Mentionsy Mentionsy
Mistrzowskie Rozmowy
Mistrzowskie Rozmowy

Wojciech Kosowski o Muay Thai, codzienności i tym, co naprawdę ważne |#07

01.04.2025 ·1 godz 36 min · 12 rozdziałów

Wojciech Kosowski – zawodnik Muay Thai, trener i człowiek z mocnymi zasadami.Opowiada o swojej drodze ze sportu do wiary, o walce z ego, dyscyplinie, sile psychicznej i tym, co dziś daje mu prawdziwy spokój.Odcinek o wartościach, codziennej walce i wyborach, które zmieniają życie.🎧 Słuchaj już teraz!

Chyba te roczniki takie mają. Też Bruce Lee, chociaż Bruce, no wiadomo, Wejście Smoka, klasyk, tam Jackie Chan miał w ogóle swój epizod, że Bruce Lee mu skręca kark, ale właśnie głównie Jackie Chan i właśnie sporty warki w połączeniu z kaskaderką. Miałem też takie epizody, że robiłem amatorską kaskaderkę sam. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku.

To jest ze świata. Więc w ogóle w Polsce było to do full kontaktu gdzieś tam, czyli w takich długich spodenkach i podkopnięcia powyżej pasa, gdzie wszyscy właśnie ci kickbokserzy, przede wszystkim Marek Piotrowski, ale też właśnie Przemysław Saleta i tam kilku innych. Dopiero później pod napływem Muay Thai z Tajlandii Kikbokserzy tak praktykowali często taką ścieżkę, że od tych najdelikatniejszych jakby do K1 lub do Muay Thai. I nie wszyscy się na to decydowali.

25:57 · Idol w boksie thajskim 1

Głównie on. Mocna szkoła, nie? Wszyscy mi się tam podobali. Mark Hunt, Remi Boniarski. Miałem przyjemność z Remi potrenować w Bydgoszczy. Mike Bernardo. W sumie każdy miał coś w sobie fajnego i jakąś tam cząstkę stylu gdzieś tam, która mogła mnie zainspirować. Te walki takie fajniejsze były, nie? Na przykład sumo był, nie? I Boniarski, co go w tym high kickiem wziął. No to były takie pierwsze, można powiedzieć, freak fighty, gdzie się sprowadziło na przykład tego. Boba Sapa. No ale zobacz, Bob Sap, nie? Ciekawa historia. Ragbyste, który, no tam ważył 160 kilo, nastrydowany. No. No ciekawa historia, wiem co chcesz powiedzieć, że wygrał z Ernesto Hostem. Tak, tak. A dzisiaj jest taki, nabijany jest się z niego, nie?

27:06 · Trening i inspiracje 1

Naprawdę wtedy był, no, chodzącą koksownią. Ale to był jego dzień. I gdzieś tam trafił tą nasadą. Ja tam uważam, że sędzia wtedy nie powinien przerywać walki. Tą walkę jakby jeszcze chwilę trwała, to SAP się by spompował, a Ernest to by wygrał. No ale ciekawostką jest to, że ci zawodnicy tacy najbardziej mający nokautujący cios jak Mark Hunt czy Jerome LeBanner Nigdy nie wygrali całego turnieju, że tutaj potrzebna była ta kalkulacja i wygrywali tacy zawodnicy właśnie ze jakby spokojniejsi, można powiedzieć, Remi Boniacki. Trzy razy. Czy właśnie Ernesto Host. Też miał chyba dwie czy trzy wygrane całego turnieju, gdzie trzeba było... To w ogóle są te czasy świetności K1, gdzie naprawdę przeżyć taki turniej zawodowy trzech walk, czasami były ekstra rundy, to wychodziło trzy...

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.