Mentionsy Mentionsy
Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch

#22 Zaginiona Rzymianka 2/3 Świat Mirelli

18.03.2026 ·44 min 15 s · 1 rozdział · 1 sponsor

W drugiej części, zgłębiając sprawę zaginięcia Mirelli Gregori zapoznajemy się z jej kręgiem znajomych i życiem uczuciowym za pośrednictwem zeznań przyjaciół oraz jej własnych zapisków. Zachęcam dowsparcia kanału:https://buycoffee.to/mondocaneRozdziały:00:00 jaka była Mirella02:54 dzienniki ofiary14:18 Alessandro de Luca20:50 Sonia De Vito25:11 podejrzenia wobec Sonii34:29 znajomi z Centocelle Bibliografia:R.Bruzzone,R.Catania, M.Di Biagio, L.Genovesi - „Viaggio in un’indagine imperfetta. Studioe analisi degli atti.” F.Rossi – „MirellaGregori,la ragazza inghiottita dalla terra” Podcast:https://youtu.be/p5YD2WcFLVA?si=_gfKo9yiNp7Of8ys  użyty motywmuzyczny:“Tangos de lozingaro” – Mascarimirì (2020)Produced by ArraProduzioni Mediterranee dotyczy (tagi):Mirella Gregori, Sonia De Vito, Alessandro De Luca, Massimo Colongi, Massimo Forti

Mieszkała z rodzicami, matką Wittorią Arcenton i ojcem Paolo Gregorim. a także ze starszą siostrą Marią Antoniettą w mieszkaniu przy Villa Nomentana 91. Wśród utrzymania rodziny był prowadzony przez nich bar. W sensie geograficznym życie Mirelli toczyło się tak naprawdę w ścisłym centrum Rzymu. To jest 10-15 minut spacerem z dworca Termini. Siostra Mirelli ma 18 lat i jest zaręczona z 23-letnim Filippo Mercurio, który jest dla rodziny już osobą zaufaną, niemalże jej nowym członkiem. Mirella ma chłopaka, Massimo Fortiego, do którego jeszcze wrócimy, i przez znajomych jest opisywana jako bardzo przywiązaną do rodziców, szczególnie do matki, i ma z tą rodziną dobre relacje.

I chodzą ze sobą chociażby do parku Villa Borghese. W marcu Mirella zdradza jednak w pamiętniku, że stara miłość nie do końca jednak zardzewiała i że ma nadzieję, że Massimo Colongi się do niej odezwie. I tak rzeczywiście dzieje się na początku kwietnia. Jeden telefon od Massimo wystarczył, aby ta zapomniała już o Claudio. Para wraca do siebie. Mirella przy całej swojej nastoletniości wydaje się mimo wszystko dosyć odpowiedzialna. To znaczy np. są fragmenty, kiedy umawia się z Massimo we czwórkę właśnie jeszcze ze swoją siostrą i jej chłopakiem. A potem pisze, że jest zła na siostry, ponieważ nie chciało jej się jednak iść i w związku z tym Mirella sama też nie poszła.

Mimo to policjanci z przesłuchaniem się nie spieszyli, bo pierwszy raz dotarli do Sonii dopiero 20 dni po zaginięciu. Sonia przyznaje, że rzeczywiście z Mirellą były bardzo bliskimi przyjaciółkami, wszystko sobie mówią, zwierzają się ze swoich uczuć, sekretów i Sonia potwierdza, że właśnie w dzień swojego zaginięcia Mirella po godzinie 15 wstąpiła do niej do baru, gdzie spędziła 15 minut. rozmawiały w toalecie tegoż baru, gdzie Mirella nakładała makijaż. Od Mirelli wie, że zadzwonił do niej domofonem Alessandro de Luca i że chciał się z nią spotkać. Zapraszał ją do parku Villa Torlonia, gdzie mieli być też jacyś jego inni znajomi.

Natomiast dla Mirelli było to za daleko. Ona była potem umówiona w dzielnicy Centocelle z innymi znajomymi, miała z nimi kupić prezent na Dzień Matki, a więc zaproponowała bliższe miejsce. Na początku Plac Czerwonego Krzyża, a potem zgodziła się, aby spotkać się przed Pomnikiem Bersalierów przy Porta Pia. Porta Pia to miejsce spacerkiem 5 minut od mieszkania Mirelli, może nawet mniej. Plan miał zakładać, że po spotkaniu Mirella pojedzie do swoich znajomych, do Centocelle, To było jakieś już pół godziny drogi. Z kolei de Luca miał iść z resztą znajomych grać na gitarze właśnie w parku Villa Torlone. O de Luce Sonia mówi, że rzeczywiście Mirella była w nim kiedyś trochę zakochana, ale to było jeszcze w poprzedniej szkole, w gimnazjum.

