Mentionsy Mentionsy
Najsztub pyta
Najsztub pyta

"HOŁOWNIA POBŁĄDZIŁ". GAWKOWSKI O RELACJACH W RZĄDZIE I PRZYSZŁOŚCI KOALICJI

21.10.2025 ·45 min 23 s

W premierowym odcinku Najsztub Pyta, redaktor Piotr Najsztub rozmawiał z wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim. Oczywiście dowiecie się o atakach rosyjskich hakerów i płynących z tego zagrożeniach dla obywateli, jak również o tym jakie relacje są w koalicji rządowej i czemu Szymon Hołownia pobłądził na swojej politycznej ścieżce. Premier Gawkowski jednak zdradzi Wam coś więcej - weszliśmy głębiej w jego młodzieńcze lata w niebezpiecznym Wołominie, a także marzenia o zostaniu kolejarzem, które zakończyły się przez... wódkę. Nasz gość jest też pisarzem kryminałów, które tworzy dla siebie i swoich dzieci, oraz nieujawnionym poetą. Przed Państwem Krzysztof Gawkowski, którego jeszcze nie znacie.

Piotr Najsztub, witam. W tym tygodniu nie będę pytał o to, czy marszałek Hołownia będzie wysokim komisarzem ONZ, a może ambasadorem Polski w USA, czy zostanie nikim. Bo odpowiedzi na te pytania interesują już tylko jego żonę i dzieci. Nie zapytam też o to, kogo ucieszy ustawa o związkach partnersko-koleżeńsko-majątkowych. Bo odpowiedź jest jasna. Nikogo. Nie jestem też ciekaw, kogo zamiast Czuska Polacy w badaniach wskazują jako następnego premiera. Bo udzielający tych odpowiedzi w żaden sposób o tym nie decydują. Czas na gościa.

Chodziło tutaj właśnie o Google, Meta, Amazona. To one przez swoją wielkość hamują rozwój, hamują innowacje. Pan potwierdza takie widzenie tego problemu? Moje indywidualne widzenie jest dokładnie takie. To znaczy ja uważam, że wielcy giganci cyfrowi, dysponujący dzisiaj olbrzymim kapitałem inwestycyjnym, mogą Piotr Najsztub, Krzysztof Gawkowski, Szymon Hołownia. A jest na to sposób jakiś? Widzi pan jakiś na to sposób? Myślę, że będą rosły inne firmy, tak jak w historii przez ostatnie 100 czy 200 lat.

To się już może nie zdarzyć. Ten rodzaj rozwoju może się już nie zdarzyć. Nie uważam. Czytam raporty dotyczące między innymi rozwoju rynku procesorów. Piotr Najsztub, Piotr Najsztub, Krzysztof Gawkowski, Szymon Hołownia. Piotr Najsztub, Krzysztof Gawkowski, Szymon Hołownia. Nie tracę nadziei, że wprowadzimy to, że Platforma ma reagować jak państwo je karze. Nie tracę nadziei, że na przykład jak pojawi się jakiś model sztucznej inteligencji, taki jak był grog przez chwilę na X, to my go wyłączymy.

Karierę Szymona Hołowni, która właśnie bez gry wstępnej od razu świeci w rynk polityczny. A teraz chyba jednak uważam rejtę rada partyjnej polityki. Co pan o tym sądzi? Bardzo lubię Szymona i myślę, że nie był przygotowany do takiego rozpędu politycznego, jak się zdarzył. Czy on się w ogóle stał politykiem? Bo moim zdaniem nie. Nie można nie być politykiem, będąc marszałkiem sejmu. Jest politykiem. To, że się politykuje, to nie znaczy, że się jest politykiem. Jak się jest drugą osobą w państwie, to jest się politykiem. I można być politykiem lepszym, gorszym. Nie, ma się stanowisko polityczne. Niekoniecznie jest się politykiem. Ale wygrał je. To nie jest tak, że je dostał, bo musiała jego partia mieć wpływ na wyborców, a wyborcy na nią zagłosować, więc wygrał je. Więc był politykiem i był świetnym politykiem, bo gdybyśmy tą rozmowę prowadzili dwa lata temu, dwa miesiące po wyborach, to przypominam, oglądać Sejmu na żywo na YouTubie, oglądalność w kinach Sejmu, świetne rekomendacje, pierwsze wyniki sondażowe.

Ale to nie Szymon Hołownia. On oczywiście był elementem, aktorem w tym wszystkim i ludzie mieli taką potrzebę szklanki czystej wody. I dlatego, a ja mówię o tej polityczności Hołownic w innym względzie. Pan już wie, co znaczy sprawczość w polityce, prawdziwego polityka. Widział pan kiedykolwiek taką sprawczość w Hołowni? Opowiada bajki o tym, że przejdzie do drugiej tury, to, że on ma Wolnościowe, choć dużo bardziej konserwatywne niż o tym mówi poglądy, to jedna rzecz, ale druga rzecz, polityk musi robić rzeczy sprawnie polityczne. Myślę, że Szymon Hołownia przez brak swojego doświadczenia na koniec tego procesu dwóch lat, kiedy miał być marszałkiem, pobłądził.

To były dwa elementy, które w ostatnich kilku miesiącach przeciążyły o jego karierze. To nie wydarzyło się od razu. To się wydarzyło po wyborach prezydenckich. I nie wiem, czy na przykład po wyborach prezydenckich był na to gotowy. Podkreślam, bardzo go lubię, cenię i uważam, że on dobrze zrobił dużo dla polskiego sejmu. Bo na przykład te barierki, które tam były 8 lat, on zjął je. Wszystko wiemy. Natomiast pytanie było, czy jest politykiem. Moja diagnoza mówi, że nie. Że nie stał się tym politykiem. Pan go próbuje bronić trochę, moim zdaniem, jednak naokoło. Próbuję robić to, co wydaje mi się o nim, bo ja nie jestem przy ponach Hołowni. To pan bardziej w tym zawodzie powiedzmy dziennikarza, redaktora, publicysty mógł go spotykać. Ja go spotkałem jako polityka. Ja go nie spotkałem nigdy wcześniej, moi drodzy, oprócz tego, że moja córka oglądała Mam Talent.

No to były moje spotkania z Szymonem Hołownią, więc ja nie potrafię odpowiedzieć. Gdybym go oceniał przez perspektywę 10 lat wstecz, to bym powiedział, był konserwatywnym publicystą. A dzisiaj oceniam go jako kolegę ze spotkań, którego znam już i tylko jako polityka. Nie znam go inaczej. Jednak bycie politykiem to dużo więcej niż prezentuje nas, takie jest moje zdanie, niż prezentuje nam marszałek Hołownia. Ale jak już jesteśmy przy karierach politycznych. Pański dawny szef. Tak jest. SLD Leszek Miller odpłynął w kierunku walki z ukraińskim banderyzmem w Polsce. Walki o czystość etniczną Polaków. Niedawno Jarek Kurski, pierwszy zastępca Naczelnego Wyborczej, napisał tym tekst i zatytułował go Zgłaszam kandydaturę Leszka Millera na prezesa Urzędu Czystości i Krwi Narodu Polskiego.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.