Pierwsza Młodość #168
Choroba jako towar. Z cennikiem. Choroba jako sposób na zaistnienie, zdobycie lajków, szumu medialnego, ale też „outowanie” osób, ujawnianie choroby na podstawie plotek i domysłów, bez woli zainteresowanego. Przy tym hipokryzja mediów i walka o newsa. Marszałek Szymon Hołownia coś o tym wie. A my udajemy, że nic się nie stało. A wszystko, na początku wieku, zaczęli celebryci. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:03:32 Hołownia 0:04:55 Choroba publiczna 0:22:04 Alicia Keys 0:26:55 Moja historia 0:33:06 Michel Sardou 0:36:32 Hołownia 0:49:00 SOKO 0:51:40 Outro 0:54:14 Wiosna
I tak jak czymś obrzydliwym było ujawnienie przez Gazetę Wyborczą leków, które kiedyś brał w polityce będący moim przeciwnikiem Sławomir Cenckiewicz, tak za nowotwór dziennikarstwa uważam demaskujący tekst w Rzeczpospolitej Pióra Jacka Niedzienkiewicza. I Hołownia pisze dalej na swoim Facebooku. Przewiduje rzecz jasna, że nastąpi teraz lawina tłumaczeń, iż opinia publiczna ma prawo wiedzieć. To jest takie zdanie po prostu, które jest wytrychem, które jest kocykiem bezpieczeństwa, które jest taką próbą koszmarnego przykrycia zwykłej inwigilacji i wścibstwa. Hołownia pisze dalej.
Wiecie, dzisiaj bym pewnie odpowiedziała, a gdyby nawet to co? Kogo to obchodzi? Ale też wiem, że taka odpowiedź mogłaby być użyta przeciwko mnie, bo żyjemy w absolutnie chorych czasach. Celebryci, którzy dla jaj i zasięgów pokazywali swoje badania i opowiadali różne pierdololo w internecie na temat wyimaginowanych bądź też istniejących rzeczywiście chorób, Mają to gdzieś. Mają gdzieś to, że przesunęli granice nie tylko sobie, ale i nam wszystkim. Media naprawdę myślą, że mogą napisać dzisiaj wszystko. A dywagowanie na temat czyjegoś stanu zdrowia, ja myślałam, że to jest taka granica święta nie do przejścia, okazuje się, że nie do końca i że zaczyna być wykorzystywana w walce politycznej, bo kwestia Cenckiewicza, o którym Hołownia tutaj pisze, też parę miesięcy temu narobiła rabanu, też chodziło o leki związane z systemem emocjonalnym.
Zrobiła się, wiecie, burza w szklance wody i okazuje się, że Można. Że można kogoś stygmatyzować nazwaniem go osobą chorą na daną chorobę, która to jest stygmatem. Czyli można kogoś bezkarnie stygmatyzować bez żadnych uprawnień do tego. Można. Można też, jak widać, Hołowni wyciągać, autować go, jak on napisał, że ma problemy emocjonalne. Cenckiewiczowi też wyciągnęli. Ciekawe kto będzie następny. I ja jestem ciekawa, czy to się kiedyś zatrzyma, bo wiecie, wybory mamy w 2027. Myślę, że walka wyborcza za chwilę się rozkręci i ja nie wiem, do jakich oni szuflad, pawlaczy, tajemnych teczek będą sięgać, żeby wyciągać haki. Bo jeżeli się z jednej strony opowiada pierdololo, że mamy dzień walki z depresją i że mamy nie stygmatyzować ludzi, którzy mają problemy emocjonalne i walczą o swoje zdrowie, a z drugiej strony
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Choroba jako towar. Z cennikiem. Choroba jako sposób na zaistnienie, zdobycie lajków, szumu medialnego, ale też „outowanie” osób, ujawnianie choroby na podstawie plotek i domysłów, bez woli zainteresowanego. Przy tym hipokryzja mediów i walka o newsa. Marszałek Szymon Hołownia coś o tym wie. A my udajemy, że nic się nie stało. A wszystko, na początku wieku, zaczęli celebryci.
Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp
Intro Hołownia Choroba publiczna Alicia Keys Moja historia Michel Sardou Hołownia SOKO Outro Wiosna