Wojciech Kosowski o Muay Thai, codzienności i tym, co naprawdę ważne |#07
Wojciech Kosowski – zawodnik Muay Thai, trener i człowiek z mocnymi zasadami.Opowiada o swojej drodze ze sportu do wiary, o walce z ego, dyscyplinie, sile psychicznej i tym, co dziś daje mu prawdziwy spokój.Odcinek o wartościach, codziennej walce i wyborach, które zmieniają życie.🎧 Słuchaj już teraz!
A powiedz jakiś taki twój pierwszy idol, taki z boksu thajskiego typowo. Pierwszy jakiś taki prawdziwy zawodnik, kim się mogłeś inspirować. No właśnie u mnie to tak... Wtedy nie oglądałem jeszcze tych walk, nie znałem tych zawodników. Nie było tyle platform do oglądania dzisiaj. Tak, nie było tych filmów. Jackie Chan, tak jak powiedziałem, inspirował. Ale taki prawdziwy zawodnik. Oglądało się, no pewnie o tym wiesz, bo też cię to inspirowało, na Eurosporcie coroczne turnieje, tam World GP K1. Tak jest. Gdzie to nie było internetu, to trzeba było wyczekać, to czasami było w pierwszej w nocy i jest taki turniej i ci wszyscy zawodnicy. Głównie podobał mi się taki zawodnik, właśnie reprezentant tego stylu, zachowujący taki spokój, Aleksy Ignaszów Białorusin.
Wtedy, na ten moment, kiedy ja trenowałem, to tam jeszcze po prostu ten YouTube nie był tak gdzieś rozwinięty. No ciężej właśnie kiedyś nie było. I zawodnicy z Holandii, jak Rob Kaman, właśnie Raymond Dekkers, jeszcze ich tak nie kojarzyłem. Bardziej właśnie ci obecni, którzy byli dostępni na Eurosporcie z tej wagi 70 kilo, to... Masato Bułakow, Purpura Mug i ci wszyscy Albert Kraus z tej wagi, Mike Zambidi z tej wagi. No ale najbardziej, ponieważ tam były nokauty i to właśnie ci zawodnicy ciężcy, właśnie jeszcze Peter Herz mi się zawsze podobał, bo on miał ten low kick. Ja też lubię kopać prawy low, więc też tam jakąś tam inspiracją, ale pod względem takiego spokoju psychicznego Aleksiej Ignaszow.
Tak mnie trochę straszyli, a ja w ogóle nawet nie wiedziałem kto to jest, bo po prostu kojarzyłem tylko tych zawodników z tego właśnie K1 ciężkiego, którzy gdzieś tam byli na Eurosporcie. A właśnie tu w swojej wadze tak wchodziłem bez żadnych kompleksów i po prostu nawet nie sprawdzałem kto to jest, bo tam się za bardzo nie sprawdzało wtedy i to dawało taki większy spokój po prostu psychiczny. Pozdrawiamy Mariusza Ciślińskiego i Marcina Parchetę. No, byli bardzo tytułowani zawodnicy, no i teraz jedni z lepszych trenerów w Polsce. Jak tutaj doszedłem do tego Bangkoku? Tak, tak. Jak wyglądała ta droga? Jak kadra, jak było powoływanie?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wspomnianie o technice clinch w Muay Thai i jego użyciu podczas walki.
Opowieść o pierwszym idolu w boksie thajskim i wpływie na jego treningi.
Opis treningów i inspiracji z zawodników Muay Thai, takich jak Aleksy Ignaszów.
Opowieść o era K1 i pierwszych doświadczeniach z mistrzostwami Muay Thai.
Opis drogi do Bangkoku, powołania do kadry i doświadczeń podczas Mistrzostw Świata WMF.
Opowieść o doświadczeniach w Tajlandii, Mistrzostwach Świata WMF i medalu zdobywaniu.
Opis walki z Bobem Sapem i treningów z thajskimi zawodnikami.
Wspomnianie walki z Hong Mang Choyem, która przyniosła mu sławę.
Opowieść o mistrzostwach i karierze Muay Thai, w tym walki z Francuzem i Szkotem.
Wspomnianie startów w K1, w tym walki z Murtel Grochardt i Maxima Balaszki.
Rozmowa o religii i jej wpływie na życie i karierę w Muay Thai.
Wypowiedzenie o koncentracji podczas treningu i indywidualnej szatni.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Opowiada o swojej drodze ze sportu do wiary, o walce z ego, dyscyplinie, sile psychicznej i tym, co dziś daje mu prawdziwy spokój.
Odcinek o wartościach, codziennej walce i wyborach, które zmieniają życie.
🎧 Słuchaj już teraz!