Opis zresztą bardzo szczegółowy na tyle, że dziwi dlaczego Mirella miałaby tak dokładnie niemalże zdanie po zdaniu przedstawiać treść rozmowy, która w tamtym momencie powinna się wydawać raczej dość banalna. W dodatku ten przebieg rozmowy przez domofon wedle zeznań Sonii różni się od tego, co mówiła matka Mirelli, która tej rozmowy słuchała. W zeznaniach matki nie padły nazwy takich miejsc jak Villa Torlonia ani Plac Czerwonego Krzyża. To drugie miejsce pojawiło się zresztą w zeznaniach Sonii dopiero na trzecim przesłuchaniu. Tym niemniej ta rozmowa przez domofon, nawet jeśli Mirella opowiedziała ją ze wszystkimi szczegółami, i tak nie wystarcza na wypełnienie 15 minut konwersacji.

Wygląda więc, że Sonia nie jest do końca precyzyjna i nie opowiada w całości tamtej rozmowy. W trakcie jednego z kolejnych przesłuchań Sonia dodała też jeden szczegół. Mianowicie, że Mirella miała jej powiedzieć, że po tym spotkaniu z Alessandro wróci jeszcze do niej do baru. Może w takim razie zastanowić, dlaczego Sonia nie była zaniepokojona, że jej koleżanka nie przyszła do niej, pomimo że... Tak jej to zapowiedziała. Ale też gdyby miała do niej przyjść, to stałoby to w sprzeczności z planami Mirelli pojechania do dzielnicy Centocelle, o których Sonia wcześniej mówiła. Tak więc mamy tutaj kolejną taką sprzeczność wewnętrzną w jej zeznaniach. No i bardzo ważna kwestia dotycząca tego parku Villa Torlonia.

Otóż śledczyme Sonia od samego początku mówiła, że Mirella taką propozycję przez domofon usłyszała, natomiast odrzuciła ją. Mirella zresztą nie grała na gitarze, nigdy ten temat się nie pojawił. Mirella odmówiła również dlatego, że po prostu miała tam za daleko i zgodziła się spotkać przy Porta Pia. Ale siostra Mirelli twierdzi z kolei, że kiedy wypytywała Sonię jeszcze tamtego popołudnia, 7 maja, gdzie poszła i co mówiła jej Mirella, Sonia miała jej powiedzieć, że poszła do Villa d'Orlonia grać na gitarze. Siostra zapamiętała to, ponieważ właśnie to granie na gitarze wydawało jej się bardzo dziwne, skoro jej siostra tym instrumentem się nie interesowała.

Po paru latach śledczy decydują się nawet na taką konfrontację dwóch świadków. W jej wyniku obie kobiety obstają przy swoim. Sonia mówi, że wszystkim od początku mówiła, że Mirella nie poszła do Villa Torlonia, tylko umówiła się na Porta Pia. Te miejsca są zresztą w dwóch zupełnie różnych kierunkach, idąc od baru do Sonii de Vito. A siostra Mirelli do końca twierdziła, że właśnie Sonia powiedziała jej, że Mirella poszła do Villa Torlonia i nawet ze swoim chłopakiem Maria Antonietta Gregorii pojechała tam jeszcze tej samej nocy szukać swojej siostry. Park był zresztą zamknięty, częściowo również w remoncie i to miejsce tak naprawdę nigdy nie zostało przez nikogo dobrze zbadane.

Jeszcze dwa inne zeznania rzucają cień na postać Soni de Vito. Pierwsze z nich to zeznania Zimony Bernardini, a więc jednej z tych koleżanek Mirelli z dzielnicy Centocelle, która podobnie jak siostra Mirelli mówi, że od Soni de Vito usłyszała, że Mirella poszła grać na gitarze do Villa Torlonia. Ale dodała też inne ciekawe rzeczy. że Sonia i jej chłopak Fabio de Rosa wydawali jej się tacy nienaturalnie obojętni i spokojni jak na zaginięcie ich przyjaciółki, jak również, że Mirella kiedyś jej się zwierzyła, że właśnie chłopak Sonii się do niej zalecał. Ale co jeszcze bardziej intrygujące w zeznaniach Zimony Bernardini, to że Sonia miała jej kiedyś powiedzieć, już po zaginięciu, że Mirella była, cytuję, po prostu głupia, żeby tam pójść.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.