Mikołaj Grynberg - "Rok, w którym nie umarłem"
"Rok, w którym nie umarłem" to przejmująca opowieść o doświadczeniu balansowania na granicy życia i śmierci, napisana z charakterystyczną dla autora wrażliwością, ale też nieoczekiwanym humorem. Grynberg, znany z bezkompromisowego podejścia do trudnych tematów żydowskiej tożsamości i pamięci o Zagładzie, tym razem kieruje swoją przenikliwą uwagę na siebie samego. Jego zapiski z czasu choroby to nie tylko kronika fizycznego zmagania się z własnym ciałem, ale przede wszystkim głęboka refleksja nad tym, co w życiu naprawdę istotne. Autor z precyzją psychologa i wrażliwością artysty prowadzi nas przez swoje najbardziej intymne przemyślenia o strachu, miłości, rodzinie i przemijaniu.
Nie dziwota, że pan zawału dostał. Czy był to też jakiś rodzaj takiego szoku społecznego, że jednak przebywałeś bardzo długo z ludźmi, których możesz znać, no ale nie są odbiorcami twoich książek, bywalcami festiwali, nie chodzą do Muzeum POLIN, etc., etc.? No tak, ale mam prawie sześć dych, żyję w Polsce, nie jestem zamknięty w szklarni, aczkolwiek mam swoją bańkę. Ale to jest bardzo demokratyczna choroba. Lądujesz potem w sali takiej na oddziale kardiologicznym z pełnym przekrojem społecznym.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.