Mentionsy Mentionsy
Michał Winiarczyk Podcast
Michał Winiarczyk Podcast

Grzegorz Łomacz: Do końca życia będę kojarzony z półfinałem igrzysk (MW Podcast #62)

01.02.2026 ·1 godz 4 min

Tej postaci nie trzeba wyjątkowo mocno przedstawiać. Mistrz świata, mistrz Europy, zwycięzca Ligi Narodów, a do tego wicemistrz olimpijski z Paryża. Grzegorz Łomacz, zawodnik PGE GiEK Skry Bełchatów i bohater jednego z największych dreszczowców w historii polskiego sportu w MW Podcast wraca do słynnego starcia z Amerykanami, a także zdradza wiele tajemnic z bogatej kariery. Ten odcinek to must have dla każdego fana "Gangu Łysego"._________Obserwuj:Instagram - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠michalwiniarczyk_⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Twitter - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠@MichWiniarczyk⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠TikTok - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠michwiniarczyk⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠YouTube - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Michał Winiarczyk⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠_________Timeline:0:00 - Intro1:12 - Życie po igrzyskach, rozgrywający, motywacja do gry16:44 - Grzegorz Łomacz kiedyś i dziś, rodzina,24:54 - Weteran w zespole, budowa zgrania, rola rezerwowego, Nikola Grbić40:38 - Igrzyska 2024, długowieczność, przyszłość w kadrze53:52 - Rocznik 97, co dalej z reprezentacją Polski?58:37 - Siatkarz, ojciec, mąż, plany po zakończeniu kariery1:04:00 - Zakończenie_________Intro music:Hot Coffee by Ghostrifter Official | https://soundcloud.com/ghostrifter-officialMusic promoted by https://www.chosic.com/free-music/all/Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unportedhttps://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en_US

Taki styl, że tak powiem, de checo, jakby na pewno nie wyginie. Ale nie zazdrościsz Nikołowowi albo Janellemu tego stylu i gry? Nie, nie, nie, ja nigdy nie miałem takich aż możliwości, żeby brać się za ataki i za mocny serwis, chociaż kiedyś dużo inaczej zagrywałem, ale nie, nie, no ja zdaję sobie sprawę, gdzie są moje mocne strony, gdzie są moje słabe strony i staram się wykorzystywać na maksa to, co mi ktoś tam z góry dał, także na tym to chyba wszystkim polega. Baranowicz mi opisał historię rozmowy z Marką Meonim i on mu powiedział, że rozgrywający to tak naprawdę w swój prime wchodzą po trzydziestce, że dopiero po trzydziestce oni stają te doświadczenia zbierane przez lata procentuje i tak naprawdę w przypadku rozgrywających nie należy tak mocno przywiązywać wagi do wieku.

Ty zgodzisz się? Wiesz co, patrząc po sobie, to tak, zdecydowanie. Zdecydowanie nawet. Ja jako ja dzisiaj mam 38 lat i ja gdzieś tak, nie wiem, w wieku 35, myślę, że do teraz ja się w ogóle najbardziej rozwinąłem jako zawodnik, jako człowiek, jako sportowiec. Także tak, ja się zgadzam z tym, że nawet trochę później może być ten pik i nigdy nie jest za późno, żeby się dalej rozwijać. Ale to już z czego to wynika, że właśnie powiedziałeś, że po tym trzydziestym piątym roku życia? Przecież już od kilkunastu lat grasz na wysokim poziomie. W kadrze grasz już regularnie dziesięć lat. Powiedziałeś właśnie też w rozmowie z Przeglądem, że każdy zawodnik, jak jest na kadrze Polski, to wychodzi z niej...

Jeden atakujący mu bardziej pasuje, drugi mniej. Na przykład z jednym do tyłu będzie się czuł, z drugim do tyłu się już nie będzie czuł. Jakby są to takie może malutkie niuanse. Jak wspominasz właśnie historię współpracy z kadry, to miałeś jakichś takich zawodników, których nie znałeś. Znaczy nie miałeś okazji z nimi grać, a ta nić porozumienia przyszła od razu? Mi się przypomina właśnie taką historię, którą często przytaczam teraz, jak ostatnio miałem rozmowy z rozgrywającymi. Markus Nilsson grał tu kiedyś, znaczy był przez mamy w skrzy. Był też kiedyś w Rosji z młodym De Czeko. Powiedział, że jak De Czeko wrócił z przerwy reprezentacyjnej, miał pierwszy trening, zagrał do niego dwie piłki. De Czeko młody taki, ej stary, czy jest okej? On tak perfekcyjnie, nie za wysoko, nie za nisko, perfekcyjnie.

Od razu wiedział, że może to kwestia De Czeko, tak? Klasa. Ale zastanawiam się, czy ty też miałeś parę razy, że szybko miałeś poczucie, że jakbyś z tym gościem grał od lat? No są tacy zawodnicy, którzy czasem po prostu od razu ci leżą, bo sami w sobie są tak elastyczni też w tym ataku. I myślę, że w ogóle akurat za Witala wspomnianego Trochę to zgranie i siatkówka tak ujrzało trochę nowe światło i nowe spojrzenie, bo on tam zmieniał i rotował tym składem co weekend i wymieniał po pięciu, dziesięciu tych zawodników i jakoś cały czas wygrywaliśmy. I jakoś to zgranie wtedy nie wyszło, że musi być i jest aż tak decydujące, że potrzeba miesięcy.

To fajne. Ciekawe, co wspomniałeś o tym narkotyku, bo kiedyś rozmawiałem z Giovanni Guidetti, światowej klasy trener i on powiedział, że on jest właśnie pod tym względem narkomanem siatkówki. Pytałem się, ma pan kilka tych lig mistrzów, mistrzostwa Turcji, sukcesy reprezentacyjne. Dobra, zdobędę, napiję się szampana, którego bardzo lubię po tym złocie, ale ja zaraz mam ochotę na kolejny sukces i kolejny, kolejny. I tych szans... Tak, on ma, nie wiem, na pięć trofeów w sezonie i pomimo tego, że on już każde z trofeów zdobył wielokrotnie, to u niego jakby... Znowu chcę mieć więcej. Ja z kolei na przykład lata temu rozmawiałem z Nalbertem, wspominaliśmy te czasy złotej kadry Brazylii i on powiedział, że miał do siebie żal, że właśnie przez to, że oni zdobywali tak wiele medalów, to on po każdym szybko zapominał, bo on już miał poczucie, że czeka następny i że nie potrafił doceniać tych sukcesów.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.