Laboratorium społeczne Ziem Odzyskanych – geneza i wnioski - Piotr Zduńczyk
Kolejne wybory to kolejne mapy ukazujące podział Polski na wschodnią i zachodnią, konserwatywną i liberalną – „zaściankową” i „oświeconą”. Znów Podkarpacie udzieliło rekordowego poparcia kandydatom szeroko pojętej prawicy: Karolowi Nawrockiemu, Sławomirowi Mentzenowi i Grzegorzowi Braunowi. Z kolei w województwach Ziem Odzyskanych najlepsze wyniki osiągnęli kandydaci obozu lewicowo-liberalnego. Warto się po raz kolejny pochylić nad pytaniami, skąd bierze się ten podział w polskim społeczeństwie, czy można go zażegnać oraz czy możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby się z tego czegoś nauczyć.
Wśród nowych mieszkańców poniemieckich miast i wsi powszechne było poczucie tymczasowej obecności na tych terenach. Jeszcze przez wiele dekad społeczeństwo żyło w obawie przed powrotem Niemców lub utratą przydzielonych mieszkań i gospodarstw, które Polacy otrzymali od komunistycznego aparatu państwowego. Nie było to zresztą nieuzasadnione. Rodziny były przenoszone do innych mieszkań przez cały okres PRL. Moja własna rodzina została wyrzucona z nadmorskiej kamienicy do bloku w centrum miasta, gdyż budynek kamienicy zaaranżowano jako sanatorium państwowe. Tego rodzaju niepewność sprzyjała brakowi właścicielskiego podejścia do nowej małej ojczyzny. Do dziś jest to widoczne w tak przyziemnych kwestiach jak podejście do modernizacji i remontu własnych domów czy mieszkań, a także w mniejszym szacunku dla własności i przestrzeni publicznej.
Ograniczone zasoby własności prywatnej sprzyjały rozkradaniu mienia publicznego. Z zakładów pracy wynoszono wszystko co tylko możliwe, od płodów rolnych, przez środki chemiczne, aż po gotowe sprzęty gospodarstwa domowego produkowane w fabrykach PRL. Ten kulturowy rys cwaniaka i kombinatora do dziś pozostaje wyraźniejszy wśród mieszkańców naszych kresów zachodnich. Jak wspomniano, w tych regionach obserwuje się również wyższy w porównaniu z resztą kraju poziom przestępczości. Statystyki policyjne wskazują, że w województwach lubuskim i zachodniopomorskim wskaźniki przestępczości przewyższają średnią krajową. Często tłumacze się to skutkami transformacji ustrojowej, w tym likwidacją PGR, która doprowadziła do bezrobocia i marginalizacji znacznych grup społecznych.
Analiza mapy przestępczości w zestawieniu z rozmieszczeniem dawnych PGR nie wykazuje jednak pełnej korelacji. Kolejnym kluczowym aspektem środowiskowym kształtującym postawy moralne mieszkańców ziem zachodnich jest brak namacalnego zakorzenienia w polskiej tożsamości narodowej. Mimo, że propaganda PRL podejmowała intensywne działania, by spolonizować miasta takie jak Szczecin czy Gorzów Wielkopolski, w oczach Polaków nie mogły wypełnić historycznej pustki. W większości miast i wsi ziem odzyskanych próżno szukać wyraźnych polskich akcentów kulturowych czy historycznych. Owszem, można przywoływać Wrocław jako prastary gród piastowski, czy Kołobrzeg jako siedzibę jednego z pierwszych polskich biskupstw, lecz są to raczej odległe odniesienia niż przejawy rzeczywistej historycznej obecności Polaków na tych terenach.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kolejne wybory to kolejne mapy ukazujące podział Polski na wschodnią i zachodnią, konserwatywną i liberalną – „zaściankową” i „oświeconą”. Znów Podkarpacie udzieliło rekordowego poparcia kandydatom szeroko pojętej prawicy: Karolowi Nawrockiemu, Sławomirowi Mentzenowi i Grzegorzowi Braunowi. Z kolei w województwach Ziem Odzyskanych najlepsze wyniki osiągnęli kandydaci obozu lewicowo-liberalnego. Warto się po raz kolejny pochylić nad pytaniami, skąd bierze się ten podział w polskim społeczeństwie, czy można go zażegnać oraz czy możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby się z tego czegoś nauczyć.