Mentionsy Mentionsy
Niedyskretnie o politykach
Niedyskretnie o politykach

SŁUŻBY U NAWROCKIEGO, REFERENDUM W KRAKOWIE I KŁÓTNIE W RZĄDZIE! | Miziołek & Olczyk

25.05.2026 ·54 min 19 s · 8 rozdziałów

W najnowszym odcinku „Niedyskretnie o politykach” zaglądamy tam, gdzie polityka puka najgłośniej - czasem nawet z udziałem służb. Będzie o mieszkaniu Nawrockiego po fałszywym alarmie, krakowskim referendum, które odwołało prezydenta Miszalskiego, i o koalicyjnych iskrach na linii Tusk - Pełczyńska-Nałęcz.

0:00 · Podsumowanie sytuacji z prezydentem Miszalskim 3

To pokazuje też, że naprawdę państwo jest dyktywia. Że bezradność służb. Tak, to bezradność pokazuje służby. Ale to nawet nie to bezradność, tylko po prostu to, że oni się tym nie zajmują. Że ich jakby to po prostu olali sprawy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo prezydenta. Sytuacja była naprawdę poważna w rządzie, dlatego że Donald Tusk musiał jechać z Sopotu. I stawić się w niedzielę rano w Kancelarii Premiera. Nie pamiętam takiego momentu, kiedy on musiał przerwać Sopot w weekend i wrócić na ósmą rano. Pan Miszalski szedł po bandzie i w ogóle dla tych ludzi nie był dobrym prezydentem. Dzień dobry, Joanna Miziołek. I Eliza Olczyk. To jest podcast Niedyskretnie o politykach. Podcast o kulisach polityki, ale też o mechanizmach, które nimi rządzą polityką.

I dzisiaj opowiemy państwu o referendum w Krakowie, w wyniku którego to referendum Aleksander Miszalski nie będzie już prezydentem tego pięknego miasta. I co z tego wynika politycznie? Będziemy mówili o właściwie ciągu dalszym, bo to był cały tydzień był pod znakiem fałszywych zgłoszeń prowadzących do bezsensownych interwencji w mieszkaniach różnych dziennikarzy Telewizji Republika, a skończyło się nawet na domu Karola Nawrockiego w Gdańsku. I co z tego wynika? I co z tego wynika? No i na koniec będziemy mówić o tym, że Senat odrzucił wniosek Prezydenta o referendum.

No a przy okazji, już tak na marginesie, że Marszałkowie Sejmu i Senatu odesłali Prezydentowi aneks do raportu o likwidacji WSI. Zacznijmy od referendum krakowskiego, które trochę było już do przewidzenia, że tak to się skończy, że jednak pan Miszalski przestanie być prezydentem, chociaż gdzieś Platforma Obywatelska się krygowała, że jednak może mu się uda, ale jest to jednak sygnał dla, mam wrażenie, całego trochę rządu, że coś zaczyna się sypać, bo PiS przynajmniej stosuje taką narrację, że od samorządu się zacznie i będą kolejne referenda w kolejnych miastach. To jest narracja opozycji. Słuszna, skoro referendum było udane. Z drugiej strony to trochę jest też tak, że na początku jednak były wybory prezydenckie, które też wygrał jednak kandydat opozycji, a teraz referendum wygrane przez też opozycję, co wskazuje na to, że tam też były takie sondaże OGB, które wskazywały, że dwadzieścia kilka procent z tych ludzi, które głosowały przeciwko panu Miszalskiemu, głosowały przeciwko rządowi Donalda Tuska, że oni tak deklarowali idąc na referendum.

2:12 · Analiza skutków referendum i sytuacji w Platformie Obywatelskiej 1

A pan Miszalski szedł po bandzie. I w ogóle dla tych ludzi nie był dobrym prezydentem, po prostu. To jest jak się trochę śmieje PiS, że Rafał Trzaskowski był dwugodzinnym prezydentem Polski, a pan Miszalski dwuletnim prezydentem Krakowa. Jednak dłużej, a poza tym wygrał wybory prezydenckie. Ale w tym, co mówisz, jest właśnie taka pewna myśl. Mianowicie pan Miszalski niedawno wygrał wybory na szefa lokalnych struktur w Koalicji Obywatelskiej. Można powiedzieć, że wszyscy ci ludzie, którzy tam są w Krakowie powinni go bronić, no bo to jest ich lider, ich lider.

