodziłam, że już mnie zdążyły plecy rozboleć, a jeszcze się koncert nie zaczął i miałam takie, Boże. I co mnie denerwowało, że tam sprzedawali piwo. Jakby po co komu piwo na koncercie Taylor Swift? Ej, wiesz jaki to jest biznes? To jest tak samo jak jest mecz.

Ona zawsze stoi w lodowcach i mówi, no to jak byś chciała, to sobie bierz. I wypiłam dwa i byłam w toalecie chyba siedem razy. O Boże. No więc jak jesteś na koncercie, to naprawdę. I wydaje mi się, że na koncerty takie typu Taylor i gdzie są dzieci i tak dalej, no to raczej przychodzi kulturalne towarzystwo. W sensie niekulturalne towarzystwo to są ci, co mówią fuj, Taylor Swift, jak tylko można słuchać, ona tylko śpiewa o swoich ex i tak dalej. No to ich bym sobie wyobrażała, żeby się upili na tym koncercie, ale oni nie zapłacą, żeby tam pójść. No. Nie, ale gdybym ja była Taylor, to bym powiedziała, że w czasie mojego koncertu nie można sprzedawać alkoholu. Okej.

O, jeszcze zapisałam, że był taki niesamowicie pozytywny vibe i tak czułam, że można być tak na maksa sobą, że po prostu wszyscy byli tacy akceptujący wszystko. To był tak wspaniały vibe, gdyby wszyscy ludzie na świecie byli tacy jak tamci ludzie w dniu koncertu, to byśmy żyli po prostu w krainie jednorożców. No właśnie, no to było, to jest najlepsza chyba część tego koncertu, bo sam koncert fajnie, ale cała ta otoczka i wszyscy ci ludzie, to było mega. No i te wszystkie przebrania i tak dalej, to było super. Tak i tam było tak, że jak, bo tam się wszyscy wymieniali bransoletkami, nie wiem, może ktoś nie kojarzy tego eventu, to wszyscy mieli bransoletki przyjaźni, się nimi wymieniali. Jak podchodziłaś do kogoś się wymienić bransoletką, to wszyscy mieli takie o mój Boże, kocham twój outfit, ale super wyglądasz i później się zaczynało rozmawiać o Taylor Swift, bo tam wszyscy mają jedno zainteresowanie, to jest Taylor Swift.

Nie, wiesz w jakim ona jest w stylu? Ona jest w stylu bransoletki z Jesusem. Tylko make it Taylor Swift. Tak, tak, Boże. Ale bransoletka nie była ładna. Ojej, nie mam jej, nigdy nie miałam. Ale jak czasami widzę, bo czasami się zdarza, że widzę kogoś z taką bransoletką i wtedy mam takie bransoletkę z Jesus. Ale no, odnośnie tej bransoletki, to ona nie jest ładna. Ale jak to mnie tak bawi, że ktoś może ją kupić nieironicznie. Ona jest tak brzydka. Zacięło mi ciebie totalnie, nie mam pojęcia, co powiedziałeś. Mówię, że jakby nie rozumiem, że ktoś może kupić sobie bransoletkę z Jesusem, tę konkretną, tak po prostu nie dla beki, bo ona jest tak brzydka.

Jezus wciąż jest z nami i że Bóg nie umarł i takie rzeczy. I Richie wtedy powiedział, że oni chyba protestują i mówią o Taylor Swift i że ona po prostu jest z nami, żony z Bogiem. I to było takie śmieszne. I zaczęliśmy z nimi rozmawiać, że to, że jest protest, to jest żadne zaskoczenie, bo tutaj co chwilę są protesty. I oni mają takie, czyli to taka polska tradycja, że wy protestujecie. I oni byli tacy słodcy, się z nami wymienili bransoletkami i właśnie gadaliśmy. I ja im dałam jakąś tam jedną bransoletkę i to chyba było Robin, bo Taylor ma taką piosenkę. I oni mają takie, że oni mają znajomych, którzy teraz dziecko tak nazwali i że to jest jakieś przeznaczenie, że im daje taką bransoletkę. I oni byli tacy słodcy. I naprawdę 15 minut jak jechaliśmy z nimi, to gadaliśmy.

I ona widziała Taylor tak z giga z bliska. Ale teraz mam ból o to. Ale słuchaj, czekaj na twist. I ona tak wtedy zakochała się w muzyce Taylor i w samej Taylor, że ona miała taki super kontakt z publicznością i tak dalej. W sensie dla mnie ja tego kontaktu nie odczułam w ogóle. Ale jeżeli Anita stała... przy samej scenie i Taylor na nią popatrzyła dwa razy, no to rozumiem, że mogła to poczuć. I jakby ona dosłownie ma nagranie, jak Taylor stoi tuż przy niej i się na nią patrzy. I ona od tamtej pory jest największą Swiftie, o jakiej w życiu słyszałam. I dosłownie teraz miała chyba 40. urodziny?

I jej mąż zrobił jej tort z Taylor Swift. Ten tort był zarąbisty. Ona to wrzucała gdzieś na swojego Instagrama. Jakby nikt nie mógł zrobić takiego tortu, więc on sam zrobił ten tort. To było tak urocze. I ona w kółko słucha Taylor. Ma chyba cały zestaw kardyganów, ma winyle, wie już wszystko. Boże, ale trzeba mieć dużo kasy. Bo te kardygany są tak drogie. Znaczy ona gdzieś tam czasami z drugiej ręki kupuje. Nie wiem, nie wiem. Z drugiej ręki są jeszcze droższe. No dobra. Ludzie to odsprzedają drożej, tylko jak kupujesz z drugiej ręki, to nie płacisz za cło i za wysyłkę, więc na tym oszczędzasz, ale tak to jest drożej niż normalnie.

Znaczy, ja niby też mogłam, ale jakoś wyjątkowo nie miałam nastroju, więc włączyłam sobie Radio Maryja. O Boże! W sensie, ja byłam w tak złym humorze, że ja chyba chciałam się dobić. I... Boże, to było straszne przeżycie. W sensie, ja wiedziałam, że to będzie źle. Jechałabym w ciszy chyba. Ja stwierdziłam, że po prostu jestem ciekawa, co tam się teraz dzieje. I był jakiś ksiądz, który właśnie mówił o edukacji zdrowotnej i że to jest deprawacja i w sensie... to jeżeli ktoś nie wie nic o niczym, to to, co on mówił, brzmiało świetnie. I jakby tak mega mądrze, bo on naprawdę, nie wiem ile on miał lat, ale musiał być takim starszym człowiekiem i wypowiadał się jak taki erudyta.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.