NABRANI NA SIEBIE
Poznajcie moją Madzię. Ma już prezenty.A świeci nam donica.Szymon i kopiec z butów. Spadło, niech leży. Były pewnie sygnały. Wariatka powolniejsza.Nabraliśmy się na siebie.Metody naprawcze?Goły tors bad boya.Kalesony po pachy.
No jest bardzo, tak. Ja się staram, ja też bardzo nad sobą pracuję, żeby... Bo życie z tobą... Nie! Już nie ma narzekania. Nie, ja nie narzekam, ja tylko stwierdzam fakt. Ale Magda, z każdym, bo każdy zostawia szczegóły. Tak, tak, tak. Każdy zostawia niedopięte sprawy. Każdemu coś wypada, każdy coś gubi. I to są te drobne rzeczy, które gdzieś tam leżą, zostają. Ale ty jesteś wyjątkowy. Nie, przestań. Jesteś wyjątkowym bałaganiarzem. Jestem wyjątkowy i za to ci dziękuję. Tak. Bałaganiarzem. Jesteś wyjątkowym bałaganiarzem. Czasami coś człowiekowi wypada. Coś wypadnie, coś zostanie. Klapek gdzieś leży, gdzieś but leży. To nie jest kwestia tego. Dostałeś w prezencie ode mnie szafkę na swoje buty. Taki przykład. Bardzo ładną. I większość jest tam.
To dobre pytanie. Myślę, że zafascynowało mnie to, że rzeczywiście na tle ludzi, osób, które były wtedy wokół mnie, Byłeś niezwykle oryginalny i chyba ta oryginalność jakoś mnie przyciągnęła jako pierwsza. Począwszy od tego, jak mówiłeś, poprzez to, co mówiłeś, jak wyglądałeś, jak się ubierałeś, jakie miałeś poczucie humoru. To wszystko razem. No ale nie wiedziałam, że jesteś bałaganiarzem wtedy, naprawdę nie. Nie, naprawdę nie. Czyli ja zrobiłem okrudną rzecz, mianowicie... Zrobiłeś dobre wrażenie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Poznajcie moją Madzię.
Ma już prezenty.
A świeci nam donica.
Szymon i kopiec z butów.
Spadło, niech leży.
Były pewnie sygnały.
Wariatka powolniejsza.
Nabraliśmy się na siebie.
Metody naprawcze?
Goły tors bad boya.
Kalesony po pachy.