PRZEBIEGŁEM 100 KM!
Ignacy wrócił z wakacji i postanowił przebiec ultramaraton - a Mandzio i Hubert nie robili nic ciekawego w tym tygodniu ;) Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY:00:00 Intro rozmowy01:00 100 km bieg Ignacego40:00 Kolejny cel Ignacego54:00 Strefa chwały Ignacego58:00 Banery od widzów1:00:00 Wakacje Ignacego
Znaczy, to jest pewnie bardziej złożone, no bo to pewnie jest gdzieś głęboko o konstrukcji umysłu i o pewnie o jakimś radzeniu sobie z problemami i podchodzeniu do różnych tematów. No wiesz, posiadanie obsesji na jakimś punkcie w tej sytuacji dużo daje, nie? Ja uważam, to moja teoria, ale ja uważam, że gdyby coś się stało, to ty wyjść te 10 km na czworaka przyszedł do domu. Znaczy ja już to powiedziałem Sebastianowi, że jak coś, to ja pazurami się dodrapię do tego domu. Tak raczej... Że moim zdaniem już byłeś tak fix na tym punkcie, że nieważne co by się wydarzyło, to ty dojdziesz po prostu... Znaczy byłoby fatalnie. Gdybym miał kontuzję, to ja bym tu dzisiaj z wami nie siedział. Ja bym był tak rozpierdolony, że gdyby mi się coś stało, wtedy tam na tym biegłbym. Gdybym nie mógł go skończyć, to bym był nieznośny. Ja bym po prostu był nie do przeżycia, mam wrażenie. To byśmy musieli zapłacić z firmowych pieniędzy, żebyś na tę Maderę pojechał, żebyśmy nie musieli się stało tylko...
Ale nigdy nie myślałeś, że staniesz się głównym bohaterem tego serialu. Że go przeżyję, że zagram w tę grę, nie? I rzeczywiście jest tak, że polecieliśmy na tą Maderę. Lecieliśmy właśnie też z dwójką znajomych, którzy też mieli swojego syna. Nasi synowie się kojarzą jeszcze, bo się znamy, bo do przedszkola razem chodzili. Więc mieliśmy taki gwarant, że się lubimy w miarę, że dzieciaki się lubią, więc zaryzykowaliśmy, że pojedziemy razem. Plan był taki na około 10 dni. Madera to jest wyspa portugalska, ona jest u wybrzeży Afryki położona. I mam bardzo specyficzny klimat. Portugalczycy odkryli ją tam przed 1400 rokiem, coś takiego. I tam w ogóle były plantacje. I tam hodowali jakieś trzciny cukrowe, inne rzeczy itd. Jak to zawsze na tych wyspach. Jak to w ogóle te narody kolonialne, nie? Lubiły takie rzeczy robić. Więc tam były plantacje. Przez to Madera ma bardzo nietypowy klimat. Tam nigdy nie było ludzi przed kolonizacją. Jest bardzo... Jak by to powiedzieć? On jest trochę jak różne biomy w Minecrafcie.
Tam jest bardzo dużo różnych takich ekoklimatów, ekosystemów i bardzo jest dzięki temu ciekawa. Jak temperaturą w ogóle tam jeszcze jest. Więc tak, na Maderze jak było 19 stopni, to ja mam wrażenie, że to jest polskie 25. Ok. Tam jak było 19, było mi tak miło, było mi tak dobrze. I tam jest tak, że w nocy było 15, a w dzień 19. Więc jeszcze tam jest tak, że nie wiem czemu, ale tam jest tak, światło działa tak, że jakby ktoś się zgaszał. Czyli jest 7 rano, jest ciemno. 7.30 zaczyna się szarówka. 7.45 wali Ci słońce w oczy. Jakby, nie wiem czemu tam tak jest, ale może kwestia tego, że jest bliżej równika? No tak, pewnie już słońce szybciej się pojawia. To jest przepiękne, tam były wschody słońca dzięki temu. Inny kąt padania. Tak, inny kąt padania. Trafiliśmy na jakiś złoty w ogóle okres pogodowy, bo dosłownie było... Zaraz opowiem wam. Jak wlatywaliśmy, były pierdzielone wiatry, była jakaś powalona pogoda i tak dalej. Jak wlatywaliśmy.
