Mentionsy Mentionsy
Nowy Ład
Nowy Ład

Laboratorium społeczne Ziem Odzyskanych – geneza i wnioski - Piotr Zduńczyk

30.11.2025 ·31 min 24 s

Kolejne wybory to kolejne mapy ukazujące podział Polski na wschodnią i zachodnią, konserwatywną i liberalną – „zaściankową” i „oświeconą”. Znów Podkarpacie udzieliło rekordowego poparcia kandydatom szeroko pojętej prawicy: Karolowi Nawrockiemu, Sławomirowi Mentzenowi i Grzegorzowi Braunowi. Z kolei w województwach Ziem Odzyskanych najlepsze wyniki osiągnęli kandydaci obozu lewicowo-liberalnego. Warto się po raz kolejny pochylić nad pytaniami, skąd bierze się ten podział w polskim społeczeństwie, czy można go zażegnać oraz czy możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby się z tego czegoś nauczyć.

Nie w pełni odpowiada to jednak rzeczywistości. Największą grupę pionierów stanowili mieszkańcy centralnej Polski. Według szacunków profesora Andrzeja Saksona, socjologa specjalizującego się w historii ziem odzyskanych, właśnie ta grupa stanowiła około 50% wszystkich osadników. Kresowiacy mieli stanowić około 30%, polscy autochtoni zaś głównie za Śląska i Mazur kolejne 20%. W mniejszym stopniu ludność regionu tworzyli również Niemcy, którzy pozostali w swoich majątkach, a także Ukraińcy i Łemkowie przesiedleni w ramach akcji Wisła. Swój udział w tej mieszance mieli również Polacy powracający z Syberii i państw Europy Zachodniej.

a tymi bardziej tradycyjnymi regionami centralnej i wschodniej Polski. Wpływ na to może mieć właśnie większy udział małych, zżytych społeczności kresowych, a w niektórych przypadkach także ludności autochtonicznej, przede wszystkim Opolszczyzna. Historyk Andrzej Friszke zwraca uwagę, że w mniejszych miejscowościach, takich jak te w okolicach Bolesławca, kresowiacy tworzyli wspólnoty oparte na tych samych fundamentach, które kształtowały ich życie przed wojną, na katolicyzmie i rodzinie. Konserwatyzm tych społeczności kontrastował z liberalizmem większych miast i gmin zdominowanych przez zatomizowane grupy osadników, co tworzyło obraz regionu pełnego wewnętrznych sprzeczności. W metropoliach takich jak Wrocław wpływy kresowiaków stopniowo rozmywały się w bardziej zróżnicowanej populacji, co z czasem sprzyjało większej liberalizacji społeczeństwa.

Zanim spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie, warto poruszyć jeszcze jedną istotną kwestię. Rozwój dużych ośrodków miejskich, które od lat pozostają bastionami liberalnych ugrupowań politycznych. Jedynym miastem wojewódzkim, w którym większość mieszkańców poparła Karola Nawrockiego, jest Rzeszów. Jeszcze dekadę temu, w 2015 roku, w Lublinie zwyciężył konserwatywny kandydat Andrzej Duda. Cofając się dalej w przeszłość, przypomnimy sobie, że Lech Kaczyński sprawował urząd prezydenta Warszawy, ciesząc się silnym poparciem. W drugiej turze wyborów w 2002 roku zdobył aż 70,54% głosów, czym wyraźnie pokonał Marka Balickiego z koalicji SLD-UP. Skąd zatem współczesna dominacja liberalnych poglądów w dużych miastach?

Faktycznie jeszcze w 2015 roku podział ten był wyraźny. Jednak jeżeli porównamy mapy poparcia dla kandydatów w PCPO... W poszczególnych gminach w drugiej turze wyborów prezydenckich w latach 2015, 2020 i 2025 można zauważyć, że od co najmniej pięciu lat granice zaborów przestają być widoczne, a coraz więcej gmin opowiada się za kandydatami prawicowymi. W 2020 roku Rafał Trzaskowski wydał w 601 gminach. podczas gdy w 2025 liczba ta spadła do 548. Niewielki wzrost poparcia procentowego dla kandydatów PiS jest widoczny również w odniesieniu do województw zachodniej Polski. Karol Nawrocki w 2025 roku poprawił wynik Andrzeja Dudy z 2015 roku we wszystkich województwach ziem odzyskanych, z wyjątkiem Dolnego Śląska.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.