Naziści przed trybunałem. Jak doszło do Procesów Norymberskich?
20 listopada 1945 roku w Norymberdze rozpoczyna się jeden z najsłynniejszych procesów w historii. Przed międzynarodowym trybunałem złożonym z sędziów z Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, stają byli nazistowscy dygnitarze. Na ławie oskarżonych zasiada 21 osób, w tym Hermann Göring, Albert Speer czy Joachim von Ribbentrop. Przez następne kilka miesięcy na sali rozpraw zostanie przesłuchanych wielu świadków a oskarżyciele zaprezentują dowody, ukazujące skalę zbrodni popełnionych przez nazistowskie Niemcy. Jak wyglądały przygotowania do procesu? Dlaczego zdecydowano, że odbędzie się on w Norymberdze? Jakie były kulisy politycznych sporów między aliantami? Odpowiedzi na te pytania poznacie w tym odcinku Misji specjalnej.
W 1943 roku wojna zaczyna obracać się na niekorzyść Niemiec. Wehrmacht przegrywa w Afryce, a na froncie wschodnim wojska radzieckie zaczynają przechodzić do ofensywy. Choć wynik konfliktu wciąż nie jest rozstrzygnięty, przywódcy aliantów zaczynają już prowadzić wstępne rozmowy dotyczące kształtu powojennego świata i przyszłego losu Niemiec. W październiku 1943 roku w Moskwie odbywa się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Związku Radzieckiego i Chin. Jednym z wielu tematów poruszanych podczas rozmów jest kwestia ukarania hitlerowskich zbrodniarzy wojennych. 30 października zostaje podpisana Deklaracja Moskiewska, a dokument ten staje się jedną z podstaw do utworzenia w przyszłości Międzynarodowego Trybunału mającego osądzić nazistów.
Stwierdzono w nim... Naziści odpowiedzialni za zbrodnie popełnione podczas wojny będą odesłani do krajów, w których się ich dopuścili, aby zostali osądzeni i ukarani zgodnie z prawem tych krajów. W sprawie oskarżonych, których zbrodni nie będzie można powiązać z żadnym kontrolem. rządy państw aliantów. Na tym etapie nie ustalono jednak żadnych szczegółów ani procedur dla przyszłych procesów. W 1944 roku wojska alianckie odnoszą kolejne zwycięstwa, zyskując coraz większą przewagę na froncie. Wiosną 1945 roku sytuacja militarna III Rzeszy staje się katastrofalna. Działania wojenne w Europie zostają zakończone i jednym z kluczowych zadań alianckich żołnierzy staje się schwytanie nazistowskich dygnitarzy.
Wielu z nich zdaje sobie sprawę, że są poszukiwani za zbrodnie wojenne i planują, jak mogliby wymknąć się sprawiedliwości. Niektórzy próbują uciec, inni, jak Heinrich Himmler czy Josef Goebbels, popełniają samobójstwo. Część Niemców oddaje się w ręce Amerykanów i Brytyjczyków, licząc na łagodniejsze potraktowanie. Koniec wojny oznacza też, że przywódcy aliantów mogą rozpocząć przygotowania do procesu, który miałby osądzić schwytanych niemieckich zbrodniarzy. W obozie zwycięzców pojawiają się jednak tarcia. Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone i ZSRR mają skrajnie różne pomysły na to, jak powinna zostać wymierzona sprawiedliwość. Każde z państw posiada też inny system prawny i konieczne jest ustalenie wspólnego trybu postępowania. Te różnice sprawiają, że pierwotny pomysł zorganizowania Międzynarodowego Trybunału staje pod znakiem zapytania.