Dzień dobry. Informujemy Państwa, że nie wylądujemy dzisiaj na Maderze. Możliwości są dwie. Albo Państwo tu zostają, przebijacie się na własną rękę na Maderę, albo wracają Państwo do Warszawy. Dziękuję. Zaraz przejdzie stewardessa z informacją, kto z Państwa chce zabrać bagaże. Dzięki, cześć, elo. Masakra, ale dobra, podejmujemy szybko kola. Ja znalazłem promy, ten właśnie znajomy mój, wiesz, zaczął już klepać hotel, znalazł jakiś ten. Niestety to jest maluteńka wyspa, na którą pływają głównie Maderczycy, bo tam kurczę prom pomiędzy i Portugalczycy. A pewnie nie byliście jedynym samolotem, który został przykierowany. Który został uziemiony, więc no dostajemy się na to lotnisko, czy jeśli taksówek nie dodzwonisz się, bo tam jest ich 10 na wyspie, no maluteńka wyspa.
Więc wiesz, mówimy dobra, 3 km do tego hotelu, dojdziemy, dojdziemy, dojdziemy do tego hotelu. Rozpierdoliła się walizka. Koło się to zjebało. Dzieci krzyczą, no już złe, 3 km idą, nie? Wścięte, wiesz, po całym dniu i tak dalej. W końcu doszliśmy do hotelu. Inclusive była, taki bardzo przyzwoity, ładny, mały hotelik. W ogóle bardzo ładna ta wyspa, Porto Santo, gorąco polecam. Nie wiedziałem, że jest taka ładna wyspa. Może lepsza destynacja niż Madera. Żebyś wiedział. Trafiliśmy tam naprawdę niezły, trafiliśmy na fajny hotelik i tak dalej. Następnego dnia wiedzieliśmy, że prom, nie będzie biletów na ten sam dzień, więc następnego dnia na wieczór. Tak. Więc udało nam się kupić betę na ten prom. Też z trudnościami, bo jak się okazuje, ten prom, strona była tak do dupy napisana, że jak odprowadzisz z mobilki, to nie była napisana pod mobilkę, tylko trzeba było na komputerze, jak otworzyłem, przesuwać w bok. Napisana w 2010 roku. I był problem, tak. Było tak, że były trzy opcje zakupu biletów.
To byli polskie biuro podróży, które tam działało i oni mieli kupione takie stare Land Rovery, tylko roczniki 95-98 i było tak, że jeździliśmy po tej Maderze i mieliśmy to przecinane zarówno tym, że pierwszy kierowca to był Polak, on jechał z takim headsetem, w każdym z tych samochodów był taki dobry system głośników i opowiadał, więc nie dość, że była taka przelotówka, coś się dzieje, to jeszcze do tego dało różne anegdotki, smaczki, wiesz, takie tam historyczne, polityczne o tym i w ogóle. To jeszcze to wszystko było przycięte off-roadem. Zdejmowali dachy i mogliśmy sobie wystawać na górze i zapierdalaliśmy po takim naprawdę off-roadzie, ale takim, że te samochody to ujeżdżały. Oni mówili, że konkretnie te samochody mają. I rzeczywiście, jak patrzyłem, bardzo dużo tych konkretnych land rowerów tam było. Wydaje mi się, że jakiś gold standard tam był. Bo oni mówią, stare land rowery, zele elektroniki, po prostu toporne fury, które są w stanie przejechać wszystko.
