Angola. Ukryty skarb Afryki
Angola to jedno z najbardziej fascynujących miejsc w Afryce, które wciąż pozostaje poza głównym szlakiem turystycznym. Przez 27 lat kraj był targany wojną domową, zakończoną dopiero w 2002 roku. Dziś znajduje się na liście najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Angola zachwyca różnorodnością krajobrazów, bogatą historią i kulturą, łączącą wpływy afrykańskie i portugalskie.Byliśmy nad wodospadem Kalandula, drugim największym wodospadem w Afryce, a także na niemal dziewiczych plażach, na Pustyni Namib, tajemniczym Wybrzeżu Szkieletowym oraz w kolonialnych miastach na czele z Luandą, należącą do najszybciej rozwijających się afrykańskich miast. Zafundowaliśmy jeden z najbardziej spektakularnych przejazdów na świecie, z przełęczy Serra da Leba.Poznaliśmy liczne grupy etniczne Angoli i historię handlu niewolnikami, a na deser zafundowaliśmy popularne tam rytmy kizomby. Gościem Jerzego Jopa była Bożena Woźniczka, licencjonowana przewodniczka po Lizbonie, w której od wielu lat mieszka, twórczyni kanału na You Tube oferującego rozmowy z mieszkańcami Portugalii.
Naszym gościem jest Bożena Woźniczka, licencjonowana przewodniczka po Lizbonie, w której mieszka, twórczyni kanału na YouTube z rozmowami z mieszkańcami Portugalii. Dzień dobry pani. Dzień dobry, witam serdecznie. U nas minęła dziesiąta, w Lizbonie jest po dziewiątej. Czy Angola, do której dziś zapraszamy, dawna portugalska kolonia, wciąż przyciąga Portugalczyków szukających tam szczęścia, tak jak na przykład w latach Sześćdziesiątych minionego stulecia wielu młodych Portugalczyków mówiło wówczas, że Portugalia jest krajem zamkniętym, starym, bez perspektyw, nękanym kryzysem, słabym ogniwem Unii Europejskiej. No i wyjeżdżało do Angolii.
Jak jest dziś? Też wyjeżdżają Portugalczycy do Angolii i w zasadzie to jest czasem taki temat zaskakujący, dlatego że wszyscy mamy wyobrażenie kontynentu afrykańskiego jako tego biednego kontynentu, a co za tym idzie tamtejsze państwa też nam się kojarzą jako słabo rozwinięte, a tutaj się okazuje, że mieszkańcy jednego z krajów europejskich w dużej mierze wyjeżdżają właśnie do Angolii za pracą. To jest dzisiaj jedna z głównych destynacji, ponieważ gospodarka angolańska rozwija się w bardzo szybkim tempie. Jest to kraj, który ma ogromne bogactwa naturalne, co za tym idzie, jest bardzo atrakcyjny dla wielu innych gospodarek świata.
I rynek pracy jest no bardzo atrakcyjny przede wszystkim dla Europejczyków, ponieważ mogą znaleźć zatrudnienie w swoim zawodzie bardzo często w o wiele wyższych stawkach aniżeli w swoim kraju. I tak jest na przykładzie właśnie Portugalii. Portugalia, która aktualnie ma jedne z najniższych zarobków całej Unii Europejskiej i tutaj najniższa krajowa wynosi 920 euro brutto, czyli na rękę to jest jakieś niecałe 800 euro, no jakby sprawia, że nie jest to kraj, w którym ludzie chcą pozostać, wręcz przeciwnie, wyjeżdżają. I starają się wyjeżdżać do tych państw, gdzie też mają pewną łatwość porozumienia się.
A zamiast rozdawać te cukierki, które absolutnie są większym złem niż dobrem, powinniśmy czasem się zatrzymać tym naszym samochodem czy tym naszym busikiem, jak gdzieś tam przejeżdżamy i zabrać te dzieci i podwieźć do szkoły, jeżeli mamy taką możliwość, bo robimy wtedy więcej dobrego. I pamiętam, że przeprowadzałam takie rozmowy, nawet mam nagrane, kiedy podwoziliśmy dzieci i zapytałam, czy chcą nam opowiedzieć trochę o szkole. To ja dawno nie usłyszałam takiego głodu nauki. Chciałabym to usłyszeć od dzieci europejskich, których niczego czasem nie brakuje, żeby tak właśnie mówiły o szkole jak te dzieci z Angolii, które opowiadały, że uwielbiają chodzić do szkoły, tylko muszą iść wiele kilometrów, ale lubią się uczyć. Ulubione przedmioty to matematyka, język portugalski.
Wielu dzisiejszych Angolczyków posiada w swych drzewach genealogicznych europejskich osadników. Portugalskie piętno odcisnęło się na kulturze, administracji, architekturze, no i na języku. Kolonialne wpływy w architekturze stolicy Angolii to fort, fortaleza, o którym mówiliśmy, ale z pewnością nie tylko. Co jeszcze warto zobaczyć w tym mieście? Oj, Luanda to jest takie miasto, które naprawdę może zaskoczyć. Po pierwsze jest ogromne, ogromne. Ja po prostu miałam takie wrażenie, że jak już wyjeżdżamy na tę ulicę Luandy, to już będziemy jechać, jechać i ciągle te korki, bo tam jest ten problem z tą komunikacją, ale to na pewno centrum, gdzie właśnie
Ja pamiętam, jak przyjechałam właśnie z Luandy do Lubangu, to to pierwsze co, no to tak się poczułam trochę jak w Europie. Bo rzeczywiście i lasy podobne do europejskich, właśnie góry, ta jeszcze architektura samego Lubangu. No i nagle wyjeżdża się właśnie część tych gór, Serra da Leba. To jest pasmo, które jakby jest taką granicą pomiędzy tą taką częścią klimatyczną europejską, a tą gorącą pustyni Namib. I teraz, żeby dostać się z Lubangu do chociażby pustyni Namib, czy też do miasta portowego Namiby, no to trzeba przejechać tą słynną drogą, która została zaprojektowana jeszcze w czasach kolonialnych przez inżynier, architekt Portugalkę.
95% jej populacji to ludność pochodząca z plemion Bantu, a pozostałe 5% to Mulaci pochodzący z Europy. Zaledwie 1% osób z innych stron świata. Powiedzmy jeszcze o plemionach Angolii. No to był powód, dla którego ja przyjechałam do Angolii. Ja marzyłam od lat, żeby odwiedzić Angolę, bo wiedziałam, że na południu przede wszystkim żyją tam plemiona, które nadal kultywują tą swoją tradycję sprzed stuleci. Jakby pomimo postępu cywilizacyjnego i pomimo też wpływów europejskich, jakby kompletnie nic się tam nie zmieniło. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, bo ja po wielu podróżach afrykańskich różne mam refleksje na temat tych plemion żyjących właśnie w tradycyjny sposób.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Bożena Woźniczka, przewodniczka po Lizbonie, przedstawia temat Angola i jej relacje z Portugalią.
Wspomnienie o wyjazdach Portugalczyków do Angolii, szczególnie w latach 60. XX wieku.
Opis kolonizacji Angola przez Portugalczyków, od XV wieku do XVIII wieku, z fokusem na handel niewolnikami.
Szczegółowy opis ruchu niewolników z Afryki do Portugalii, Brazylii i Angolii, z fokusem na Angola.
Opis konfliktów między różnymi partiami po uzyskaniu niepodległości w 1975 roku.
Porównanie obecnej sytuacji Angola z jego bogactwem i ubóstwem, opis reakcji na uroczystości 50. rocznicy niepodległości.
Opisane są kontrasty Luandy, gdzie można zobaczyć bogate dzielnice i bogate osoby, ale także biedę i problemy społeczne.
Opisane są atrakcje turystyczne Luandy, takie jak Muzeum Niewolników i historie kolonialne, a także opisane są inne strategiczne miasta portowe Angolii.
Opowieść o różnych grupach etnicznych w Angolii, z nadwerężeniem na plemiona żyjące w tradycyjny sposób, takie jak Himba i Muila.
Rozmowa o tanecznej kulturze Angolii, w szczególności o kizumbie, tanecznej tradycji kraju, a także o jej znaczeniu dla polskich turystów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Byliśmy nad wodospadem Kalandula, drugim największym wodospadem w Afryce, a także na niemal dziewiczych plażach, na Pustyni Namib, tajemniczym Wybrzeżu Szkieletowym oraz w kolonialnych miastach na czele z Luandą, należącą do najszybciej rozwijających się afrykańskich miast. Zafundowaliśmy jeden z najbardziej spektakularnych przejazdów na świecie, z przełęczy Serra da Leba.
Poznaliśmy liczne grupy etniczne Angoli i historię handlu niewolnikami, a na deser zafundowaliśmy popularne tam rytmy kizomby. Gościem Jerzego Jopa była Bożena Woźniczka, licencjonowana przewodniczka po Lizbonie, w której od wielu lat mieszka, twórczyni kanału na You Tube oferującego rozmowy z mieszkańcami Portugalii.