"HOŁOWNIA POBŁĄDZIŁ". GAWKOWSKI O RELACJACH W RZĄDZIE I PRZYSZŁOŚCI KOALICJI
W premierowym odcinku Najsztub Pyta, redaktor Piotr Najsztub rozmawiał z wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim. Oczywiście dowiecie się o atakach rosyjskich hakerów i płynących z tego zagrożeniach dla obywateli, jak również o tym jakie relacje są w koalicji rządowej i czemu Szymon Hołownia pobłądził na swojej politycznej ścieżce. Premier Gawkowski jednak zdradzi Wam coś więcej - weszliśmy głębiej w jego młodzieńcze lata w niebezpiecznym Wołominie, a także marzenia o zostaniu kolejarzem, które zakończyły się przez... wódkę. Nasz gość jest też pisarzem kryminałów, które tworzy dla siebie i swoich dzieci, oraz nieujawnionym poetą. Przed Państwem Krzysztof Gawkowski, którego jeszcze nie znacie.
Jak premier nie może jechać na jakiś szczyt, który gdzieś reprezentujemy, na przykład Unię Europejską poza Unią, bo też tak się zdarza, to może jechać wicepremier. Ma to swoje wyrazy w takim, powiedzmy, katalogu spraw przypisanych do premiera, którego trzeba było zastępować. Ja na przykład jestem pełnomocnikiem rządu spraw cyberbezpieczeństwa, czyli delegowana funkcja przez premiera, która przynależy jemu. Czyli już ujawnijmy powiedzmy naszym widzom, kim pan jest. Krzysztof Kamil Gawkowski, minister przede wszystkim cyfryzacji. A Kamil... Krzysztof Kamil powiadomo kim? Mama zakochana była w Baczyńskim. Zakochana była tak bardzo w tej poezji Baczyńskiego, że namówiła tatę, żebym się nazywał Krzysztof Kamil.
W sprawie, o której mówimy, o tym w stosunku do Ukraińców i podnoszącej się fali antyukraińskiej. Ale chciałem o czymś innym powiedzieć, bo ta kampania dezinformacyjna Rosji wzmaga się, sam Pan mówił, trzykrotnie się zwiększyła, ale ja się zastanawiam, dlaczego Polska I Unia Europejska nie prowadzą analogicznej kampanii wobec mieszkańców Rosji. Kampanii, która by ich antagonizowała między sobą, bo na tym polega ta kampania w Polsce. Wzmacniałaby nieufność Rosjan do ich władz, czy choćby pokazywała prawdziwy obraz wojny. Ukraińcy to robią, wiemy o tym, a my nie. Ja mam inną wiedzę w tej sprawie. Jaka to jest wiedza?
Nie powiem panu o tej wiedzy, bo jest niejawna. Ale czy prowadzimy takie kampanie? Umiemy robić różne rzeczy i z jakichś powodów. Z jakichś powodów Rosja na przykład zamyka różnego rodzaju portale komunikacyjne, komunikatory. Z jakiegoś powodu wyłącza możliwość korzystania ich przez swoich obywateli. Nie bez powodu WhatsApp został wyłączony, na jakiś czas Telegram, później się wycofali z Telegrama. Z jakichś powodów tworzą rządowe ośrodki do tego. To się nie odbywa samo w sobie. Rozumiem, że Pan mówi, że prowadzimy takie kampanie. Nie, nie, nie powiedziałem, że prowadzimy. Powiedziałem, że nie będę o tym mówił, ale czy prowadzimy czy nie, to nie jest wiedza, o której będę mówił. Zapytam inaczej. Czy biorąc pod uwagę świat wartości, jaki tworzymy w Unii Europejskiej, tego rodzaju kampania, jaką Rosja prowadzi przeciwko nam, czy biorąc pod uwagę ten system wartości, mielibyśmy prawo robić to samo im?
Ale ja też tak uważam. Natomiast... Właściwie zastanawiam się, dlaczego miałby się na niego zgodzić strona amerykańska, administracja Trumpa, bo ona jest otorbiona przez tych cyfrowych miliarderów, a chyba rząd polski na wojnę administracją Trumpa z powodu tego podatku nie pójdzie. Więc jest pan trochę na straconej pozycji. No ja patrzę na to inaczej, ale pamięta pan jak pojechała grupa przywódców europejskich spotkać się z Zeleńskim z Trumpem w Waszyngtonie? Tak, bez Polski. No, ale pamięta pan to spotkanie. Siedział tam kanclerz Niemiec. Pracują nad podatkiem cyfrowym. Siedziała pani premierka Meloni.
Musi być pewne ograniczenie dla rozwoju AI, które spowoduje, że to człowiek na końcu zawsze przyciska przycisk. A kto ma te ograniczenia wprowadzić? Państwo. Polskie państwo? Unia Europejska wprowadza i Polska też musi wprowadzać. A jeżeli tego nie zrobią Amerykanie? Nie chcą tego robić. No tak, nie chcą tego zrobić i nie zrobią tego. No ale to będziemy w takim miejscu, że w którymś miejscu, w którymś momencie algorytmy, bo to one stoją za AI, za tym jak te modele językowe wyglądają, za to jak my z tych czatów korzystamy, co tam nam jest podawane. Ja nie korzystam więc. Ale większość ludzi już młodych korzysta. Też mam raport nastolatki, z których widzę, że ludzie po prostu jak czczu pragną tego, żeby sobie zobaczyć w czacie szybkie odpowiedzi. No tak. Polska też przygotowuje te elementy, bo chce mieć kontrolę, suwerenność technologiczną.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.