Zajebiście było, naprawdę było zajebiście. My przejechaliśmy na trzy cizny, my wzięliśmy jeszcze jedną wycieczkę, której my nie wzięliśmy i naprawdę zjechaliśmy kawał tej madery, bo zjechaliśmy i zachodnie wybrzeże, więc tak jak mówię, o tych biomach opowiadam wam, to byliśmy, nie wiem, na przykład na jakichś takich klifach, nieomalże jakichś takich szkockich, takich wiesz, opadających, gdzie wieje bardzo mocno wiatr. Potem byliśmy na przykład w takim płaskowyżu, gdzie stały wiatraki i był taki, wiecie, klimat takich Tatr Wysokich, nie wiem, coś takiego. Potem była jakaś taka dżungla. Jakbyś kilka krajów PAPRODKA
No tak. No bo jakieś takie króliki były, jakieś bardzo mało życia było, to te drzewa rosły jak popierdzielone tam, więc tam jest niesamowity klimat. Wszystko z góry, Madera jest bardzo wodną wyspą, to znaczy tam spływają rzeki, które oni potem obudowali, to się nazywa system lewady. Lewady to są taki naturalny system nawadniania pól, one wyglądają trochę jak takie tarasowe pola niemalże i tam jest tak, że masz dostęp do lewady do wody i na przykład jest tak, że... Po tych lewadach się chodzi w ogóle. Można po nich iść, tam są takie betonowe bloczki, są całe służby, które się tylko zajmują lewadami. I jest tak, że np. masz, nie wiem, w sobotę od 10 do 12 masz wodę na swoje pole. Ona jest w ogóle tańsza niż woda taka ten. I nagle ci płynie takim, wiesz, kanałem woda i ci twoje pola nawadnia. Ale to musi fajnie wyglądać. Mega fajnie. Ten system jest bardzo stary, no bo to stworzono w jakimś tam XV wieku, takiego donawadniania, może później, nie pamiętam już.
Ale mega fajnie. To wszystko jeszcze przesięte historiami, jak oni opowiadają o sytuacji politycznej tej Madery. Bo tam jest tak, że Portugalia była pod takim... Od lat. Dzięki temu prawa pracownicze są tam bardzo wysokie. Wszystko pasuje do ich stylu pracy, żeby była jasność. To wszystko tam gra i trąbi. Ale co się pojawia, jak partia jest jedna dużą władzy? No wujowo, szwagrowo i w ogóle. I tam jakieś historie o jakimś porcie towarowym, który ma prom tylko do jednego miejsca. Że tam kiedyś próbowały wejść jakieś firmy, Unia Europejska dała dotacje.
Nigdy nie jest ponad miarę. A tutaj zazwyczaj jak się robi na Polsce, to zawsze jest zrobione, żeby było dobrze. Coraz więcej tak widzę. Czym zajmuje się Madera? Madera ma bardzo dużo rolnictwa, bardzo specyficznego. Na przykład ma swoje banany lokalne. Oni mają takie jak mamy oscypka, to jest banana Madeira, to jest na przykład banan maderski. Czyli to, oni jakby zapatrują w owoce i warzywa jakby te wszystkie inne archipelagi, wyspy? Zasadniczo musisz przyjąć, że Madera jest bardzo biedna. No tak. Jest bardzo biedna, bo jest po prostu malutką wyspą, która jest tak naprawdę pośrodkowa. 200 tysięcy mieszkańców pewnie. 200, 40. Nie masz za specjalnie przemysłu. Wiesz, ona jest zabiedzona. A tam jeszcze było takie wydarzenie, bo jak wspominałem o tej dyktaturze Salazara, Portugalia jak traciła swoje kolonie, to jest cały taki w ogóle monument i taki ruch był, że z tej Madery bardzo dużo brano chłopaków na wojnę. Bo Portugalia jak próbowała utrzymać swoje kolonie, tam za tej dyktatury,
Wojna chyba w Angolii. Angola to była portugalska kolonia. Kilkadziesiąt tysięcy w ogóle chłopaków poginęło z tej Madery. W ogóle, wiesz, tam bardzo dużo było branych, wiesz, na pobór obowiązkowy i tak dalej. Może kilkadziesiąt przesadzam, ale bardzo dużo chłopaków poginęło, co skutkowało tym, że Madera miała bardzo duży eksodus ludności. Masa ludzi uciekała. I na przykład ogromna mniejszość maderska, maderczyków, bo oni są autonomią, jest na przykład w Wenezueli. Bo Wenezuela w latach 80. była całkiem bogatym krajem. Nie była w Europie w ogóle, więc jest tam, w RPA. Nie wspomnę, że też dużo ich, jakby mniejszych tam uciekali, więc jakby jest tak, że Maderczycy też emigrowali, mają też sporą historię migrancką, jeżeli o to chodzi, nie? Ty powiedziałeś, że to jest miejsce oparte kompletnie o turystykę teraz? Czy ma normalne, czy tam się odbywa życie też poza turystyką? Tam jest trochę dzień jak co dzień, dzień po dniu. Tam jest takie, że mam wrażenie, że tam turyści teraz weszli i to sporo zrobiło problemu, bo na przykład wystrzeliły ceny lokali i teraz oni nie bardzo mają co z tym zrobić, bo wszyscy robili tak...
