"HOŁOWNIA POBŁĄDZIŁ". GAWKOWSKI O RELACJACH W RZĄDZIE I PRZYSZŁOŚCI KOALICJI
W premierowym odcinku Najsztub Pyta, redaktor Piotr Najsztub rozmawiał z wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim. Oczywiście dowiecie się o atakach rosyjskich hakerów i płynących z tego zagrożeniach dla obywateli, jak również o tym jakie relacje są w koalicji rządowej i czemu Szymon Hołownia pobłądził na swojej politycznej ścieżce. Premier Gawkowski jednak zdradzi Wam coś więcej - weszliśmy głębiej w jego młodzieńcze lata w niebezpiecznym Wołominie, a także marzenia o zostaniu kolejarzem, które zakończyły się przez... wódkę. Nasz gość jest też pisarzem kryminałów, które tworzy dla siebie i swoich dzieci, oraz nieujawnionym poetą. Przed Państwem Krzysztof Gawkowski, którego jeszcze nie znacie.
Dzień dobry. Dzień dobry. Podobno jest pan wicepremierem, to prawda? Zdarzyło się. Dwa lata temu. A czy w praktyce to coś oznacza? Funkcja wicepremiera ma zasadniczo wyraz bardziej polityczny albo taki reprezentacyjny, bo prawdziwe rządzenie jest tam, gdzie jest Ministerstwo Cyfryzacji. I premier. Tak, premier jest zasadniczo najważniejszą postacią, bo on ma najwięcej tych sznurków do rządzenia. A czy jest też tak, że gdyby się zdarzyło, że Donalda Tuska by nie było, Kośniaka, Kamysza by nie było, to pan mógłby prowadzić obrady Rady Ministrów? Tak, już prowadziłem. Z formalnego punktu widzenia tak to wygląda, tak? Z formalnego punktu widzenia jest tak, że jak nie ma premiera, to prowadzi Rady Ministrów, który jest wicepremierów.
Jak premier nie może jechać na jakiś szczyt, który gdzieś reprezentujemy, na przykład Unię Europejską poza Unią, bo też tak się zdarza, to może jechać wicepremier. Ma to swoje wyrazy w takim, powiedzmy, katalogu spraw przypisanych do premiera, którego trzeba było zastępować. Ja na przykład jestem pełnomocnikiem rządu spraw cyberbezpieczeństwa, czyli delegowana funkcja przez premiera, która przynależy jemu. Czyli już ujawnijmy powiedzmy naszym widzom, kim pan jest. Krzysztof Kamil Gawkowski, minister przede wszystkim cyfryzacji. A Kamil... Krzysztof Kamil powiadomo kim? Mama zakochana była w Baczyńskim. Zakochana była tak bardzo w tej poezji Baczyńskiego, że namówiła tatę, żebym się nazywał Krzysztof Kamil.
Więc tak, jest to połączenie, ale nie żadne formalne, tylko bardziej takie... Poetycko-społeczne, bo mama po prostu uwielbiała czytać Baczyńskiego. Panie Ministrze, w Polsce średnio, jak przeczytałem, dziennie jest 50 ataków hakerskich, głównie rosyjskich, na polskie wodociągi, oczyszczalnie ścieków, szpitale. Nawet przeczytałem, że był atak na infrastrukturę cyfrową basenu. Jesteśmy w Europie najbardziej atakowani. Odpieramy, też przeczytałem w raporcie Pana Ministerstwa, prawie 95% takich ataków. A co by było, gdybyśmy nie zdołali odeprzeć tego ataku? Na przykład skuteczny atak na oczyszczalnię ścieków, co by spowodował?
Dlatego, że działa przeciwko człowiekowi. Ja zresztą bezwzględnie uważam, jestem do tego mentalnie przyzwyczajony, że prawo do wolności słowa ma człowiek, ale prawa do wolności słowa nie ma sztuczna inteligencja. Przekonamy się. Tak, przekonamy się, bo wie pan, to... Panie redaktorze, my jesteśmy w przededniu... Rewolucji cyfrowej w dobie AI dla każdego człowieka, bo ona w dobie dla firm już panuje. Ale jeszcze dzisiaj zwykli obywatele nie korzystają z niej w codzienności. Ona nie zautomatyzowała jeszcze wszystkich procesów. Ona się toczy, jest coraz szybsza, lepsza, ma większe możliwości. My też w Polsce, Ministerstwo Cyfryzacji, udało się rozpocząć budowę dwóch fabryk sztucznej inteligencji. Tak, czytałem. To wszystko robimy. Tylko też mam taką świadomość, że
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.