Mentionsy Mentionsy
Najsztub pyta
Najsztub pyta

BRAUN I KOLEDZY FASZYŚCI. PROF. SADURA: POWINNIŚMY SIĘ BAĆ! | NAJSZTUB PYTA

04.02.2026 ·51 min 58 s

Grzegorz Braun i jego środowisko rośnie w siłę dzięki treściom antysemickim i prorosyjskim. Prof. Przemysław Sadura z Uniwersytetu Warszawskiego mówi szczerze: to ruchy faszystowskie, które idą po władzę. Czy Polsce grozi sojusz Kaczyńskiego z Braunem w 2027 roku? Zapraszamy na najnowszy odcinek "Najsztub Pyta".

Ja panu zacytuję dwie wypowiedzi z tego kongresu. Tomasz Zomer, bliski Braunowi działacz i redaktor naczelny najbliższego czasu, Porównywał współczesną Polskę do obozu Auschwitz i mówił tak. Ten obóz Auschwitz, Polska, trzeba zlikwidować. Komendanta kapo i blokowych ukarać, najlepiej śmiercią. Z kolei na Unii Europejskiej na tym kongresie mówiono między innymi, że to jest twór całkowicie masoński, a obecnych sojusznikach i sojuszach Polski, że są oparte wyłącznie o kapitał żydowski. Czy takie poglądy były w Polsce zawsze, czy to jest coś nowego?

Antysemityzm, a zwłaszcza antysemityzm bez Żydów, ma w Polsce bardzo długą tradycję. Natomiast też takie poglądy, jeżeli spojrzymy na Brauna, to jest fenomen. Bo on przyciągnął elektorat, który ociwko jest dość wysoko wykształcony. Tak, to prawda. I nawet majętny dosyć też. Sam Braun robi wrażenie, jeżeli się porozmawia z jego wyborcami. Czy on tak naprawdę uwodzi wyborców? No bo polityk musi wyborców również uwodzić. Nie tylko przekonywać argumentami, ale musi... No to przede wszystkim erudycją, sposobem... Językiem polskim.

Pięknym językiem polskim, jeżeli chodzi o formę, bo treść jest absolutnie nie do przyjęcia. W pewnym sensie Braun jest takim przedwojennym warszawskim inteligentem przeniesionym po prostu, a takim endeckim, jak to inteligencja warszawska wówczas w dużym stopniu. Takim żidożercą, który by poparł getta ławkowe tego typu rozwiązania. Więc to jest coś, co w zasadzie lat minęło, nic się nie zmieniło. A poparłby nic w cenie sklepów żydowskich? Gdyby były oczywiście, bo chwilowo ich nie mamy. Pytanie oczywiście, ile tutaj jest...

Ile tutaj jest takiego efekciarstwa, ile jest rzeczywiście... Czy to jest tylko PR? Ale wiemy doskonale, że język ma tą swoją taką funkcję performatywną. Zmienia rzeczywistość, tworzy rzeczywistość. Polityk musi mieć odpowiedzialność, musi mieć świadomość odpowiedzialności za swoje słowa. Nie da się po prostu pewnych rzeczy powiedzieć, a potem stwierdzić, jak to tylko słowa. Widzimy, jak działa to w wykonaniu Trumpa. I to jest absolutnie nieakceptowalne. Myślę, że tak, mógłby coś takiego powiedzieć. Ale wie pan co? Ja mam taką tezę, może zbyt śmiałą, że Braun w swojej istocie nie jest antysemitą. Że on przyjął tą narrację, żeby zyskać poklask, bo jego wypowiedzi sprzed dziesięciu, nawet pięciu lat, w ogóle nie zawierają tych elementów antysemityzmu.

Pamiętamy Leszek Bubel, był taki działacz antysemicki, jawnie antysemicki, wydawał gazetki i tak dalej, ale to rzeczywiście był margines. A nagle jednak, bo to jednak europoseł jest Braun, ma swoich posłów trzech chyba w parlamencie i nagle w takim, można powiedzieć, mainstreamie te poglądy są obecne. Co przestało działać? To nie jest tak, że to tylko w przypadku antysemityzmu dzieje się coś takiego. Generalnie mamy do czynienia ze zjawiskiem, żeby zrozumieć w ogóle co się dzieje. Czym jest populizm, jak on zmienia funkcjonowanie sceny politycznej, debaty politycznej.

Ależ podlega. Nie to, że będzie podlegała, ona już podlega, bo przecież to nie jest tak, że Braun dopiero w trakcie, nie wiem, sobotniego kongresu odsłonił kartę i pokazał, Nie, znaczy ten antyukraiński, antysemicki, antyunijny, w ogóle ksenofobiczny, obrzydliwy język był częścią kampanii prezydenckiej, był częścią każdej debaty prezydenckiej, w której... Ale to było ignorowane przez tych głównych polityków. Nikt nie zabierał w tej sprawie głosu tak poważnie. Nie mówił, to jest zło, musimy z tym walczyć. Nie było takich reakcji. Czy to było ignorowane?

No i w pewnym sensie my uczyniliśmy z tego centrum boiska, a nie Braun to zrobił. A pisze pan i mówi często, O tym, że ten duopol PiS i PO powoli gaśnie mu silnik. Czy może się pojawić duopol Tusk-Brown? Czy to może być nowy duopol? Nie, mimo wszystko, nie wydaje mi się. Dla nas taki silny nie jest. Nie, nie, nie, na dzisiaj nie. Zobaczymy, ale...

