Szmuel ha-Nagid i dziedzictwo Al-Andalus [Poetycki piątek]
Więcej OFF Czarka znajdziesz w aplikacji TOK FM - https://audycje.tokfm.pl/premium/promo/offczareks Wiersze wybrała dr Barbara Gryczan, mediewistka, tłumaczka literatury dawnej, judaistka, semitystka, adiunktka na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego.
I może zanim do naszego poetyckiego piątku wskoczymy, albo może inaczej, wskoczymy od razu na główkę, tak bym powiedział, czyli krótko mówiąc rozpoczniemy od utworu, który nas prowadzi w nastrój Nie wiem, sprzed tysiąca lat w dzisiejszej Hiszpanii. Gdy przychodzą na mnie ucisk i strapienie, przykazania Twoje są kochaniem moim. Dobryś, sprawiedliwa Twa mowa i czyny. Słowo Twoje wiecznym napełnia spokojem. Pamiętam je dzisiaj jest mi ku pomocy, gdy będąc dziecięciem leżałem w kolebce, przysłałeś z orędziem serafów niebieskich, tej nocy zjawili się w mojej izdepce, by bezmiar mi boskiej dobroci obwieścić, albowiem podejmie się Pan Twojej sprawy.
Tak. Prosiłam, żeby ten wiersz zaprezentować. Na samym początku jako wizytówkę autora, ponieważ jest to postać szczególnie wyjątkowa również na tle wszystkich pozostałych twórców epoki, tych wywodzących się z żydowskiego kręgu kulturowego. Ponieważ Szmuel ha-Nagid był nie tylko intelektualistą, poetą, opiekunem społeczności żydowskich. Tytuł Nagid to jest tytuł nadawany właśnie przewodnikom. Tłumaczy się go jako książę komuś, kto opiekuje się wspólnotą. Ale był również dostojnikiem dworskim, mężem stanu, wysoko postawionym wezyrem.
Armii muzułmańskiej, co jest absolutnym fenomenem, bo prawo islamskie teoretycznie nakazuje, żeby wojskom muzułmańskim przewodniczył muzułmanin. Także to, że Zimmi, czyli reprezentant narodów sprzymierzonych, reprezentant wiary monoteistycznej, ludów księgi, Szmuel ha-Nagid pełnił taką funkcję, jest z językiem bezprecedensowym, natomiast formalnie poradzony z tym jest prawdopodobnie tak, że on współdowodził z innymi generałami, również żydowskiego pochodzenia, ale takimi, którzy dokonali konwersji. Szmuel ha-Nagid nigdy
Szmuel ha-Nagid porównując się niejako tutaj bezpośrednio Jakuba wskazuje właśnie na swoją niebagatelną rolę jako przywódcy. A jednocześnie myślę, że dla tych, którzy kojarzą poezję z czymś intymnym, z jakimś otwarciem się swojego, no takiego wewnętrznego ja, swojego może bólu, swojej radości, mogą poczuć się trochę zaskoczeni, no bo ten wiersz jest utrzymany w tradycji, w religii, tak? On mówi nam coś o podmiocie lirycznym czy o autorze, ale jednocześnie to w takich wielkich kontekstach, tak? Nie ma takiego intymnego spotkania Tak, tutaj nie ma, aczkolwiek od tego Nagid nie stronił w swojej literaturze.
Niechaj bym mogły choć wiedzieć, żem w dobrym zdrowiu żem cały. Że mi się wiedzie, jakby w rydwanie mnie wtórym wozili. Cóż jednak, jeżeli wszystko, o co się modlę w tej chwili, to żeby dni gorzkiej rozłąki za sprawą boską pieszły, niech by nie były wspomniane i więcej przez myśl nie przeszły. No tak czujemy, że to mogło być taką bardzo młodą ręką napisane. A kto jest autorem tych słów? To wszystko stanie się jasne po informacjach Radia TOK FM. Ujawniamy. Ujawniamy, kto jest autorem tych słów. W studio pani doktor Barbara Gryczan, mediewistka, tłumaczka literatury dawnej, judaistka, semitystka, adiunktka na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego.
No był to wiersz syna wezyra Imnalna Grelli, czyli Szmuela Nagida, Jehosefa, który był zdecydowanie ulubionym dzieckiem ojca i jest jego postać bardzo często się... Synuś tatusia. Synuś tatusia, ewidentnie. Bardzo dużo wierszy adresowanych jest do niego. Bardzo często o nim Szmuel Ha-Nagid pisze. Zresztą Szmuel Ha-Nagid, który w jednym ze swoich wierszy wojennych Mówi o sobie, że on jest Dawidem swojego pokolenia, tak? Po hebrajsku Dawid to jest DVD. Tak. Więc mówi do syna, ja jestem Dawidem, a ty bądź Koheeletem, tak?