Kierowcy z Madery to low-cortisol, high-cortisol to są wszyscy turyści. Polaki, Niemcy, spoceni, jak to kierunek jazdy. Tam się w ogóle inaczej jeździ po rondach. Zdłuż wybrzeża pewnie? Zdłuż wybrzeża pewnie?
Zdłuż wybrzeża pewnie? No zgaduję, że są. Takich górskich jest, plus na Maderze jest w ogóle bardzo znany bieg ultramaratoński Mute, czyli Madera coś tam i Ultra Trail. I to jest jeden z takich najbardziej znanych, bo tam no przez to, że tam jest tak i te dżungle i w ogóle, tam jest bardzo dobry teren taki ultramaratoński, się biegnie w ogóle całą wyspę po brzeg. Więc teraz wraca w ogóle w tym roku ten Mute, bo go nie było przez jakieś tam kilka lat. Tak jak Kubuś Puchatek pisał Mute. Mute. On raczej tam nie biegł. A może biegł, chuj biegł. Wracając, więc Madera naprawdę niesamowicie, bardzo ładne. Mieliśmy fajne knajpy pogarniane, na śniadanie... Co najlepszego zjadłeś?
Co najlepszego zjadłeś na Maderze? Bardzo dobra była eszpada, czyli taka ichniejsza ryba z bananem. W ogóle na słodko się jadł. Banan był pieczony, więc na słodko. Ale mięso? I o, się jadło. Na Maderze jest tak, że oni tłumaczyli, że jest jedna sałatka maderska. I w Maderze jest jedna sałatka. Pomidor, ogórek, tam trzy rzeczy i że generalnie zasadnicze jakieś u lokalsów... Czekaj, jakiś biały ser na to coś? Nie, nie. To różni się od śródciemnomorskiej tej sałatki. Tak, że jest jedna sałatka i generalnie jeżeli bardzo nie poprosisz albo nie jesteś w bardzo jakichś takich hotelach, to raczej dostaniesz jedną sałatkę.
Ale są otwarte chyba. W Europie to by się nigdy nie wydarzyło. Nie, nigdy się nie wydarzyło. Nie no, 21.01 wszystko zamykane już jest. No wiesz, tam też jest tak, wiesz, życie jest spokojnie, spokojnie. No, z luzikiem, tranquillo, tranquillo. Tam jest dobrze, jeżeli chodzi o Kalma Kalma, więc nie, no tam jest bardzo fajne miejsce, naprawdę super, polecam, jeżeli chodzi o wycieczkę. Jednego razu nawet zrobiliśmy sobie muzea, obskoczyliśmy Muzeum Elektryczności, gdzie pokazane było, jak w ogóle tą wyspę obudowywano, bo tam bardzo dużo produkuje, dzięki lewadom, prądu z wody. No bo lecicie z góry. O całym systemie. Byliśmy w Muzeum Elektryczności. Super fajne. Dziś jakieś się świetnie bawiły. Byliśmy też w całym Muzeum Madery. Odwiedziliśmy coś. Mamy takie ogrody botaniczne, w których się jeździ taką kolejką w ogóle górską. Całym miastem wjeżdżasz do góry, więc też odwiedziliśmy. Olek był szczęśliwy, bo była taka część ala japońska, więc on powiedział, że to są... Zakon Ninjago tam jest i on tam ćwiczył, żeby zostać ninją, więc Olek był przeszczęśliwy, jeżeli o to chodzi.
No nie, zajebisty kierunek. Mega zajebisty trip. Jak mi sprzedajesz tą Maderę, że jak będzie tylko okres wakacyjny i będzie okienko wakacyjne, wyjeżdżam na Maderę. Zaczęliśmy od problemów z przylotem. No a teraz jeszcze problem z wylotem, no tak. Więc jest tak, że patrzymy... Cały wyjazd było złote okno pogodowe. I lokali się nam mówili tak, bo tam jest... Lotnisko jest tak, że jest wzdłuż morza i żeby je zbudować do standardu, jest wstawione 180 ileś betonowo takich zbrojonych pali i jest tak, że lotnisko jest na takiej estakadzie, a pod nim się w ogóle przejeżdża, a pod drogą jeszcze jest w ogóle przystań dla jakichś tam statków. I się przejeżdża nad nim. I ja nie wiedziałem, ale lotnisko na Madery jest dosyć trudnym lotniskiem do lądowania. Przez to, że tam bardzo często wieje. No tak brzmi, tak. Jest tak, że lokaliści mówili tak, że jak jedziesz tą trasą wzdłuż wybrzeża i oni mówili, jak flaga stoi, to nie wylecicie.
Ktoś na górze chciał, żebym przebiegł ten ultramaraton, żeby mi się udało wylecieć w tym jednym jedynie oknie. Z dwudziestu paru samolotów, które tego dnia leciały na Maderę, te trzy akurat wyleciały i udało się wylecieć i tak dalej. Tak, podsumowując całą twoją historię, zarówno część pierwszą, która była drugą i drugą, która była pierwszą... Naprawdę się cieszę, że przydarzyła ci się ta przygoda, że od chujowego wyjazdu po bardzo dobre wakacje, po właśnie strach czy uda ci się zdążyć, ale udało ci się, no i całość już do samego końca zwycięstwa. To byłby dobry scenariusz na film. Tak, to byłby dobry film, taki film wakacyjny właśnie, ale wiesz co, myślę, że to jest... Bardzo fajne zwieńczenie tego, jak wczoraj podejąłeś decyzję, że jeszcze raz spróbujesz. Wczoraj, w tamtym roku podejąłeś decyzję, że jeszcze raz spróbujesz. No, trochę tak, ale znowu widzi, patrz, jak splot małych rzeczy, ogromnej ilości małych rzeczy, zaczynając od gaci NRG, które były lepsze, kończąc na południowcach, którzy jednak prom odpłynął, wiesz, jakby tak dużo małych decyzji, które podejmujesz, że się okazuje, że jesteś chyba pyłkiem we wszechświecie, jeżeli chodzi o, wiesz, podejmowanie.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opowiadają o decyzji przybycia do podcastu i nagradzają się za dotarcie.
Podróżnicy opisują planowanie biegu, treningi i strategię przygotowania.
Opis etapów biegu i przygotowań, w tym role Łukasza i Sebastiania.
Podróżnicy opowiadają o problemach z nawodnieniem i szukaniu rozwiązania.
Opis strategii picia i dodawania elektrolitów podczas biegu.
Opis trasy biegu, w tym problemów z górką i strategii przetrwania.
Podróżnicy opowiadają o końcowych etapach biegu i pozytywnych zakończeniach.
Ignacy opisuje doświadczenie po biegu 100 km, w tym zakończenie biegu, użycie butów i strategię picia, a także opowieść o problemach fizycznych i psychologicznych, takich jak bóle mięśni i potrzeba picia.
Opis końcowych etapów biegu, w tym doświadczenia z escort mission w GTA i strategia zakończenia biegu.
Refleksje nad doświadczeniem, w tym myślenia o nowych sportach, takich jak Ironman, i inne biegowe wyzwania.
Podczas rozmowy autor opowiada o swoich refleksjach po biegu, w tym o treningu, strategii picia i zasadach życia. Ponadto opisuje swoje doświadczenia podczas wakacji na Madery, w tym problemy z lotem i zakupem biletów na prom.
Opowieść o problemach z przylotem i wylotem z Madery, w tym opis problemów z lotniskiem i oczekiwania na leczenie.
Podróżnik opowiada o trudnościach podczas lotu, w tym o nieprzewidzianych zmianach wiatru i decyzji o wylądowaniu. Opisuje także doświadczenia po wylądowaniu i powrót do Polski.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ignacy wrócił z wakacji i postanowił przebiec ultramaraton - a Mandzio i Hubert nie robili nic ciekawego w tym tygodniu ;) Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY: Intro rozmowy01:00 100 km bieg Ignacego40:00 Kolejny cel Ignacego54:00 Strefa chwały Ignacego58:00 Banery od widzów1: Wakacje Ignacego