Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 154 - Zdejmij ten Pierścień!

18.09.2026 ·1 godz 12 min · 5 rozdziałów · 1 sponsor

Bardzo intensywny finał rozmowy między Boromirem i Frodem, doprowadzi w końcu do ostatecznego rozpadu Drużyny. Ale pozostali członkowie Bractwa nie wiedzą jeszcze co wydarzyło się na zboczach Amon Hen. Czas na 154-ty odcinek podcastu, drugi z trzech poświęconych rozdziałowi “Rozpad Bractwa Pierścienia”.Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiemDołącz do Discorda - https://discord.gg/TM88VCxZ2

1:52 · Analiza rozmowy Boromira i Froda 7

Pomimo słońca panował tam mrok. W kłębach dymu czywiniały płomienie. Góra przeklęta stała w ogniu i unosiły się nad nią opary, Teraz już nie mógł odwrócić oczu. Mury piętrzyły się, jeden nad drugim. Blanki wzrastały nad blankami, czarne i potężne. Góra z żelaza, twierdza niezdobyta. Barad-dur, forteca Saurona. I nie było już w sercu Froda miejsca na nadzieję. Wtedy Znielacka poczuł na sobie wejrzenie oka, które bez chwili wytchnienia spozierało z Mrocznej Wieży. Wiedział, że poczuło jego wzrok, a pełne dzikiej i niezłomnej woli poczęło go teraz szukać niczym dłoń ściwca. Jeszcze chwila, a dotknie go i przyszpili bezlitośnie.

Oko dotarło już do Amun-Lau i teraz wześlizgnęło się na Tol Brandir. Frodo zeskoczył z Kamiennego Tronu i skulił się, naciągając na głowę szary kaptur. No, mamy bardzo... Chyba pierwszy taki opis Barad-Duru, nie? Kiedy Frodo zostaje dostrzeżony, czy... No, jeszcze mieliśmy zwierciadło Galadrieli, ale to jest troszkę inaczej. Skonfrontowany z okiem. Tak, dokładnie. No ale początek tego fragmentu to oczywiście Frodo widzi ruchy wojsk z Isengardu, Rochańczycy, widzi okręty z Hadadu, widzi ludzi ze wschodu. Wydaje mi się, że tutaj te wizje zsyła Pierścień już, nie? Nie był w stanie dalej utrzymywać tej mgły i tego efektu, ale potrafił jednak jakoś tam zmanipulować Pierścień, czyli Sauron, prawda?

Pierścień zsyła wizję potęgi Mordoru, ale pojawia się też wizja Minas Tirith i ona nadaje Frodo trochę otuchy, ale zaraz zostaje znowu zgaszona przez wizję Mrocznej Wieży, czyli Barad-dûr. I to jest taka przytłaczająca już... Fajny jest też ten moment, jak właśnie wzrok Froda przylatuje, tak jakby od Minas Tirith na wschód, przez Osgiliath zniszczone, przez Minas Morgul przejęte przez Nazgul i przez Gorgoroth, które jest totalnie zniszczonym pustkowiem wyjałowionym. Góra Przeznaczenia, Orod Ruina, no i na końcu właśnie Jego spojrzenie wjeżdża na Barad-dur, która jest potężniejsza niż cokolwiek sobie do tej pory wyobrażał.

I tu jest też moment o tym, że jego nadzieja zgasła zupełnie. To już jest niedobrze, bo nadzieja, która gaśnie zupełnie oznacza, że ktoś popada w desperację, a to jest coś, czego jak było Tolkiena lepiej unikać. Niemniej, co chciałem powiedzieć, pięknie jest to opisane po angielsku i poprosiłbym Kasi o przeczytanie tego fragmentu właśnie Opis wieży Barad-dur. Nie o wygaszaniu nadziei. To też jest pięknie opisane, ale nie tutaj, nie w tym momencie legendarium. Then at last his gaze was held. Wall upon wall, battlement upon battlement. Black, immeasurably strong, mountain of iron, gate of steel, tower of adamant, he saw it.

Barad-dur, fortress of Sauron. All hope left him. Tolkien używa różnych stylistycznych środków, wall upon wall, battlement upon battlement, czyli powtarza wyrazy, żeby budować to napięcie. Później ma takie krótkie wstawki, brama z żelaza, góra z żelaza, brama ze stali, wieża z diamentu. Świetnie jest to opisane. I znowu moment kończący to jest takie krótkie zdanie. All hope left him. Prawda? To jest świetnie. Uwielbiam właśnie Tolkiena piszącego takie momenty, kiedy długim zdaniem buduje, buduje, buduje coś, a potem jednym krótkim zdaniem gasi wszystko do zera.

Całą tą... Albo jakby podbija tą dramaturgię, tak jak tutaj też można powiedzieć, że to jest podbicie dramaturgii. Tak. Nie wiedziałam, że Adamant to diament. Widzisz, czegoś się dowiedziałam nowego. Właśnie nie wiem, czy to jest diament. Tak, jest to diament, bo sprawdziłam tutaj na zapleczu. A jak tłumaczy Łoziński? Nie tłumaczył tego, nie? Nie tłumaczył, właśnie dlatego tutaj... Góra zraza, twierdza niezdobyta, balad w dół. Twierdza niezdobyta. Znaczenie adamant to się używa jako taki stanowczy, niewzruszony, nieustępliwy jako przymiotnik, ale to jest to archaiczna forma diamentu, używana w mitologii. Tak. I widzisz, miałeś rację. Mogłeś się nie przyznawać.

Ale właśnie też jest fajne, tutaj Łosiński pominął to, ale te wszystkie właśnie momenty, kiedy te kolejne fragmenty Barad-dru, które widzi Frodo, tak jakby odbierają mu nadzieję, prawda? Ten właśnie black immeasurably strong, czyli niespotykanie silna, góra żelaza, brama ze stali i wieża z diamentu. Kolejny taki po prosinkach, po trzy wyrazy, które dobijają jeszcze bardziej takiego już umęczonego psychicznie Froda. Tak, ale żeby nie było lżej na koniec, to właśnie wtedy wyczuwa to spojrzenie oka. No i on wyczuwa oczywiście wolę Saurona. To jest właśnie super moment, prawda? Bo wrażenie jest takie, że oni się wzajemnie wyczuwają, Frodo.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.