Odcinek 154 - Zdejmij ten Pierścień!
Bardzo intensywny finał rozmowy między Boromirem i Frodem, doprowadzi w końcu do ostatecznego rozpadu Drużyny. Ale pozostali członkowie Bractwa nie wiedzą jeszcze co wydarzyło się na zboczach Amon Hen. Czas na 154-ty odcinek podcastu, drugi z trzech poświęconych rozdziałowi “Rozpad Bractwa Pierścienia”.Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiemDołącz do Discorda - https://discord.gg/TM88VCxZ2
Ale pierścień, ani strażnica, no raczej to by było coś nowego, prawda? A jednak pokazuje takie wydarzenia, ponieważ wiemy, że walki, które widzi Frodo, czyli na przykład ataki na Lorien, miały miejsce kolejno 11 marca, 15 marca i 22 marca. Czyli trzy kolejne ataki na Lorien zakończone porażką Saurona. Będą miały miejsce w zasadzie za dwa tygodnie od momentu, kiedy Frodo przebywa na szczycie strażnicy Amon Hen i widzi te obrazy. Widzi obrazy przedstawiające właśnie walki na pograniczach Lorien i widzi drugą rzecz. Widzi też ataki Mrocznej Puszczy, czyli to co się wydarzyło też 15 marca. Bitwa pod drzewami nazywa się to. Zdejmij ten Pierścień!
Pomimo słońca panował tam mrok. W kłębach dymu czywiniały płomienie. Góra przeklęta stała w ogniu i unosiły się nad nią opary, Teraz już nie mógł odwrócić oczu. Mury piętrzyły się, jeden nad drugim. Blanki wzrastały nad blankami, czarne i potężne. Góra z żelaza, twierdza niezdobyta. Barad-dur, forteca Saurona. I nie było już w sercu Froda miejsca na nadzieję. Wtedy Znielacka poczuł na sobie wejrzenie oka, które bez chwili wytchnienia spozierało z Mrocznej Wieży. Wiedział, że poczuło jego wzrok, a pełne dzikiej i niezłomnej woli poczęło go teraz szukać niczym dłoń ściwca. Jeszcze chwila, a dotknie go i przyszpili bezlitośnie.
Oko dotarło już do Amun-Lau i teraz wześlizgnęło się na Tol Brandir. Frodo zeskoczył z Kamiennego Tronu i skulił się, naciągając na głowę szary kaptur. No, mamy bardzo... Chyba pierwszy taki opis Barad-Duru, nie? Kiedy Frodo zostaje dostrzeżony, czy... No, jeszcze mieliśmy zwierciadło Galadrieli, ale to jest troszkę inaczej. Skonfrontowany z okiem. Tak, dokładnie. No ale początek tego fragmentu to oczywiście Frodo widzi ruchy wojsk z Isengardu, Rochańczycy, widzi okręty z Hadadu, widzi ludzi ze wschodu. Wydaje mi się, że tutaj te wizje zsyła Pierścień już, nie? Nie był w stanie dalej utrzymywać tej mgły i tego efektu, ale potrafił jednak jakoś tam zmanipulować Pierścień, czyli Sauron, prawda?
Bo tutaj jakby to wszystko jest, Pierścień jest tylko pośrednikiem niejako. Sauron zsyła tą wizję właśnie ruszających pełnych sił Mordoru. Tak, no i wydaje się też oczywistym, że Frodo jakby w tym momencie, kiedy to widział, nie znał tak dobrze geografii miejsc, które opisał. Wydaje się, że on to, jeżeli to napisał Ten fragment książki Czerwonej Księgi Marchi Zachodniej napisał on, a musiał on napisać, bo opisuje jego wizję. Musiał być autorem tych słów. To, co tutaj napisał, odtworzył sobie później, żeby te nazwy dopasować do miejsc, które zauważył w tej wizji. Musiała też jakby wyryć mu się w pamięci ta wizja, bo dość dużo szczegółów tam było, które musiał zapamiętać.
Barad-dur, fortress of Sauron. All hope left him. Tolkien używa różnych stylistycznych środków, wall upon wall, battlement upon battlement, czyli powtarza wyrazy, żeby budować to napięcie. Później ma takie krótkie wstawki, brama z żelaza, góra z żelaza, brama ze stali, wieża z diamentu. Świetnie jest to opisane. I znowu moment kończący to jest takie krótkie zdanie. All hope left him. Prawda? To jest świetnie. Uwielbiam właśnie Tolkiena piszącego takie momenty, kiedy długim zdaniem buduje, buduje, buduje coś, a potem jednym krótkim zdaniem gasi wszystko do zera.
Ale właśnie też jest fajne, tutaj Łosiński pominął to, ale te wszystkie właśnie momenty, kiedy te kolejne fragmenty Barad-dru, które widzi Frodo, tak jakby odbierają mu nadzieję, prawda? Ten właśnie black immeasurably strong, czyli niespotykanie silna, góra żelaza, brama ze stali i wieża z diamentu. Kolejny taki po prosinkach, po trzy wyrazy, które dobijają jeszcze bardziej takiego już umęczonego psychicznie Froda. Tak, ale żeby nie było lżej na koniec, to właśnie wtedy wyczuwa to spojrzenie oka. No i on wyczuwa oczywiście wolę Saurona. To jest właśnie super moment, prawda? Bo wrażenie jest takie, że oni się wzajemnie wyczuwają, Frodo.
Ale też jest taki moment, że jest powiedziane o tym, że Frodo niejako miał delikatny wgląd w umysł Saurona, bo jest powiedziane, że Frodo zrozumiał, że Sauron wyczuł Jego. Wyczuli się nawzajem, nie? I Frodo jest tego świadomy. Czyli tak jakby ma niejako wgląd w umysł Saurona. Oczywiście w jakimś tam minimalnym zakresie. I to, co Kasia mówiła oczywiście, o kogo szukał już, tak? Zaczęło patrzeć na Amon, Amon Love, na Amon Hen, zbliżało się do Amon Hen. No i Frodo zeskoczył i próbował się schować pod kapturem tej swojej szarej opończy, szarego płaszcza z Lorien. A co się wydarzy dalej, dowiemy się po naszej krótkiej przerwie. Czas na krótką autoreklamę.
Tak, no tutaj oczywiście kluczowe jest ostatnie zdanie, albo ostatnie dwa zdania czarodzieja, który mówi o tym, że przyczynił się do tego, że cień, czyli oko, w tym momencie można się domyślić wzrok Saurona, nie przyspieliły Froda, nie złapały Froda, nie zauważyły Froda, ponieważ w tym samym momencie tak się akurat zdarzyło, że Gandalf toczył umysłowy pojedynek z Czarną Wieżą, prawda, i Sauron nie mógł... Że się cofnął. Tak, nie mógł się w pełni skupić na jednym, prawda? I słuchajcie, zanim pójdziemy dalej, mamy jeszcze jeden cytat z Thomasa Ipeya, który tutaj stawia ciekawe pytanie. Jest to książka J.R. Tolkien, Auto Stulecia. Posłuchajcie. A trzeci głos należał do Gandalfa, który gdzieś wysoko toczy walkę z psychiczną mocą ciemnej potęgi.
Do kogo jednak należą pozostałe dwa głosy? Pierwszy zdaje się należeć do niego samego, czyli do Froda. Drugi może być, najprawdopodobniej, głosem Pierścienia, świadomej istoty ulegającej wezwaniu swego twórcy, Saurona, tak jak czyniła to od samego początku. A może jest to, by tak rzec, podświadomość Froda ulegająca pewnego rodzaju dążeniu do śmierci. Zjawisku całkowicie wewnętrznemu, lecz psychicznie wzmocnionemu przez Pierścień. Ciekawe teorie, nie? Że gdyby Przyjąć, że to pierścień mówi te słowa, czyli przyjdę do ciebie, prawda? Nie Frodo, tylko pierścień sam sobie. Pasowałoby, nie? Ma to sens. No tak, wtedy rolą Froda byłoby powstrzymywać ten pierścień. Tak, tak, tak. Więc trochę by się zmieniło jego rola w tym całym układzie.
I doprowadzić do tego, że ich życie rozciąga się niesamowicie długo, co jest dla nich torturą, prawda? Dla osób, które są poddane takiemu... No ale wtedy jak się rozciąga, no to jak to by było dążenie do śmierci? Jakoś mi się nie spina... To jest takie dziwne, nie? Bo to... Ta teoria bardziej mi się jakby... Albo, że to jest druga wersja Froda, albo, że to jest Pierścień. Tak. No to się zgadzam po części, ale jednak to jest, bo prawda jest taka, że Pierścień albo inaczej Sauron w swoich działaniach raczej nie chce, żeby, nie ma nic przeciwko temu, żeby ktoś umarł, prawda? Natomiast wykorzystuje zdolności, które posiadają pierścienie przedłużania życia, wykorzystuje do swoich celów, czyli do stworzenia sług, którzy są mu bezkrytycznie wierni i tak dalej.
A że skutkiem ubocznym jest wydłużanie im życia nienaturalnie, czyli jakby unikanie śmierci, która powinna przyjść w określonym czasie, to jest to tylko skutek uboczny. A efekt jaki Sauron osiąga jest to, że właśnie zdobywa bez apelacyjnie lojalnych sługów, nie? Sługi. Tak. Zła końcówka. Tak. Jeszcze dużo nauki przede mną, żeby... No ale tak, w tym starciu dwóch potęg Frodo odczuwał ogromną mękę. To też ciekawe, nie? Tak, to była dla niego bardzo męcząca, taka prawie tortura. I wyraźnie jeden z tych trzech głosów zyskał tutaj przewagę, bo Frodo nagle poczuł się wolny od spojrzenia i to spowodowało, że na ten moment zyskał swobodę myślenia i podjął decyzję,
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Maciej i Kasia przedstawiają podcast, opowiadając o analizie fragmentów książek Tolkiena.
Maciej i Kasia kontynuują analizę konfliktu między Boromirem a Frodem, skupiając się na efektach pierścienia i przyszłych wydarzeniach widzianych z Amon Hen.
Zapraszamy na nasze konto w serwisie Patronite.
Frodo opuszcza Amon Hen, słysząc krzyki, ale decyduje się nie ruszać, aby uniknąć konfrontacji z przyjaciółmi. Aragorn wyjaśnia, że podróż do Minas Tirith jest bardziej niebezpieczna i zdecydowanie wyczuwa obecność Saurona. Drużyna rozważa teraz, gdzie iść dalej, a Aragorn proponuje głosowanie.
Samwise wyjaśnia, dlaczego wybór Froda jest jasny i odwraca się do Boromira, który nagle nie ma wśród nich. Rozmowy kończą się niespodzianką zniknięcia Boromira.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Zapraszamy na nasze konto w serwisie Patronite."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Bardzo intensywny finał rozmowy między Boromirem i Frodem, doprowadzi w końcu do ostatecznego rozpadu Drużyny. Ale pozostali członkowie Bractwa nie wiedzą jeszcze co wydarzyło się na zboczach Amon Hen. Czas na 154-ty odcinek podcastu, drugi z trzech poświęconych rozdziałowi “Rozpad Bractwa Pierścienia”.
Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiem
Dołącz do Discorda - https://discord.gg/TM88VCxZ2