Mentionsy Mentionsy
Mam parę uwag
Mam parę uwag

Odcinek 124: "Smashing Machine" i "Po polowaniu"

23.10.2025 ·1 godz 20 min

W sto dwudziestym czwartym odcinku podcastu "Mam parę uwag" rozmawiamy o filmach "Smashing Machine" (2025, reż. Benny Safdie) i "Po polowaniu" (2025, reż. Luca Guadagnino). Jak broni się "Smashing Machine" na tle filmografii braci Safdie? Czy Dwayne "The Rock" Johnson zagrał tu najlepszą rolę w karierze? W jaki sposób Benny Safdie wykorzystuje konwencję sportowej biografii? Czy widzowska opinia o "Po polowaniu" będzie zależeć od wieku i poglądów danego widza? Co robi Luca Guadagnino, żeby wymknąć się z pułapki "kina przegadanego"? Na czym polega castingowy fortel obsadzenia takich aktorów jak Julia Roberts, Ayo Edebiri i Andrew Garfield? Rozmawiają Julia Taczanowska i Jakub Popielecki. Czasowe znaczniki:00:02:09 - "Smashing Machine" 00:31:33 - "Po polowaniu"

Bo za bardzo mówimy na poziomie ogólników. Jakby weszliśmy w środek dyskusji, to tylko gwoli ścisłości. Czyli tak, jeśli tego słuchacie, to na pewno widzieliście ten film, ale to się dzieje na uniwersytecie amerykańskim. Na Yale w ogóle. Mamy szanowaną panią profesor filozofii, Alma Inhoff, którą gra Julia Roberts. No i do niej przychodzi któregoś dnia jej studentka, pupilka, grana przez Ayo Edibiri, wspomniana Maggie. Znana z The Bear na przykład. Znana między innymi z The Bear. No i mówi, że ich wspólny kolega, wykładowca, grany przez Andrew Garfielda, Hank, tam nadłużył swojej władzy. No napadł na nią w sposób seksualny. Tak, po imprezie.

Łącznie z tym, że mamy bardzo podobną scenę, w której pani wykładowczyni się przejeżdża po studentce. Tam to była ta scena wykładu Cate Blanchett. Tutaj Julia Roberts ma pojedynek z pewną studentką. To są takie bardzo rymujące się sceny. Bo ja się tak zastanawiałam nad tym komu ja wierzę i jak to myślę. I ja uważam, że to wszystko jest prawdą. Tak. Absolutnie. I że to jakby trochę nas zostawia Luca Guadagnino z tym, że po prostu... Wszyscy mają rację. Tak, ale fajnie jest też, że niektóre rzeczy nie są dopowiedziane, ale ty jesteś sobie w stanie dopowiedzieć na podstawie zachowań pewnych postaci. Że przez długi czas nie wiesz, czy wierzyć Garfieldowi, czy nie wierzyć. Ale po tej scenie z Julian Roberts, gdzie on nagle staje się agresywno-seksualny, to sobie myślisz, że to jest ok.

Że widzisz, a teraz robi zbliżenie na ręce, nie? A teraz robi zbliżenie na twarz. Ale z drugiej strony to nie są puste ruchy. To wszystko jest po coś, nie? To wprowadza taki... takie wrażenie dyskomfortu właśnie. Czujesz się tak jakby osaczona, tak jak ci bohaterowie. Czujesz, że jesteś w jakiejś takiej pułapce. Oni się ze sobą kłócą, ty się czujesz coraz gorzej. Na przykład ta scena w knajpie, w której Garfield zamawia Jedzenie, to jak napisałem w recenzji, to jest najbardziej niekomfortowa scena jedzenia chlebka nan w historii kina. Nie, on tam kuczaka zjada potem, wiesz, takie skrzydełka. Teraz, że on je, a dwa, chodzi o te jego relacje z kelnerką, on nigdzie mówi, o, klewek.

Garfield i Julia Roberts siedzą na kanapie w tej pierwszej scenie i oni tak jakby siedzą oddaleni od siebie, ale dotykają się nogami, prawda? Więc to też jest takie dosyć ciekawe jakby pokazanie ich relacji. On bardzo inteligentnie, ty mówisz, że reżyseruje. Ja to bardzo lubię. Tak. Bardzo lubię to oglądać, bardzo lubię być zanurzona w tym świecie, bo on zawsze znajdzie jakiś ciekawy sposób, żeby coś ci wizualnie przekazać więcej niż jakby sam tekst. Jeszcze jest ta scena, że wzburzony Garfield przychodzi na wykład i to jest z kolei z ręki nakręcone, nie? Takie właśnie bardzo roztrzęsione, rozedrgane. No i soundtrack też tu jest świetny. Ja gdzieś tam widziałem, że ktoś narzekał, bo trener z Noratiku rozrosł znowu.

W sumie dosyć mądre. No ale ja lubię właśnie Luki Guadagnino filmy, bo on zwykle opowiada o ciekawych sprawach. Znaczy zwykle o miłości opowiada. Też jest o miłości. Też jest gdzieś tam o miłości, tak. No jeszcze nie rozmawialiśmy, to już tak brzmiało, że podchodzimy pod puentę, ale przypomniało mi się, że jest Julia Roberts w tym filmie. Nie, nie, nie. Jest Julia Roberts w tym filmie, jest Andrew Garfield. Julia Roberts jest świetna, ale to... Bo to jest też trochę taki myk, skoro to jest film o pozorach i o tym, kto ci się jaki wydaje, to to też jest premedytacją zrobione tak, że bierzesz Julie Roberts, amerykańską dziewczynę z sąsiedztwa i obsadzasz ją w roli niemieckiej pani profesor filozofii, która w ogóle ma swoje, jak to się mówi, za uszami.

A z drugiej strony bierzesz Ayo Debiri, czyli współczesną amerykańską dziewczynę z sąsiedztwa, super mega sympatyczną dziewczynę z DBR. i robisz z niej trochę też osobę, która jest co najmniej podejrzana, nie? No i bierzesz Andrew Garfielda, który jest Spidermanem i który jest, wiesz, super uroczy i czarujący i robisz z niego właśnie creepa trochę, no. Ekspansywnego seksualnie. Ale to potwierdza podejrzenia naszej jednej wspólnej znajomej o Andrew Garfieldzie. Ja wiem, ale ja się nie zgadzam z nią. Ja nie wiem dlaczego ona tak... Wyjaśnijmy, tylko nie będę nazywał tu nazwiska. Nie, nie, nie. Ona wie kim jest. Ona wie kim jest. Tak. I ona uważa, że Andrew Garfield jest creepy, a ja nie rozumiem tego w ogóle. Ja uważam, że Andrew Garfield jest absolutnie uroczy i że poza tym jest świetnym aktorem, który jest w stanie zagrać wszystko i moim zdaniem on tutaj, może nie, że kradnie każdą scenę, w której jest, no bo Julia Roberts też jest świetna i tak dalej, ale że on jest naprawdę, naprawdę jest rewelacyjny.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.