Mentionsy Mentionsy
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT

Benin - kolebka voodoo. Kamerun i jego leśni mieszkańcy

28.03.2026 ·45 min 34 s

Kult voodoo kojarzy się głównie z Karaibami i Hollywood, ale jego kolebką jest Afryka Zachodnia. Do Nowego Świata dotarł wraz z wywiezionymi Afrykańczykami. Naszym celem był Benin, który jest  jedynym krajem na świecie oficjalnie uznającym voodoo jako religię państwową, gdzie religia ta praktykowana jest do dziś w swojej autentycznej formie. Uczestniczyliśmy w uroczystościach największego święta voodoo, które corocznie odbywa się w Quidah. To właśnie tutaj niewolnicy żegnali Afrykę maszerując słynną Drogą Niewolników. Zajrzeliśmy do Świątyni Pytonów i Świętego Lasu. Byliśmy w pływającej wiosce Ganvie na jeziorze Nokoue i w majestatycznych pałacach królów Dahomeju w Abomey. W drugiej części programu wyruszyliśmy do Kamerunu w środkowej Afryce, próbując poznać styl życia i zwyczaje małych ludzi wielkiego lasu, koczowniczego plemienia Baka. Gościem Jerzego Jopa była Anita Pogorzelska, laureatka nagrody Wiecznie Młodzi przyznawanej podróżnikom  przez kapitułę Kolosów.

Nie każdemu się to udaje. My nie miałyśmy takiego szczęścia, ale byłyśmy w sali tronowej i mogłyśmy ją odwiedzić. Mogłyśmy nawet usiąść na tronie. No jakby nie ma tam specjalnie tabu. Oczywiście są portrety poprzednich królów. W 1892 roku królestwo Dahomey zostało podbite przez Francję i włączone do francuskiej kolonii, kończąc erę niezależnego Dahomey. Benin uzyskał niepodległość w 1960 roku. Jest trzy razy mniejsze od Polski, miejsce pomijane przez masową turystykę, a szkoda, bo mamy tu i różnorodne krajobrazy i ciekawą kulturę. Stolicą jest Porto Novo, pełne kolonialnej architektury. Podobała się pani ta stolica?

Porto Nowo byliśmy przez chwilę. Ja omijam miasta. Oczywiście zawsze trzeba je zobaczyć, ale jakby nie było to dla mnie najistotniejsze. No jest też Centrum Administracyjne i Gospodarcze Beninu. Znajduje się w Kotonu, największym mieście kraju, ale warto odwiedzić wioskę Gąwie i tam pani na pewno była. Oczywiście. To jest wioska w ogóle dosyć istotna dla okresu niewolnictwa. Dlatego, bo część niewolników uciekała przed Portugalczykami oraz przed plemieniem, które pomagało. Takim plemieniem, którego członkowie mężczyźni pomagali Portugalczykom wyłapywać niewolników. Ta grupa mieszkańców Dahomey'u Później Beninu. Skryła się, schowała się na wyspach leżących na jeziorze i nazwała to miejsce Ganvie, czyli Zwyciężymy.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.