Po co Putin organizuje wybory?
We wrześniu 2026 roku w Rosji odbyły się wybory do Dumy Państwowej. Rekordowe były frekwencja, poparcie dla Jednej Rosji (partii Władimira Putina) i oszustwa. Po co w kraju, w którym Putin trzyma dyktatorską ręką władzę, organizować wybory, które nawet nie tworzą iluzji demokracji? O tym mówi Maria Domańska, ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich?
Była nawet wspólna lista Julii Nawalnej i Maksima Kaca, gdzie proponowali takie inteligentne głosowanie, czyli w zależności od okręgu wyborczego wskazywali na kogo głosować, kto ma największe szanse pokonania osoby z jednej Rosji. Ale to są takie rzace, takie bardzo, wiedziałabym, delikatne próby zamanifestowania w jakikolwiek nawet cichy, niejawny sposób dla samych siebie po prostu. Jakiejś postawy moralnej, ale widzimy, że to zupełnie nie wpływa na politykę władz. I co ciekawsze, można by powiedzieć, że społeczeństwo się nie liczy, bo Kreml na nie w ogóle nie patrzy i go nie słucha. Ale elity też są niezadowolone. I my o tym mówimy już od wielu miesięcy, że ta frustracja elit narasta.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza wyników i frekwencji wyborów do dumy państwowej w Rosji, podkreślenie fałszerstw i nieprzejrzystości.
Opis procesu głosowania, w tym internetowego, i jego fałszerstwa.
Rozważania nad wpływem propaganda i represji na wyniki wyborów.
Analiza braku legalnych form protestu i opis sytuacji po wyborach.
Reakcja władzy na ataki dronów Ukrainy podczas wyborów i wpływ na społeczeństwo.
Podsumowanie i zaproszenie do innych materiałów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
We wrześniu 2026 roku w Rosji odbyły się wybory do Dumy Państwowej. Rekordowe były frekwencja, poparcie dla Jednej Rosji (partii Władimira Putina) i oszustwa. Po co w kraju, w którym Putin trzyma dyktatorską ręką władzę, organizować wybory, które nawet nie tworzą iluzji demokracji? O tym mówi Maria Domańska, ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich?