ASIA czyli MOŻLIW W LESIE
Las. Ale to byłby temat. Zawsze nas ciągnęło do lasu. Teraz jesteśmy. Mówi się w lesie. Dęby, igliwie, dzięcioły i Asia. Niedaleko kanał Łasica i Palmiry. To tu się byczkuje. Samotne szymonowe tematy. Szymona radość w dostawczaku. Jak fajnie jest dostarczać. Szymon jako IDIOTOS w GRECJI. Serio, taki tekst w obliczu Zeusa? Co to są korpodupki. Asia!! Możliw do mnie przyszedł….
Jezus, nie wiadomo, może by mi sytuacja mnie zmusiła i tak, ale ponieważ dziś jestem Od tego daleko, bo jednak gdzieś tam planeta mnie wezwała na inne pole i kicam po scenie, coś tam piszę, robię radio, różne rzeczy, no i tutaj kończę i nie mogę skończyć tego naszego kochanego Mówisia. i właśnie ten, mówiliśmy, wrzucił do lasu, to jednak jakby do dostawczaków mi daleko. No kiedy dostawczaki pojawiają się w naszym życiu? No na przykład jak pan, nie wiem, z DPD albo tam, nie wiem, z InPostu coś nam przywiezie, nie wiem, krzesło i widzimy, że wyskakuje do nas i tam gdzieś w tle widzimy ten dostawczak, z którego tam niesie to krzesło, nie wiem.
Nie to, że się boję, ale... Tutaj, wiesz, dużo zmagam się z różnymi tymi. Dobra, to Paweł, idź tam za las. Dobrze, sorry, przepraszam. Zaleszczyny. Paweł poszedł, przepraszam, ale... Słuchajcie, i teraz sytuacja taka, że imię do takich jakby, takich... Jezu, bo nie chcę nazywać parobkowych, bo to też jest głupie, chociaż w ogóle tak od razu chcę powiedzieć, że właśnie niby tutaj... Wyszło mi, bo zrobiłem, słuchajcie, badania DNA i wyszło... Chciałem, to mnie zawsze ciekawiło, skąd ja jestem gdzieś tam. I wyszło mi, słuchajcie, z badań, że ja jestem w 60%. jednak europejczykiem wschodnim, ciekawe, ale też jestem bałtem, słuchajcie, w dwudziestu paru procentach, czyli gdzieś tam w ogóle Białoruś, czego bym nie chciał, ale bardziej tam, że jednak może Estonia, Łotwa, widzicie? Ale też, słuchajcie, we mnie jakaś krew bałpańska jest i, co ciekawe, dwa procent germańskiej, ale uwaga, ponieważ zacząłem sprawdzać jakiegoś przodka i wyszło mi, że jest właśnie jakiś mój przodek, daleki, ale w ogóle miał tam z osiemnaście lat, gdzie go tam dopadli w jakichś tam księgach i był parobkiem w kuklówce.
że, no i ubrałem się nawet po to, zobaczcie, co to jest z tym człowiekiem, że myślę sobie, Jezu, no nie wyjdę tak w marynareczkę, jak jakiś taki, w t-shirt, teraz to znowu te oversize, są orwe bagi, ludzie chodzą w takich, jak namioty ludzie wyglądają, fruwa tym dzieciakom. Aśka, są teraz takie, że spodnie szerokie, tu dziura, fruwa, to człowiek idzie tak jakby w namiotach, furają tym po ziemi, zamiatają te ulice, powinni w ogóle im dopłacać, nie wiem, zakład oczyszczania miasta. Zmienia się ta moda, próbuje człowiek gdzieś tam nadążyć, no więc ja nie wyjdę tak do tego dostawczaka, więc wyszedłem do tego dostawczaka, wyobraź się. Założyłem stare jeansy, tak sobie pomyślałem, normalny jakiś taki t-shirt, nawet powiem Ci szczerze, miał plamy pod pachami i wsiadłem do tego dostawczaka i przywitałem jeden zapach tej ropy, tego wszystkiego.
No więc, ale pomyślałem sobie, że Jezu, już jak zostać nas, i wiecie, gdzie mi się, i mi się w końcu przytrafiło. Jakoś tak, wiecie, tym nad tym, wyobraźcie sobie, jesteśmy gdzieś tam Hania, Kreta. Cudowna rzeczywiście ta Grecja, no bo wiemy, kolebka wszystkie tam, Flakonis, Diosos, Dionizos, Hephaistos, wszyscy oni tam, z tymi ulicami chodziły, gdzie człowiek, prawda, chodzi i Zeus tam, prawda. przemyka i te silne wpływy tam ma, to nie ma co, no, po prostu wiadomo, no po prostu Helena, krótko mówiąc, no, helenistyczne klimaty, no, coś to dla mnie. Znowu robię zestaw.
Coś od razu na mnie jakoś tak z góry, że co to w ogóle za ton? Co ja krzyczę na niego? Słuchajcie, w ogóle nie krzyknęłem. O Jezu, przyznaję szczerze, że byłem może w tej takiej swojej energii, no bo prawie chcę już wywieźć żonę, dowieźć. Tutaj jest samochodzik, więc ja tak może jakoś to hello, nie wiem, może tego hello nie usłyszą i on do mnie nagle... Dlaczego ja w ogóle od razu żądam, żebym otworzył szlaban? Ale zamiast mu powiedzieć po prostu tam hello, więc ja mówię słuchaj hello, ale ja chyba powiedziałem hello, on mówił, nie powiedziałeś mi hello, gówno, nic nie słyszałem, nagle wogsie do mnie, że tam shit coś tam. Ja myślę, że kurde, że już jakby gówna softo włączone, że on coś tam jakby do mnie z shitem, więc myślę, że od razu się tam gówno pojawiło, że jakaś kupa.
Ja myślę sobie, no ale człowieku, ja przecież no chyba w ogóle jakby miło. co z tobą? What happened to you? Więc jak on, że happened, co happened, to ty, coś tam za ostro. Ja mówię, ale kolego, ale ja chcę stąd wyjechać, o co tobie chodzi? Jak ja do niego tam, o co tobie chodzi, to on nagle, że, a o co tobie chodzi? I nagle słuchać się on do mnie. że jestem w ogóle, że you are arrogant, że w ogóle jest arrogant, kurde, Jezus, Grecja, Hania, Kreta, Kolepka i on nagle, że arrogant, ja mówię, no ale, że coś się denerwuje, coś tam, że nerwos, a ten nagle do mnie, słuchajcie, ty idioto, you are an idiot.
To coś znaczy. To daje ci do zastanowienia. I naprawdę, uwierzcie mi, przysiadłem i jakoś taka mnie refleksja. I teraz słuchajcie, najpiękniejsza była tak, że ja się z nim, kurczę, ten idiota, ja myślę sobie, Jezus Maria, coś sprawdzam w słowniku, coś mu może greckiego. Tam jakoś wyszedł, że malafaki, ale to, że nagle wyszedł, że jak idiota, to wychodzi mi na to, jaki słownik podpowiedział, że to jest w ogóle onanista, że ja nie powiem do niego, ale nie powiedziałem mu tego, tylko... No mądry Polak po szkodzie, jest mądry idiota w Grecji, ten udający Greka, sprawdziłem sobie wieczorem, co ja mogłem do niego powiedzieć w słowniku, ale to wiadomo, że takie odgrażanie się wsteczu nie ma żadnego znaczenia. Słuchajcie, ja mówię, to ja dzwonię po policję. Naprawdę powiedziałem, że dzwonię po policję, no bo wiecie co, no bo jednak jakby nie było, to tak, z jednej strony wkurzenia, z drugiej strony takie podejrzenie, że może coś jest na rzeczy, no bo jak ci naprawdę mówi to Grek, ale umówmy się, a za nim stoi, no wielka kultura, no wielka kultura, akropol, czy go ktoś nazwie okropolem, bo tam jest po prostu gorąco, czy, czy, czy, no to jednak...
