Mentionsy Mentionsy
POP Science
POP Science

Teoria strun, o co naprawdę w niej chodzi? - POP Science #100

16.06.2025 ·1 godz 50 min

W dzisiejszym odcinku zagłębiamy się w teorię strun – od początków fizyki kwantowej, przez teleportację kwantową, wielowymiarowość i M-teorię, aż po problemy z jej testowaniem. Czy fizyka i science fiction coraz bardziej się przenikają? Czy teoria strun to przełom w fizyce, czy elegancka idea bez potwierdzenia? Zapraszamy na POP Science!Linki partnerskie (Tu kupisz omawiane książki i płyty):Douglas Adams "Autostopem przez galaktykę" - https://bit.ly/43dlr6hType O Negative "The Origin of the Feces" - https://bit.ly/43jNtwYLiu Cixin "Koniec śmierci" - https://bit.ly/3GYZr7NGreg Egan "Diaspora" - https://bit.ly/43eUcrZThe Comet is Coming "Hyper-Dimensional Expansion Beam" - https://bit.ly/4ksTFdf

Ostateczną odpowiedź na życie, wszechświat i całą resztę. Jaka była odpowiedź? O Jezu, nie pamiętam, 42? 42. Nikt nie wiedział, o co chodzi właściwie. Jakby komputer mielił, mielił, wypluł, 42. No i wszyscy jakby, wiesz, oczywiście przyjęli na klatę, że taka była odpowiedź. I trochę tak było z tą właśnie teorią strun pierwszą, tą bozonową teorią strun. Właśnie. Bo w sumie nie wiem, czy to dobrze wybrzmiało, że ona tak naprawdę traktowała tylko te bozony. I tylko te bozony pod to podlegały, cała materia tak naprawdę nie była objęta tą teorią, więc to też był bardzo duży znak zapytania, już pomijając te wszystkie tachiony i te wszystkie inne dziwne, cudaczne rzeczy, które gdzieś tam się przy tym wszystkim wydarzały. Więc tak samo tutaj, no masz jakąś cudaczną odpowiedź, nie wiesz do końca nawet na co ona odpowiada i jakie tu jest pytanie, bo na pewno nie to, które ty zadałeś.

Nie wiem czy jemu się to spodoba, ale to taki polski Jean-Michel Jarre. Tak jak tutaj mamy Rudziów i Pałszków, którzy grają muzykę, tak Madis gra, nie tylko gra fajną muzykę, ale i stara się, żeby ta muzyka była spektakularna, żeby była przyjemna, a przede wszystkim w momencie, gdy już występuje na scenie, To nie stara się zanudzać jakimiś, nie wiadomo jakimi, kreowaniem dziwnych dźwięków, tylko wprowadza harfę laserową, jakieś efekty świetlne i z powodzeniem daje duże koncerty i zapełnia salę. No i tutaj jest jego, zdaje się, czwarta płyta taka studyjna.

Być może po prostu zrobione przez jakiś model graficzny. Pewnie tak. To jest zespół, który nazywa się The Comet is Coming. I tutaj... Jezu, jaki ta płyta ma tytuł, bo nigdzie go nie ma. Jest Hyper-Dimensional Expansion Beam. O, to coś takiego w oparciu o struny na pewno. Tak, oczywiście. I tę płytę, tak jak mówię, zupełnie nie znałem zespołu. I to był chyba jeden z naprawdę nielicznych zakupów, gdzie mówię, a nawet jeśli to będzie disco polo, to ładna okładka.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.