5:31 · Przypomnienie o wyborach prezydenckich i referendum w Warszawie 1

To znaczy, nie było wezwań Ani przewodniczącego obecnie premiera Donalda Tuska, ani innych najważniejszych polityków, żeby do referendum nie iść i Miszalskiego obronić. No bo wyobraź sobie, co by było, gdyby były i on by przegrał. Donald Tusk zaangażowałby się w przegraną sprawę. Ale w Warszawie Donald Tusk, jak było referendum przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz, ale wtedy premier wzywał do nieuczestnictwa w referendum. Ok, to było bardzo dawno temu. Poza tym Hanna Gronkiewicz-Waltz wtedy wycofała się z tych zmian, które miała zrobić, bo to było głosowanie... Miszalski też się w dużej mierze wycofał. Nie, on się nie wycofał, on najpierw się wprowadził, a referendum było dopiero potem. I zapowiedział, że wycofa. Natomiast ona zanim to zrobiła, to ogłoszono referendum i ona się wycofała, więc już jak się wycofała, to ludzie stwierdzili i wiesz, do tej pory nie mamy podniesionych cen biletów.

8:07 · Analiza sytuacji w Krakowie i narracji opozycji 1

Nie to, że zawsze. Ale jak jest na odwrót, to znaczy rządowi tam nie najlepiej idzie, to oni dostają od wyborców mały minusik. I kto wie, czy rzeczywiście mały minusik nie doprowadził do tego, że Miszalski ostatecznie został odwołany. No to by trochę pokazywało tą narrację opozycji. To znaczy, że zaraz z tego coś większego się urodzi, że to jest jeden sygnał na to, Jedna żółta kartka przeciwko rządowi Donalda Tuska. Kolejna z rzędu, tak? To znaczy po wyborach prezydenckich, że tak to pójdzie. Znaczy jest to fatalny sygnał dla rządu, dlatego że pokazuje, że jednak ludzie są niezadowoleni z rządów przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, czy Koalicji Obywatelskiej, jak ona się teraz nazywa, ale chodzi o to, że Platforma zawsze zjawiła się jako partia samorządowa, więc jakby, że oni dobrze zarządzają samorządami.

9:43 · Analiza wizerunku prezydenta Miszalskiego i Jaceka Majchrowskiego 1

Tu zabawne było to, co powiedział były prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski. On powiedział, że tam Furt, tam Miszalski, to wszystko wina jego otoczenia i tego odpowiedzialnego za wizerunek. I ja myślę, że on ma w tym sporo racji, bo jako wieloletni prezydent Krakowa on potrafił budować dobry wizerunek. I on 20 lat był, tak? Właśnie, ale on popełniał masę błędów. Ma mnóstwo, mnóstwo za uszami, ale jak mi opowiadał jeden z polityków krakowskich, On miał zwyczaj przechadzać się po plantach, zresztą uwielbiał to. Wiesz, ludzie go zatrzymywali, gadali z nim, on chętnie z nimi rozmawiał, jak trzeba było to coś tam wytłumaczył, jak mieli jakieś pretensje.

12:21 · Analiza sytuacji w innych miastach i przyszłości samorządu 2

Tam zdaje się właśnie pan Łukasz Gibała, który był rywalem Miszalskiego w wyborach prezydenckich, że on się za to wziął i między innymi opłacił ludzi zbierających te podpisy. I oni byli oznakowani świetnie, także nie było wątpliwości pod czym oni zbierają podpisy. Było wiadomo, że chodzi o referendum, byli gęsto rozstawieni, byli bardzo aktywni i ta organizacja tego zbierania podpisów była kluczowa, bo oni W ten sposób po pierwsze nagłośnili ideę referendum, a poza tym zebrali tam ze 158 tysięcy czy coś w tym stylu. Dużo ponad to, co potrzeba było do...

Nie, nie dużo ponad. Blisko tego, co potrzebne było do odwołania pana Miszalskiego. Co prawda tam właśnie ludzie od Miszalskiego mówili mi, że to tam oszukali, bo tam wpisywali jakieś martwe dusze albo ludzi mieszkających poza Krakowem. Wszystko jedno. Efekt PR-owy był. Zdobyli naprawdę bardzo dużo podpisów. A we Wrocławiu to już była dwukrotnie próba zebrania podpisów. Za każdym razem się nie udawała. Nie udało się zebrać komitetom referentalnym tych wymaganych ...ustawą podpisów, a z tego jest taki wniosek, że jeżeli jest jakaś zorganizowana mocna opozycja, to ona to może zrobić. Jeżeli jej nie ma, to nie odwoła się prezydenta.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.