Mentionsy Mentionsy
Palcem po piasku
Palcem po piasku

Howard Carter przed Tutanchamonem

25.09.2026 ·25 min 38 s

Zanim Howard Carter odkrył najsłynniejszy grobowiec XX wieku, spędził w Egipcie ponad trzydzieści lat. Przyjechał jako siedemnastoletni rysownik. Pracował w Beni Hasan, u Flindersa Petriego w Amarnie i przy świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari. Został inspektorem zabytków, badał królewskie grobowce, stracił posadę po głośnym konflikcie w Sakkarze, a później rozpoczął współpracę z lordem Carnarvonem. Kim był Carter, zanim jego nazwisko na zawsze połączono z Tutanchamonem? I dlaczego odkrycie z 1922 roku było nie tylko kwestią szczęścia, ale także rezultatem wielu lat doświadczenia i niezwykłej wytrwałości?W trzecim odcinku „Palcem po piasku” opowiadam historię Howarda Cartera do momentu, gdy 4 listopada 1922 roku w Dolinie Królów spod piasku wyłonił się pierwszy wykuty w skale stopień. Co znajdowało się niżej? Do tej historii jeszcze wrócimy.🎧 Zapraszam do słuchania.

Pod ziemią znajdował się długi korytarz prowadzący do komory. Ostatecznie odkryto tam między innymi pustą drewnianą trumnę oraz niezwykły, naturalnej wielkości posąg Faraona Mentuchotepa II owinięty w płótno. Miejsce nazwano Bab el-Hosan, bramą konia lub wrotami konia. Dzisiaj strukturę interpretuje się raczej jako obiekt rytualny związany z kompleksem grobowym, a wszystko zaczęło się od konia, który źle postawił nogę. Archeologia czasem wymaga lat systematycznych badań, a czasem koń musi się potknąć w odpowiednim miejscu.

W 1902 roku rozpoczął współpracę z amerykańskim finansistą Theodorem Davisem, który sponsorował wykopaliska w Dolinie Królów. I tutaj Carter po raz pierwszy naprawdę zbliża się do świata, który 20 lat później przyniesie mu sławę. W lutym 1903 roku, podczas prac finansowanych przez Davisa, Carter odkrywa grobowiec Thothmesa IV, faraona z XVIII dynastii, którego z uporem poszukiwał. Dzisiaj oznaczony jest jako KV43. Został obrabowany już w starożytności, ale nadal znajdowały się w nim fragmenty królewskiego wyposażenia.

Carnarvon ją przejął. Tyle, że niemal natychmiast wybuchła I wojna światowa i wielkie plany trzeba było odłożyć. Dopiero pod koniec 1917 roku Carter mógł rozpocząć systematyczne poszukiwania na większą skalę. I nie szukał w ciemno. Miał powód, żeby sądzić, iż w Dolinie Królów wciąż brakuje jednego królewskiego grobowca. Tutanchamona. Kilka lat wcześniej ekspedycja Davisa znalazła w dolinie przedmioty noszące imię tego mało wówczas znanego faraona. Szczególnie ważne było KV 54. W 1907 roku odkryto tam niewielki szyb zawierający kilkanaście dużych, zapieczętowanych naczyń.

W Deir el-Bahari spędził lata nad reliefami Hatshepsut. Jako inspektor poznał Dolinę Królów od strony, której nie widzieli zwykli podróżnicy. Badał KV43, pracował przy KV20. Stracił posadę po wydarzeniach w Sakkarze. Wrócił do archeologii dzięki Carnarvonowi. A potem przez kolejne sezony szukał grobowca faraona, którego inni uważali za odnalezionego albo nieistotnego. To dlatego historia z 4 listopada 1922 nie jest tylko historią szczęśliwego przypadku. Oczywiście był w niej przypadek. Gdyby grobowiec znajdował się kilkadziesiąt metrów dalej, Carter mógł go nie znaleźć.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.