Mentionsy Mentionsy
Pisarski backstage
Pisarski backstage

#78 Jak wymyśla się książkę?

02.02.2025 ·32 min 43 s

No właśnie, jak? Skąd się bierze pomysły? Jak to się dzieje, że się wymyśla coś takiego jak fabuła, skąd się to niektórym (czytaj: pisarzom) bierze? W tym odcinku opowiadam, jak ja do tego podchodzę. A czy to dobra metoda, sami oceńcie. Mój kawałek podłogi: malwinaferenz.pl Tu grasuję: instagram.com/malwinaferenz facebook.com/ferenzmalwina Autorka zdjęcia: Asia Witek instagram.com/postindustrialna

I co dalej? Jeszcze do tego na przykład Stephen King, jak czytałam... Stephen King jest takim pisarzem bardzo nierównym. Ma książki genialne, a ma książki naprawdę szorujące pod nie. Dura, dura amputuda jakości. Ale jest tam na przykład, czytałam taki tom opowiadań i we wstępie do tych opowiadań King napisał, że opowieści leżą na ulicy, trzeba się tylko po nie schylić i to jest dokładnie to. Pomysł na książkę może przyjść z naprawdę bardzo, bardzo drobnego, banalnego zdarzenia, ale Jeżeli jesteśmy otwarci na to, co się wokół nas dzieje, jeżeli dajemy sobie przyzwolenie na to, żeby bodźce schodziły do nas, dotykały nas, jeżeli jesteśmy otwarci, jeżeli jesteśmy z takim nastawieniem, że

Wszystko może nas poruszyć. Dajemy sobie przyzwolenie na to, że wszystko może nas poruszyć. To tak naprawdę te tematy same do nas przychodzą. I to nie jest tak, że ja bardzo się staram wymyśleć fabułę. Co by tu wymyślić? Jejku, jejku, nic mi nie przychodzi do głowy. Co tu? Nie wiem. Wycisnąć, skąd? To już było, ten o tym pisał, a ta o tym pisała i ten... Nie. Do mnie tematy przychodzą same. Po prostu mam oczy i uszy otwarte. King tam podaje taki przykład takiego jakby motywatora swojego.

Miał takie zdarzenie, że widział chłopca na ulicy, drobnego chłopca, który stał i z jakiegoś tam portfela czy z kieszeni wysypywał drobniaki do studzienki kanalizacyjnej. Ta czynność była tak absurdalna, że właśnie w Kingu uruchomiła proces twórczy. I mnie się zdarza to samo. Po prostu klik i jedziemy. No i gdzie leżą takie pomysły? To, co już Wam wcześniej powiedziałam, to może być ulica, to mogą być najróżniejsze miejsca, w których na co dzień jesteście, sklepy, ludzie, ludzie.

A tak była świetna rzecz. Zdarzenia jakieś nagłe, w których uczestniczycie, to też może być źródło pomysłów. No i generalnie wszystko i wszędzie. Tak jak mówił King, historie leżą na ulicy. To od Was zależy, czy zechcecie się po nie schylić. One tam są i czekają. Nie trzeba się specjalnie silić, żeby je wymyślać. One po prostu tam są. No dobra, mam pomysł, nastąpił impuls, to dalej. Ja mam tak dziwnie, że jeżeli wymyślam powieść, jeżeli już przyjdzie do mnie ten pomysł, to rodzi mi się konkretna scena w głowie. Bo wcale nie musi być początek książki.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.