Tych, którzy mowę kaleczą, ledwo łącząc słowa. Wszak wiedz, że człowiek uczony cenny jest niczym drzewo, którego liście owoce zdrowiem obdarzają. Ciemnota warta zaś tyle, ile leśne chaszcze. Los ich oczywisty. Na opał jeno się zdają. Tak, i tutaj warto okoliczności przytoczyć. Yosef w nagłówku pisze, że pisał dla mnie własnoręcznie wybrane wiersze arabskie i wysłał mi je z obozu, gotując się do natarcia w miesiącu Nisan 4806 roku. Polecił mi je czytać, bym mógł ćwiczyć na nich swój język i poprawić swą wymowę oraz biegłość w arabskim.
Do nich dołączył zaś ten wiersz. Czyli wiersz z dedykacją, którą ojciec skreślił tym literackim, hebrajskim, kierując do syna coś w rodzaju przygotowanej własnoręcznie antologii, podręcznika klasycznej literatury arabskiej z poleceniem, żeby Żeby syn się uczył, bo nawet w obliczu śmierci i w decydujących momentach no ta troska o wychowanie i edukację serca ojcowskiego nie opuszcza, także no taki barwny tutaj obraz się nam maluje, o osobistej też relacji, prawda? Tak, też myślałem nad tym wierszem, bo mówi on nam się trochę wydaje obrazoburczy, taki brutalny, no także, że przez wiele lat mieliśmy komfort tego, że dzieci mogły mieć dzieciństwo, chodzić do szkoły i się bawić, kiedyś w wojnę, a potem w gry, też wojenne.
Odparł na to ze złością strojąc srogie miny. Jakże tak? To przez Boga zakazane czyny. Chodź, mój Panie, niech na mnie spoczną Twoje winy. To jest jeden z wielu homoerotyków. Poezja homoerotyczna była obowiązkowym elementem repertuaru wówczas. Hiszpania. Hiszpania... Chrześcijanie, Żydzi, Arabowie, poezja homoerotyczna, religijna. Głównie tak. I komu to przeszkadzało? Poezja homoerotyczna, religijna. Ten wiersz jest dosłownie kipi nawiązaniami biblijnymi. Biorę na siebie twoje grzechy. Tak, to jest cytat z Abigail, która zwraca się w ten sposób do króla Dawida, prosząc o łaskę dla swojego męża.
Tak, pojawia się z prośbą o odpuszczenie grzechów kochankowi, ale wcale nie grzechu np. homoseksualizmu, tylko grzechu takiego, żeś miał porzucić. Czyli zdrada jest grzechem. Tak. No to jeszcze może na koniec też jeden z Piękny tekst z tej antologii. Urzekł mnie językiem i przekładem, Panie, oczywiście. Gdzie się zwrócił jelonek z niesfornym językiem, owiany w oniu mirry pachnący goździkiem? Miesiąc w pełni przyćmiewa lśnienie gwiazd tysiąca, choć, mój miły, swym blaskiem przyćmij nim miesiąca. Język miękki, a głos twój słodki jak gruchanie synogarlic, jaskółek, gdy pora nastanie.
Chciał rzec przestań, a pieszczot usta zaświadczyły skwapliwie, postąpiłem zgodnie z żądaniem, miast grzeszymy w gęstwiny. Wybąkał mój miły, pieszliśmy za parkan osadzony liliami. Tak, tutaj ten element językowy jest najbardziej fascynujący. Pani to doskonale rozumie, jako osoba, która zajmuje się tłumaczeniem, że czasami słowa, które ktoś mówi, my inaczej rozumiemy. No tutaj właśnie ten niesforny język, tam jest , czyli jest to słowo, które pojawia się w Biblii dla określenia albo osób niemych, albo właśnie z wadą wymowy ciężką.
No i tutaj jest takie pytanie się pojawia, o co chodzi, z kim ono rozmawia, kim jest ten kochanek, ponieważ jak mówię, fascynująca była ta rzeczywistość pod względem przenikania się kultur i języków. Bardzo często było tak, że właśnie na przykład jeżeli Mateusz będzie opowiadał o swoim tomie arabskim, to u niego pojawia się... Chodzi o doktora Mateusza Wilka, który już się wypowiadał. A, to tam jest taki wiersz, w którym poeci imprezują w klasztorze, tak? Chodzili arabscy twórcy na wino do klasztorów, no bo sami wina nie pędzili, to jest haram. Tak, kto nigdy nie imprezował w klasztorze, niech pierwszy rzuci kamieniem. Pani doktor, tutaj już muszę niestety zatrzymać, bo już to jest koniec naszej poezji, ale mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości powrócimy jeszcze, bo jest to piękna poezja, pięknie przetłumaczona.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Więcej OFF Czarka znajdziesz w aplikacji TOK FM - https://audycje.tokfm.pl/premium/promo/offczareks
Wiersze wybrała dr Barbara Gryczan, mediewistka, tłumaczka literatury dawnej, judaistka, semitystka, adiunktka na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego.