SŁUŻBY U NAWROCKIEGO, REFERENDUM W KRAKOWIE I KŁÓTNIE W RZĄDZIE! | Miziołek & Olczyk
W najnowszym odcinku „Niedyskretnie o politykach” zaglądamy tam, gdzie polityka puka najgłośniej - czasem nawet z udziałem służb. Będzie o mieszkaniu Nawrockiego po fałszywym alarmie, krakowskim referendum, które odwołało prezydenta Miszalskiego, i o koalicyjnych iskrach na linii Tusk - Pełczyńska-Nałęcz.
Ma być ten podatek spalinowy wykreślony. To znaczy, że jednak te samochody spalinowe będą mogły się poruszać. A oni byli trochę w tym Krakowie bardziej nadgorliwi od, powiedziałabym, nakazów Unii Europejskiej. Chcieli być tacy nowocześni. Świętsi od papieża, jak to się mówi. I nakładali tym ludziom kolejne kagańce, za przeproszeniem, naprawdę, no bo w Warszawie przecież na tyle sprytny był jednak Rafał Trzaskowski, że przed wyborami, których znowu nie wygrał, jednak nie było kar za to, że te samochody spalinowe wjeżdżały do centrum miasta, chociaż centrum to jest ta ścisła strefa, tak, tego czystego powietrza, ale Straż Miejska ani jednej osobie nie wręczyła mandatu za to. I to też było pokazywanie, że dobra, niby są te przepisy, ale my tak ulgowo je traktujemy.
I byłby lepszym prezydentem. Tego nie wiemy, ale... Na moje oko byłby lepszy niż pan Sutryk. Więc wiesz, jednak to są kandydaci powiedziałabym Platformy Obywatelskiej. Nie to, że nie ma ich w partii oczywiście, ale to jednak jest ich nominacja. Pan Piołek był zresztą takim kandydatem, który po prostu... Ponadpartyjnym i popierali go wszyscy. Tak jest. To jest prawda. No więc tak czy owak nie wygląda to dzisiaj samorządowo dobrze, ale w drugiej części powiemy o tym, jak to nie wygląda też ogólnopolsko dobrze dla Donalda Tuska. Ubiegły tydzień obfitował w rozmaite wydarzenia, między innymi w takie, że straż pożarna wywaliła drzwi w domu... Wywaliła? Tak, wywalili drzwi, bo nikogo nie było.
Wyważyła Eliza, wywalili. Efekt jest ten sam, tak? Drzwi zostały wywalone z zawiasów prawdopodobnie. I co, oni później naprawiają? Właśnie też się nad tym zastanawiam, bo już później informacji nie było. Ale przecież Straż Pożarna interweniuje, więc chyba nie może za to płacić. Ale kto? Ale to nie jest wina osoby, u której był fałszywy alarm. Nie, nie jest wina osoby. Nawet powiem więcej, byłam lekko zaskoczona, bo o ile policja, jak dostaje zgłoszenie typu dziecko się chce popełnić samobójstwo, jest w łazience pod danym adresem, to nie ma jak, nie wchodząc do tego mieszkania, nie ma jak tego sprawdzić. Ale do diabła. Jeżeli jest pożar, jeżeli jest zgłoszenie o pożarze, no to chyba coś widać.
Bo jednak tutaj, no może, mogą ulegać różnego rodzaju prowokacjom. To jest najbliższa rodzina prezydenta, I wydaje mi się, że w momencie jak Straż Pożarna dostaje adres taki, to od razu powinien informację dostawać SOP, że pod tym adresem mieszkanie, które jest wpisane do świadczenia majątkowego prezydenta, jest jakaś sprawa. Prosta konsultacja. I w tym momencie przyjeżdża i SOP, i Straż Pożarna. Oni to zabezpieczają. I prosta właśnie konsultacja. I nie ma wtedy żadnego problemu. No, ale tak się nie wydarzyło. Strażacy weszli. Okazało się, że zostali nam rani. Jak nie po raz pierwszy, to już powinno jednak mimo wszystko wzbudzić jakiś taki sygnał ostrzegawczy, że to przecież była taka fala tych fałszywych zgłoszeń.
I to nie wynika z naszej dezinformacji, to wynika z braku informacji ze strony rządu. Ogólnego chaosu informacyjnego. Dom rodzinny prezydenta oznacza dom rodzinny prezydenta, a nie dom członka rodziny prezydenta. Może trzeba pójść do pana Bralczyka, jeżeli panowie politycy nie potrafią się tak wysłowić dobrze w takim zaznaczeniu. No ale tak czy owak. Więc oni następnego dnia próbowali to umniejszać. I poszła cała strategia na umniejszanie sprawy, prawda? Że tutaj, że to jest wina, no i się okazało i w ogóle... Wina prezydenta w ogóle. Nie, to jest wina mediów. Mediów. To jest wina mediów i to jest już tutaj, że oni sobie szukają nie wiadomo jakiej tutaj awantury i wszystko i tylko te pisiory robią awanturę. Straż Pożarna działała jak należy. Tak i w ogóle wstyd, że Straż Pożarną tutaj się oskarża o złe działanie.
