Mentionsy Mentionsy
Pierwsza Młodość
Pierwsza Młodość

Pierwsza Młodość #168

27.02.2026 ·59 min 50 s

Choroba jako towar. Z cennikiem. Choroba jako sposób na zaistnienie, zdobycie lajków, szumu medialnego, ale też „outowanie” osób, ujawnianie choroby na podstawie plotek i domysłów, bez woli zainteresowanego. Przy tym hipokryzja mediów i walka o newsa. Marszałek Szymon Hołownia coś o tym wie. A my udajemy, że nic się nie stało. A wszystko, na początku wieku, zaczęli celebryci. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:03:32 Hołownia 0:04:55 Choroba publiczna 0:22:04 Alicia Keys 0:26:55 Moja historia 0:33:06 Michel Sardou 0:36:32 Hołownia 0:49:00 SOKO 0:51:40 Outro 0:54:14 Wiosna

Znaczy, przepraszam bardzo, ludzie, na miłość boską opanujcie się, ona jest konserwatywna. Spokojnie z nią rozmawiała, z empatią, z kulturą i nie rozmawiała z nią po to, żeby jej dokopać, tylko, podejrzewam, była ciekawa. Ja nie wierzyłam, że ktoś, kto na prawo i lewo mówi słowo siostrzeństwo i ktoś, kto na prawo i lewo mówi o wsparciu kobiet, o sile kobiet i jest feministką, odbiera Marcie Nawrockiej prawo do głosu. Ja uważam, że Marta Nawrocka jest tajną bronią prezydenta Nawrockiego. Nazwijmy rzecz po imieniu, nie bójmy się. Mamy uchodźców szarentingowych do Dubaju, mamy emigrację szarentingową. Wydziałże traktuje ją jako wypowiedź lobbysty, bo on sam czerpie korzyści finansowe z tego, że upublicznia wizerunek swojego dziecka.

Na miłość boską, przecież podobno mamy być tacy tolerancyjni i mamy mieć empatię i wrażliwość wobec ludzi, którzy pomagają pomocy i decydują się naprawić to, co się zepsuło. Ta historia potem bardzo się rozlała po internecie, bo do sprawy odniosła się między innymi Naczelna Izba Lekarska, która zaapelowała do mediów o szczególną wrażliwość w kwestii danych zdrowotnych osoby publicznej. No przepraszam bardzo, Skany badań Michała Wiśniewskiego dalej latają po internecie oraz paru innych osób. USG dzieci celebryckich pokazywane na etapie życia płodowego. No przepraszam bardzo, o czym my rozmawiamy tutaj? Znaczy te granice już są dawno przesunięte. Byłoby fajnie, gdyby Naczelna Izba Lekarska zajęła się też tym, co się dzieje w internecie, nie tylko w stosunku do osób publicznych, do polityków, ale co wyprawiają celebryci.

Stygmatyzuje się ludzi, którzy naprawdę, bądź też w wyimaginowanej rzeczywistości są chorzy i biorą leki i idą do lekarza. No to na miłość boską, coś tu nie styka, coś tu nie działa. No i co ciekawe, redaktor naczelny Rzeczpospolitej Michał Szułdrzyński napisał przeprosiny w poniedziałek o godzinie 17. Napisał tak, w poniedziałkowej publikacji Rzeczpospolitej znalazła się informacja dotycząca zdrowia Szymona Hołowni ujawniona bez jego zgody, to nasz błąd. Ale też nie napisali, czy prawdziwa, czy nieprawdziwa. Sugeruje ten wpis, że to jest prawdziwa informacja. Wiecie, przepraszam, rzygać mi się chce. Znaczy, ja rozumiem, staram się zrozumieć, że świat się zmienia. Ale to, że niektórzy traktują media jak fotel u ginekologa, albo fotel u spowiednika, albo kozetkę u psychoterapeuty, to nie znaczy, że wszyscy tak mają.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.