To jest też tak, że Braun jakoś zaistniał na tej skrajnej pozycji, ale ten system polityczny nawet w epoce Duopolu PiS-PO nie jest domknięty. On jest półdomknięty, bo trudno podważyć Duopol, nikomu się póki co to nie udało. Ale trochę miejsca zostaje na innych. Ale zostaje miejsca. Pojawiają się inne siły, tylko że najczęściej jest to tak, że są to siły jednosezonowe. Bo one przyciągają uwagę elektoratu, który jest taki wachliwy, taki niezdecydowany. To jest taki elektorat, w którym jest ludzi, którzy się zakochują, ale na trzy lata. Trzy lata, no to jest akurat... Jak większość ludzi. Podobno miłość trwa trzy lata. Zakochanie. Tak, tak, zakochanie.

Tak na drugi i trzeci rzut oka to ten Braun i rosnące dla niego poparcie jest korzystne dla Tuska. Bo powoli ludzie zapominają i straszenie powrotem PiSu trochę ma coraz mniejszą siłę. Natomiast straszenie pojawieniem się antysemitów i prorosyjskich walczących z wyimaginowaną banderowską Ukrainą, to już jest dobry przeciwnik na ogniskowanie emocji i jak gdyby mobilizowanie własnych elektoratów, elektoratu Tuska. Myśli pan, że to tak może zadziałać? To oczywiście może tak zadziałać. Platforma Obywatelska na tym jechała cały czas, tylko w roli Brauna był Pisi Kaczyński.

Czyli gdyby PiS chciało wrócić do władzy, to musiałoby i z konfederacją Bosaka i Mancena się dogadać, ale też z Braunem. Myśli pan, że Kaczyński byłby gotowy na taki pakt z diabłem? Pytanie raczej jest takie, czy diabeł byłby gotowy na pakt z Kaczyńskim. Serio, bo Kaczyński myślę, że tak. Kaczyński pokazywał już, że w zasadzie z każdym diabłem czy innym indywiduum potrafi się dogadać, jeżeli chodzi o władzę. Możliwość utrzymania się przy władzy czy dojścia do władzy. I w zasadzie jakby sobie przypomnieć co... Wcześniej mówił o Lepperze.

A potem z nim robił? To przypomina dokładnie to, co niedawno mówił o Braunie, więc absolutnie nie wyklucza to możliwości koalicji. Więc jeśli chodzi o Kaczyńskiego, to jestem przekonany, że będzie... Oczywiście, że wolałby tylko i wyłącznie z Konfederacją. Znaczy tylko i wyłącznie z Konfederacją Menceda. I Bosaka, bo zobaczymy, czy to będzie jedna, a może to będą dwie konfederacje. Tu jeszcze, jeśli chodzi o ten wzrost przez podział komórek, to na prawicy zdaje się, że... Z biologią jest nie najlepiej tam. Efekt domina. To jest też trochę tak, że naprawdę między tą częścią Konfederacji, którą reprezentuje Męcen, a tą, którą reprezentuje Bosak, są pewne bardzo istotne różnice, które są przykrywane w debacie, ale to jest... Ale ciekawe, pan mówi, że to Braun mógłby nie chcieć jako ten diabeł zawrzeć paktu

Na przykład są dwa diabły. Jeden jest wcielony, drugi taki powiedzmy semidiały. Ale Mencen to też nie jest polityczny anioł. Nie wiemy jeszcze, co on zrobi w polityce. Więc tutaj może nie chcieć Braun, ale może też nie chcieć Mencen. Konfederacja może chcieć być takim rozgrywającym. W sumie może wchodzić w koalicję z PiS-em, ale w zasadzie mogłaby też wchodzić. Braun nie ma takiej zdolności koalicyjnej, prawda? Ale Konfederacja, co pokazał nasz sondaż po wyborach prezydenckich, jest też akceptowana jako koalicjant KO przez większość wyborców.

Pod warunkiem, że to daje możliwość odsunięcia PiS-u od władz. Więc Braun może nie chcieć, może nie chcieć Męcen. Kaczyński to akurat, moim zdaniem, my możemy być pewni, że będzie chciał. Chciałbym, żebyśmy chwilę porozmawiali o Polskim 2050. Dla mnie, wie Pan, jest to taka, no to jest kuriozalna partia, ponieważ policzyłem sobie, że co trzydziesty członek tej partii jest parlamentarzystą. Bo jest ich tam 31, członków jest siedmiuset paru. No nie ma partii na świecie takiej, w której co trzydziesty członek jest zwykły członek, jest parlamentarzystą. I teraz... Czy oni mieli kiedykolwiek swój elektorat?

Pan, socjolog, tego nie wie? Ja zakładam, że w ogóle w tym momencie to ciągle jeszcze gdzie indziej jest taki potencjał niewykorzystany. Widać, że ciągle Braun to nie jest, zdaje się, ostatnie słowo w tym poszukiwaniu granic prawicowego ekstremizmu, więc tam jeszcze się dużo może wydarzyć. Widać, że od jakiegoś czasu prawica się Z jednej strony śmiejemy się, że przez podział się rozwija, ale z drugiej strony to jest ta ekspansja też po prostu radykalizacji, która idzie coraz dalej. I postacie, takie jak Braun czy Bąkiewicz, są zapowiedzią tego, co nas może czekać jeszcze gorszego. Więc tam jest ciągle jakaś przestrzeń.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.