Pasujemy, bo właśnie przed chwilą właśnie chciałeś mordować faceta, to wystarczyło po prostu w ogóle pójść i zapłacić w kasie. I tak jechałem, jeszcze pamiętam, i tak jakaś taka męskość we mnie poburkiwała. Jechałem tym autem i tak ze mnie schodziło i tak. No ale... No ale wiesz, jednak naprawdę przyjeżdżał tu turyści z całego świata. On tak nie może i ta moja żona, która tak jechała. Boże święte, pomyślałem, Jezus Maria, tak z jej perspektywy, to czy ona się będzie w ogóle jeszcze przez tydzień gdzieś tam ze mną całować. Potem się całowała, ale jednak ten taki miał moment. daj spokój, no wiesz, chłopak zdenerwowany, cały dzień siedzi, no pewnie gorąco, coś nie dosłyszał, ty coś może też, już w ogóle też uwaga w tym słowie, ty coś może też i ona wie, że ja coś też, bo ja chyba, że tak przyznam szczerze, że się trochę wznieciłem tak za bardzo i tam było coś w tym, ty coś może też, no we mnie jest, no znaczy w ogóle tak, słuchajcie, jak tak sobie myślę,
to w każdym z nas jest coś takiego, ty coś może też, że czasami jakby tak przekombinujemy i no, jak wiemy, chatka to zagadka i każdy ma, ty coś może też, no i ja miałem tam, ty coś może też, jakoś ten, tak, może tak za bardzo jakoś tak się poczułem, taki trochę dostawczakowy, a słuchajcie, przepraszam, i wracając się, o Jezu, to jest bardzo ważny wątek, Aśka, byś padał, to nie uwierzyła byś, że co jest ciekawe, i tutaj to jest taki trochę apel do dziewczyn, dziewczyny, Zauważyłem jedną rzecz i to mi się trochę nie podoba. Muszę wrócić do dostawczaków, ale jesteśmy w temacie w ogóle też jeżdżenia. Była Grecja. Jest jeden temat, mianowicie naprawdę. Jest coś takiego dziewczyny i to jest do naprawienia. Musicie na to zwrócić uwagę. Bo ja po tej Grecji taki w miarę opalony, słuchajcie, tam jeszcze trochę ćwiczyłem, trochę pływałem.
metalowym preciosem, czyli takim jakimś metalową sztabeczką, na której jest napisane możliw i jest to na takiej na takim fajnym sznureczku. Ja ten możliw, więc pozdrawiam serdecznie. Jak przyjdzie na występ do Koszalina, to w Koszalinie, jak będę grał Dorocie, to na pewno jeszcze podziękuję za ten możliw, tylko się zgłoś Dorota i powiedz, że to ty. Chodzę z tym możliwem i teraz uważaj. Uważajcie teraz. I to jest kolejna opowieść. Przyszedł ten możliw i ja otworzyłem ten możliw, bo on był w takiej fajnej sakiewce srebrnej. I widzę, że jest no taka... Jezu, jak to nazwać, no?
Kurde. Paweł! Jak się mówi na to, co ja noszę na ręku takie... te takie snureczki? Zemyk? No zemyki to są ze skóry. A co to jest? Sznureczek? No to są sznureczki takie, wiesz, właśnie taka... No właśnie, dobra, dzięki. Sznureczek. Nagrywa się? Nie. Nie, Jezu Paweł, weźmę się z sesrem, kurde. No więc mam te, mam na snureczku, no dobra, to jest taki snureczek, obrączka właśnie, nie obrączka, snureczek, bransoletka taka snureczkowa z tym możliwym. Słuchajcie, to przyszło i teraz, słuchajcie, Jezu, że tak w mój łeb jakoś działa czasami niby gdzieś tu jakiś obroty są szybsze, a czasami jakieś są takie wolne.
A ja właśnie tak od razu myślał sobie, że fajnie być w partyzance, ale co z kleszczami jednak. I tak, że tu dzielny, tu dzielny. I tak sobie pomyślałem, że dzielny oddział i że w ogóle to czy z ruskimi jakieś boję i w ogóle pokonuję tych ruskich, ale że też trochę się boi kleszcze. Panowie, panowie, ale idziemy walczyć, ale jednak dajcie ofa albo na przykład mugę, bo jednak trzeba mieć na kleszcze, żeby ten, bo jednak bolerioza, ale gdzie nagle bolerioza, a tutaj są ważniejsze rzeczy, bo drony latają. Ale tak sobie Aśkę bym wyobraził w takim oddziale miejskim. Bardziej. Jednak ona taka... Myślę sobie, że też byś śpiewała jakieś jakieś pieśni, byś śpiewała pewnie takie dostarczające jakby po prostu uśmiechu, radości. Taką... Tak sobie wyobraziłbym Ciebie jako taką... Jezu Bóg, żeby też nie było tak, jak Marilyn Monroe pojechała do żołnierzy i śpiewała Happy Birthday czy coś takiego. Jednak bardziej tak erotyką próbująca ich wzniecić, ich morale.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Las. Ale to byłby temat. Zawsze nas ciągnęło do lasu. Teraz jesteśmy. Mówi się w lesie. Dęby, igliwie, dzięcioły i Asia. Niedaleko kanał Łasica i Palmiry. To tu się byczkuje. Samotne szymonowe tematy. Szymona radość w dostawczaku. Jak fajnie jest dostarczać. Szymon jako IDIOTOS w GRECJI. Serio, taki tekst w obliczu Zeusa? Co to są korpodupki. Asia!! Możliw do mnie przyszedł….