Ja tej absolutnie Straży Pożarnej o to nie oskarżam. Bardziej oskarżam polityków i tego, że tam SOP nie przyjechał. Więc ta pani rzeczniczka, która chyba raczej spała w nocy niż informować na bieżąco. Jak każdy normalny człowiek. Każdy normalny człowiek? Śpi w nocy. Jak coś się dzieje, to się nie śpi. To ona zaczęła, że właśnie S.O.P. nie ma obowiązku ochraniania, bo to nie był dom pana Nawrockiego, mieszkanie pana Nawrockiego. Rzecznik w Polsat News stwierdził, że to było mieszkanie należące jednak do Karola Nawrockiego, tak jak ty mówisz, bo wpisane do oświadczenia majątkowego. Tak jest, no. No to jak coś się wpisuje do oświadczenia majątkowego, to dla mnie jest logiczne, że się uważa to za część swojego majątku. Więc po całym chaosie i jeszcze tłumaczenie, że to był pusty budynek. No nie, kochani moi, to nie był pusty budynek. Znaczy nikogo nie było w mieszkaniu, ale tam na co dzień mieszka jego mama.
Mi się wydaje, że oni naprawdę mają poziom czasem dziesięciolatków albo i gorzej. Tych dziesięciolatków o to nie posądzam, bo naprawdę taki poziom żenady, jaki oni reprezentują, Razem budując sobie to stado troli i też takich dziennikarzy, którzy też są równie bezrefleksyjni. Jak trzeba przywalić, to przywalą w tego pisiora, a że to samo mówi premier, to ich w ogóle nie obchodzi. I rozmawia się z tym i w ogóle tam nie ma myślenia. I oni ludzi wyzywają, że ludzie nie myślą. To jest obowiązek rządu informować o tym, co się wydarzyło, dlaczego straż pożarna tam weszła, po jakim fałszywym alarmie, dlaczego... W ogóle nie ma takich działań. Teraz powinniśmy dostać informację, Członkowie najbliższej rodziny prezydenta, premiera będą objęci taką ochroną.
To nie wiem, pan premier by chciał, żeby do jego córki na przykład był fałszywy alarm i wyważyli drzwi? To by było okej wtedy, w porządku? Wiesz no, jak działa ten stop? To dobrze napisał chyba pan Jerzy Polaczek, że... Od pewnego czasu S.O.P. w ogóle praktycznie nie funkcjonuje, bo tak, prezydentowi tam wyważają te drzwi w tym mieszkaniu mamy, a z drugiej strony, i tutaj S.O.P.u nie ma, straż pożarna, z drugiej strony kradną samochód sprzed domu Donalda Tuska, później go muszą szukać, no bezpieczeństwo gorsze niż na Dzikim Zachodzie, no dosłownie tak, tak napisał. Ja się trochę z tym zgadzam, no bo żeby ukraść samochód spod domu premiera, Tu już trzeba się trochę zastanowić nad tym. Przypominamy, że został szef Sopu wymieniony na prośbę Marcina Kierwińskiego.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowana sytuacja z prezydentem Miszalskim i referendum w Krakowie, które go odwołało. Analiza skutków i kontekstu politycznego.
Analiza skutków referendum i sytuacji w Platformie Obywatelskiej, w tym sytuacji z Marcinem Kierwińskim.
Przypomnienie o wyborach prezydenckich i referendum w Warszawie, w tym sytuacji z Hanną Gronkiewicz-Walz.
Analiza sytuacji w Krakowie i narracji opozycji, w tym wpływ na rząd Donalda Tuska.
Analiza wizerunku prezydenta Miszalskiego i Jacek Majchrowskiego, wyborów i referendum w Krakowie.
Analiza sytuacji w innych miastach i przyszłości samorządu, w tym sytuacji z prezydentami Wrocławia i Konrada Fijołka.
Rozkłady dziennikarzy na temat własności mieszkania Karola Nawrockiego i działań służb. Analiza sytuacji z punktu widzenia bezpieczeństwa i prawnej odpowiedzialności.
Rozmowa skupia się na analizie propozycji pani Pełczyńskiej-Nałęcz, takich jak podwyżka progu do emerytalnego, oraz na krytyce referendów prezydenckich, podkreślając ich brak efektywności i polityczny charakter.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.