Po co Putin organizuje wybory?
We wrześniu 2026 roku w Rosji odbyły się wybory do Dumy Państwowej. Rekordowe były frekwencja, poparcie dla Jednej Rosji (partii Władimira Putina) i oszustwa. Po co w kraju, w którym Putin trzyma dyktatorską ręką władzę, organizować wybory, które nawet nie tworzą iluzji demokracji? O tym mówi Maria Domańska, ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich?
Damian Rosłoniec, dzień dobry. Od piątku do niedzieli odbywały się w Rosji wybory do dumy państwowej. Jak wszyscy się spodziewaliśmy, jeśli chodzi o wynik, zaskoczenia nie ma. Jest natomiast bardzo wysoka, rzekoma frekwencja i wysoki wynik dla partii Władimira Putina, jednej Rosji. I o tym jak wybory, i wybory w cudzysłowie tutaj trzeba zaznaczyć, przebiegały wyjaśni Maria Domańska, ekspertka OSW. Dzień dobry. Dzień dobry. To jest podcast OSW. Jak już zacząłem w wstępie, może zacznijmy od tej frekwencji i tego wyniku, bo przywykliśmy do tego, że w państwach autorytarnych, w państwach, gdzie nie ma tej demokracji, a jednak próbują udawiać tę demokrację, to te wyniki są tak w miarę realistycznie, trochę udają, że
Jej rekordowy wynik od czasu utworzenia tej partii i oficjalnie zdobyła prawie 58% głosów przy frekwencji 59%. I teraz, żeby troszkę odczarować te wyniki, to trzeba powiedzieć, że w sondażach i nawet w sondażach okołopaństwowych sondażowni jedna Rosja zdobywała tak 30-30 kilka procent, Czasem mniej, bo to też fluktuuje w ciągu ostatniego roku. Natomiast ewidentnie dorzucono jednej Rosji bardzo dużo głosów. Trudno jest ocenić ile, dlatego że władze w coraz większym stopniu tak fałszują wyniki, żeby coraz trudniej było rozpoznać realną skalę fałszerstw.
Uniemożliwianie pracy obserwatorów, trzeba już powiedzieć, że odsunięto od możliwości obserwacji co najmniej 1300 osób, które były zgłoszone wcześniej przez partię komunistyczną, absolutnie lojalną partię i partię prowojenną i przez antywojenne jabłko, które nie zostało w ogóle dopuszczone do wyborów, do dumy państwowej. Jako partia jedyna antywojenna po prostu nie wkomponowało się jabłko w ten obrazek, który Kreml chciał uzyskać, ponieważ legalna kampania wyborcza, podczas której jabłko mogłoby nagłaśniać coraz bardziej popularne społeczeństwie hasło antywojenne, sprawiłoby, że zbyt głośny stałby się to temat i to by zrujnowało ten plan Kremla, żeby pokazać, że całe społeczeństwo niemalże popiera wojnę z Ukrainą.
Na przykład ci, co się awanturowali i mówili, że oni nie będą głosować. Ludzie po prostu próbują jakoś się adaptować do nowych warunków i biorą udział w tych rytuałach, których od nich żąda władza. Jak powiedziałam, nie mają możliwości legalnego, bezpiecznego protestu. To niedawna głosowanie protestacyjne to była taka jedyna forma bezpiecznego protestu. Ale w sytuacji, kiedy z wyborów wyeliminowano jedyną antywojenną partię, czyli de facto pozbawiono Rosjan wyboru w najważniejszej w tym momencie dla nich kwestii politycznej, no to tu był wybór, powiedziałabym, między dżumą a cholerą, ponieważ wszystkie partie parlamentarne wojnę popierają w tej czy innej mierze. Oczywiście opozycja demokratyczna proponowała kilka strategii głosowania, tak żeby nie głosować na jedną Rosję, na najbardziej prowojennych kandydatów,
Co oznacza, że gdyby te wybory były uczciwe, to prawdopodobnie jedna Rosja by je przegrała z kretesem. Na pewno Jabłko by uzyskało wysoki wynik. Partia Komunistyczna mogłaby też wysoki wynik uzyskać, dlatego że Partia Komunistyczna się od lat z powodzeniem, mimo że jest bardzo lojalna wobec Kremla i prowojenna, ale na niższych szczeblach komuniści i na niższych Na szczeblach struktury partyjnej, czyli nie na szczeblu federalnym tylko regionalnym, lokalnym, komuniści są często postrzegani jako tacy bliżsi ludziom, skutecznie się odwołują do agendy socjalnej, wskazują na pogorszenie się poziomu życia chociażby, więc to taka tradycyjna właśnie ta tematyka socjalna w Rosji bardzo dobrze rezonuje. No ale nawet jakby w tych warunkach uznano, że absolutnie nie można pozwolić jabłoku na
Na start w wyborach byłoby to zbyt duże zagrożenie dla tego właśnie pożądanego obrazu prowojennego społeczeństwa rosyjskiego. Jeszcze tylko powiem, że jabłko wystawiło 99 kandydatów w okręgach jednomandatowych, bo połowa dumy jest tak właśnie wybierana, połowa z list partyjnych. Oczywiście wystawiono dużo więcej, ale wielu zostało wyeliminowanych przed głosowaniem. Żaden z tych kandydatów nie zdobędzie mandatu w okręgach jednomandatowych, natomiast tylko w jednym regionie rosyjskim w obwodzie nowgorodzkim Jabłko mogło wystawić listę do wyborów do parlamentu regionalnego i prawdopodobnie będzie miało w nim swojego przedstawiciela, czyli taki listek figowy. Ale też dzięki temu partia będzie trudniej zlikwidować jabłko, czyli represjonować, ponieważ jednak zachowało status legalnej partii chociażby dlatego, że właśnie
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza wyników i frekwencji wyborów do dumy państwowej w Rosji, podkreślenie fałszerstw i nieprzejrzystości.
Opis procesu głosowania, w tym internetowego, i jego fałszerstwa.
Rozważania nad wpływem propaganda i represji na wyniki wyborów.
Analiza braku legalnych form protestu i opis sytuacji po wyborach.
Reakcja władzy na ataki dronów Ukrainy podczas wyborów i wpływ na społeczeństwo.
Podsumowanie i zaproszenie do innych materiałów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
We wrześniu 2026 roku w Rosji odbyły się wybory do Dumy Państwowej. Rekordowe były frekwencja, poparcie dla Jednej Rosji (partii Władimira Putina) i oszustwa. Po co w kraju, w którym Putin trzyma dyktatorską ręką władzę, organizować wybory, które nawet nie tworzą iluzji demokracji? O tym mówi Maria Domańska, ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich?