BRAUN I KOLEDZY FASZYŚCI. PROF. SADURA: POWINNIŚMY SIĘ BAĆ! | NAJSZTUB PYTA
Grzegorz Braun i jego środowisko rośnie w siłę dzięki treściom antysemickim i prorosyjskim. Prof. Przemysław Sadura z Uniwersytetu Warszawskiego mówi szczerze: to ruchy faszystowskie, które idą po władzę. Czy Polsce grozi sojusz Kaczyńskiego z Braunem w 2027 roku? Zapraszamy na najnowszy odcinek "Najsztub Pyta".
No i w pewnym sensie my uczyniliśmy z tego centrum boiska, a nie Braun to zrobił. A pisze pan i mówi często, O tym, że ten duopol PiS i PO powoli gaśnie mu silnik. Czy może się pojawić duopol Tusk-Brown? Czy to może być nowy duopol? Nie, mimo wszystko, nie wydaje mi się. Dla nas taki silny nie jest. Nie, nie, nie, na dzisiaj nie. Zobaczymy, ale...
To jest też tak, że Braun jakoś zaistniał na tej skrajnej pozycji, ale ten system polityczny nawet w epoce Duopolu PiS-PO nie jest domknięty. On jest półdomknięty, bo trudno podważyć Duopol, nikomu się póki co to nie udało. Ale trochę miejsca zostaje na innych. Ale zostaje miejsca. Pojawiają się inne siły, tylko że najczęściej jest to tak, że są to siły jednosezonowe. Bo one przyciągają uwagę elektoratu, który jest taki wachliwy, taki niezdecydowany. To jest taki elektorat, w którym jest ludzi, którzy się zakochują, ale na trzy lata. Trzy lata, no to jest akurat... Jak większość ludzi. Podobno miłość trwa trzy lata. Zakochanie. Tak, tak, zakochanie.
To polityczne zakochanie w Polsce, poza tymi, którzy już po prostu wybrali na stałe, bo ci, którzy zdecydowali się na KO czy PiS, w dużym stopniu ten twardy elektorat, bo on twardnieje w ogóle, radykalizuje się coraz bardziej, No to już po prostu rzucili taką deklarację niemal do końca życia, tak? Ale reszta, jak uchylił się na trzy lata, czyli pozwala wejść komuś do polityki, ale nie pozwala w niej zostać. I w ten sposób mamy te kariery nowoczesnej z Petru. Kończy się właśnie przygoda Szymona Hołowni z polityką i tak dalej. Ale wróćmy na chwilę do tego zwarcia Tusk-Brown.
Tak na drugi i trzeci rzut oka to ten Braun i rosnące dla niego poparcie jest korzystne dla Tuska. Bo powoli ludzie zapominają i straszenie powrotem PiSu trochę ma coraz mniejszą siłę. Natomiast straszenie pojawieniem się antysemitów i prorosyjskich walczących z wyimaginowaną banderowską Ukrainą, to już jest dobry przeciwnik na ogniskowanie emocji i jak gdyby mobilizowanie własnych elektoratów, elektoratu Tuska. Myśli pan, że to tak może zadziałać? To oczywiście może tak zadziałać. Platforma Obywatelska na tym jechała cały czas, tylko w roli Brauna był Pisi Kaczyński.
Czyli gdyby PiS chciało wrócić do władzy, to musiałoby i z konfederacją Bosaka i Mancena się dogadać, ale też z Braunem. Myśli pan, że Kaczyński byłby gotowy na taki pakt z diabłem? Pytanie raczej jest takie, czy diabeł byłby gotowy na pakt z Kaczyńskim. Serio, bo Kaczyński myślę, że tak. Kaczyński pokazywał już, że w zasadzie z każdym diabłem czy innym indywiduum potrafi się dogadać, jeżeli chodzi o władzę. Możliwość utrzymania się przy władzy czy dojścia do władzy. I w zasadzie jakby sobie przypomnieć co... Wcześniej mówił o Lepperze.
Na przykład są dwa diabły. Jeden jest wcielony, drugi taki powiedzmy semidiały. Ale Mencen to też nie jest polityczny anioł. Nie wiemy jeszcze, co on zrobi w polityce. Więc tutaj może nie chcieć Braun, ale może też nie chcieć Mencen. Konfederacja może chcieć być takim rozgrywającym. W sumie może wchodzić w koalicję z PiS-em, ale w zasadzie mogłaby też wchodzić. Braun nie ma takiej zdolności koalicyjnej, prawda? Ale Konfederacja, co pokazał nasz sondaż po wyborach prezydenckich, jest też akceptowana jako koalicjant KO przez większość wyborców.
Pod warunkiem, że to daje możliwość odsunięcia PiS-u od władz. Więc Braun może nie chcieć, może nie chcieć Męcen. Kaczyński to akurat, moim zdaniem, my możemy być pewni, że będzie chciał. Chciałbym, żebyśmy chwilę porozmawiali o Polskim 2050. Dla mnie, wie Pan, jest to taka, no to jest kuriozalna partia, ponieważ policzyłem sobie, że co trzydziesty członek tej partii jest parlamentarzystą. Bo jest ich tam 31, członków jest siedmiuset paru. No nie ma partii na świecie takiej, w której co trzydziesty członek jest zwykły członek, jest parlamentarzystą. I teraz... Czy oni mieli kiedykolwiek swój elektorat?
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.