Równocześnie alianci przystępują do zbierania materiałów dowodowych, które będą użyte w procesie. Te były już zresztą zabezpieczone jeszcze przed końcem II wojny światowej. Początkowo obawiano się, że znalezienie niepodważalnych dowodów będzie niezwykle trudnym zadaniem Jednak reżim nazistowski skrupulatnie dokumentował popełniane zbrodnie i w Norymberdze zgromadzono mnóstwo formularzy, zdjęć oraz filmów Uzupełniały je zeznania świadków, którzy osobiście doświadczyli nazistowskiego terroru i byli gotowi opowiedzieć o tym przed Trybunałem Trzeba było również ustalić listę osób, które miały stanąć przed sądem. Długo dyskutowano nad tym, kto powinien znaleźć się na ławie oskarżonych. Premier Wielkiej Brytanii Clement Attlee sugerował. Myślę, że na liście powinni znaleźć się nie tylko wojskowi i działacze partyjni, ale także przedsiębiorcy, którzy wspomagali reżim.
Amerykanie chcą też, aby wśród oskarżonych znaleźli się przedstawiciele nazistowskich organizacji takich jak SS czy Gestapo. Mają nadzieję, że w ten sposób doprowadzą do uznania tych ugrupowań za zbrodnicze. Ich zdaniem pokazałoby to, że nie tylko przywódcy ponoszą winę za popełnione zbrodnie. zostaje stworzona lista składająca się z 24 nazwisk. Są na niej czołowi dygnitarze nazistowscy, którzy zdaniem aliantów w największym stopniu przyczynili się do stworzenia zbrodniczego reżimu. Więźniowie zostają przewiezieni z obozów jenieckich w Norymberdze, gdzie będą oczekiwać na proces. Pieczę nad osadzonymi sprawuje pułkownik Berton Curtis Andrus. Oficer zdaje sobie sprawę, że czeka go niezwykle trudne zadanie.
Poza tym każdego dnia cela musi być dokładnie przeszukana. Więźniowie nie będą mogli mieć także przy sobie żadnych przedmiotów, którymi mogliby wyrządzić sobie jakąkolwiek krzywdę. 20 listopada 1945 roku wszystko jest gotowe. Z 24 osób 21 zasiada na ławie oskarżonych przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym. Pozostali trzej nieobecni to Martin Bormann, sekretarz Hitlera, którego los nie był znany i jest sądzony zaocznie, przemysłowiec Gustav Krupp von Bohlen und Halbach, który nie stanął przed sądem ze względu na zły stan zdrowia, oraz Robert Lay, który powiesił się w celi przed procesem. Jednak proces staje się też jednym z pierwszych przejawów różnic, które dzielą aliantów.
Zachodni sędziowie noszą togi, podczas gdy reprezentanci ZSRR siadają w mundurach wojskowych. Poza tym radzieccy przedstawiciele w wielu przypadkach nie próbują zachować bezstronności. Iona Nikt-Czenko, główny sędzia Związku Radzieckiego, miał jeszcze przed rozpoczęciem obrad mówić. Jeżeli sędzia miałby być bezstronny, to jedynie niepotrzebnie przedłużyłoby to proces. Niektórzy obserwatorzy i obrona zarzucają ponadto aliantom, że oskarżają Niemców o zbrodnie, które oni także popełniali, jak bombardowania miast czy nieudzielanie pomocy jeńcom. Sami naziści w większości nie okazują skruchy, cały czas twierdząc, że jedynym powodem, dla którego siedzą na ławie oskarżonych jest fakt, że przegrali wojnę. Po wielu miesiącach postępowania sądowego 1 października 1946 roku sędziowie ogłaszają wyroki.
12 nazistów, w tym nieobecny Bormann, zostaje skazanych na śmierć, 7 dostaje wyrok więzienia, a 3 osoby zostają uniewinnione. W ten sposób zakończył się jeden z najsłynniejszych procesów sądowych w historii, który stał się wzorem dla tworzenia międzynarodowego prawa karnego. Później w latach 1946-1949 odbyło się jeszcze 12 procesów, podczas których sądzono mniej wpływowych nasistowskich dygnitarzy. Jednak odbywały się one wyłącznie przed amerykańskimi trybunałami wojskowymi. Obóz aliantów zaczynał się rozpadać, a sprzeczne interesy powodowały coraz większą wrogość między niedawnymi sojusznikami. Nadchodziły czasy zimnej wojny.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.