Naziści przed trybunałem. Jak doszło do Procesów Norymberskich?
20 listopada 1945 roku w Norymberdze rozpoczyna się jeden z najsłynniejszych procesów w historii. Przed międzynarodowym trybunałem złożonym z sędziów z Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, stają byli nazistowscy dygnitarze. Na ławie oskarżonych zasiada 21 osób, w tym Hermann Göring, Albert Speer czy Joachim von Ribbentrop. Przez następne kilka miesięcy na sali rozpraw zostanie przesłuchanych wielu świadków a oskarżyciele zaprezentują dowody, ukazujące skalę zbrodni popełnionych przez nazistowskie Niemcy. Jak wyglądały przygotowania do procesu? Dlaczego zdecydowano, że odbędzie się on w Norymberdze? Jakie były kulisy politycznych sporów między aliantami? Odpowiedzi na te pytania poznacie w tym odcinku Misji specjalnej.
Wielu z nich zdaje sobie sprawę, że są poszukiwani za zbrodnie wojenne i planują, jak mogliby wymknąć się sprawiedliwości. Niektórzy próbują uciec, inni, jak Heinrich Himmler czy Josef Goebbels, popełniają samobójstwo. Część Niemców oddaje się w ręce Amerykanów i Brytyjczyków, licząc na łagodniejsze potraktowanie. Koniec wojny oznacza też, że przywódcy aliantów mogą rozpocząć przygotowania do procesu, który miałby osądzić schwytanych niemieckich zbrodniarzy. W obozie zwycięzców pojawiają się jednak tarcia. Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone i ZSRR mają skrajnie różne pomysły na to, jak powinna zostać wymierzona sprawiedliwość. Każde z państw posiada też inny system prawny i konieczne jest ustalenie wspólnego trybu postępowania. Te różnice sprawiają, że pierwotny pomysł zorganizowania Międzynarodowego Trybunału staje pod znakiem zapytania.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.