Mentionsy Mentionsy
Płytkast
Płytkast

37: Nick Drake – Bryter Layter

27.05.2026 ·2 godz 29 min · 16 rozdziałów

Z metrykalnego punktu widzenia Nick Drake to dla nas prawie archeologia. Brytyjski muzyk zmarł bowiem zanim na świat przyszedł którykolwiek z nas, ponad pół wieku temu. Jeśli jednak mierzyć rzecz wpływem na muzykę ostatnich dziesięcioleci, to sprawy wyglądają już diametralnie inaczej. Drake jest sztandarowym przykładem artysty za życia zignorowanego, a odkrytego lata, jeśli nie całe dekady, po śmierci. Dziś jest to artysta niemalże święty, stanowiący żelazny punkt odniesienia dla każdej wrażliwej duszy wyposażonej w akustyczną gitarę. Dlatego pomimo 55 lat, które upłynęły od premiery jego drugiego albumu "Bryter Layter", rozmowa o twórczości Drake'a jest nadal zajęciem inspirującym. Płyta, którą wybraliśmy do omówienia z potężnej, liczącej zaledwie trzy sztuki dyskografii, jest swego rodzaju anomalią - Nickowi towarzyszy tu zwykle regularny zespół, złożony z uznanych instrumentalistów, zawodowy producent i utalentowany aranżer. Efektem jest jego najbardziej eklektyczny, bogaty brzmieniowo i urozmaicony muzycznie album. Zdaniem niektórych - także jego najlepszy. Choć zdaniem innych - najgorszy. Posłuchacie o tym w naszym odcinku.W naszej rozmowie przewija się kilkukrotnie też wątek depresji (nie mogło być inaczej), przypominamy że Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym udziela pomocy całodobowo przez 7 dni w tygodniu pod numerem telefonu 800 70 22 22. Rozmawiamy w podstawowym składzie: Ambrożewski, Sajewicz i Hoffmann, a grafikę jak zwykle przygotował Jacek Ambrożewski.00:34:40 Introduction00:47:50 Hazey Jane II01:02:30 At the Chime of a City Clock01:16:40 One of These Things First01:26:25 Hazey Jane I01:37:00 Bryter Layter01:44:40 Fly01:56:20 Poor Boy02:11:25 Northern Sky02:21:20 Sunday------------Nasze profile w social mediach:Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast | https://www.instagram.com/plytkastAmbrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocoreAfro Godzina: https://www.facebook.com/afrogodzinaPaweł Sajewicz: https://www.facebook.com/sajewiczpawel

15:04 · Marketing i sukces komercyjny 1

Tak jakby taka figura tego typu. Potem mieliśmy Arturów, Russellów, tego rodzaju postacie, które były trochę spadkobiercami tego. Ale ta płyta jakby obala pewien taki, dla mnie przynajmniej, taki mit Nicka Drake'a jako outsidera wewnątrz tej branży muzycznej. Bo ktoś mógłby pomyśleć, że on był jakimś takim indie-ziomkiem, który tam po prostu siedział gdzieś w piwnicy, coś tam nagrywał na jakiś magnetofon. No i nikt się tym nie interesował, nikt nie chciał tego wspierać, właściwie on był zostawiony sam sobie, a potem wziął i umarł. Ale ja chciałem powiedzieć na przykładzie tego albumu, że to jest gówno prawda, no bo jak spojrzymy sobie na kredycy, to tam jest cała masa bardzo jakby znamienitych postaci, która z nim pracowała. On był otoczony kurwa wianuszkiem naprawdę tuzów. Joe Boyd, który produkował wcześniej Pink Floyd, produkował całą, długą listę tych wszystkich klasycznych albumów brytyjskiego folku na czele z Fairport Convention, muzycy właśnie Fairport Convention.

21:12 · Depresja i artystyczne wyborze 1

Ale nie wie jakie są te punkty odniesienia. I nie mówię tutaj, żebyśmy jakoś bardzo analizowali biografię, skąd on, gdzie się urodził i tak dalej, ale jednak ten moment wejścia Nicka Drake'a w karierę muzyczną, jakby co on wnosi i jak się ta jego kariera toczy, to wydaje mi się ważne i powinniśmy gdzieś tam to osadzić w kontekście. No bo dobra, wchodzi w końcu lat 60. jako artysta folkowy, dostaje kontrakt, bo ktoś go rzeczywiście widzi podczas występu, co jest bardzo nietypową w jego karierze sytuacją. Chyba jedna z muzyczek Fairport Convention. Zagaduje go po koncercie i bierze od niego namiary, przekazuje je Joe Boydowi, temu wspomnianemu już impresario, ale też mocnemu producentowi. No i potem Nick Drake zaczyna tę swoją karierę prowadzić w tym kierunku właśnie o jakim tutaj mówimy.

66:03 · Modyfikacje aranżacyjne i interpretacja utworów 1

Oto jest ono. To jest miejsce drugie moje. Także kurwa już dwa pierwsze miejsca mam już wystrzelane. Ciekawe. Już nie będzie. To żeśmy się zamienili pierwszym i drugim miejscem. Tylko negatywne będą emocje. Ale powiedz mi a propos tego basisty, to on za każdym razem robi to? W każdym refrenie? Bo to wiesz, bo raz to można nie dograć, nie? Raz ktoś tam mógł przegapić, ale jak za każdym razem to robi, to znaczy, że to jest jednak celowe. Wiesz co, albo po prostu nie zaprzyjaźnił się ze swoją partią do samego końca i nikt tego nie zauważył. Może nagrywał jako ostatni, kurwa, i to zginęło, bo to ginie w utworze. To gra basista Fairport Convention chyba, te wszystkie basy. Tak, trzeba się mocno wsłuchać, żeby to wychwyci, a jeszcze za moją teorią, że naprawdę jest to niedoruba, przemawia to, że on w tym kawałku gra bardzo mało, gra tylko prymy.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.