Benin - kolebka voodoo. Kamerun i jego leśni mieszkańcy
Kult voodoo kojarzy się głównie z Karaibami i Hollywood, ale jego kolebką jest Afryka Zachodnia. Do Nowego Świata dotarł wraz z wywiezionymi Afrykańczykami. Naszym celem był Benin, który jest jedynym krajem na świecie oficjalnie uznającym voodoo jako religię państwową, gdzie religia ta praktykowana jest do dziś w swojej autentycznej formie. Uczestniczyliśmy w uroczystościach największego święta voodoo, które corocznie odbywa się w Quidah. To właśnie tutaj niewolnicy żegnali Afrykę maszerując słynną Drogą Niewolników. Zajrzeliśmy do Świątyni Pytonów i Świętego Lasu. Byliśmy w pływającej wiosce Ganvie na jeziorze Nokoue i w majestatycznych pałacach królów Dahomeju w Abomey. W drugiej części programu wyruszyliśmy do Kamerunu w środkowej Afryce, próbując poznać styl życia i zwyczaje małych ludzi wielkiego lasu, koczowniczego plemienia Baka. Gościem Jerzego Jopa była Anita Pogorzelska, laureatka nagrody Wiecznie Młodzi przyznawanej podróżnikom przez kapitułę Kolosów.
Także do punktu docelowego docierało niewielu tych nieszczęśników. Przypomnijmy, królestwo Dahomey powstało w XVII wieku i przez ponad dwa stulecia było jednym z najpotężniejszych państw Afryki Zachodniej. Stolica w Abomey była siedzibą dwunastu kolejnych królów, z których każdy budował własny pałac. Zostały one wpisane na listę UNESCO i możemy je zobaczyć w Abomey. Widziała pani? Tak. Dalekie jest to od naszego wyobrażenia o pałacach. Zresztą do dziś są królowie określonych regionów. Oni tam sobie żyją. I rzeczywiście można czasami odwiedzić taki pałac, salę tronową, która jest niewielka. Jakieś 30 metrów kwadratowych może mieć. Do dziś można tam spotkać króla.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.