Słabkowice w gminie Busko-Zdrój cz.2
Właścicielami miejscowości przez lata była słynna rodzina Bemów, która w XIX wieku wybudowała tu dwór. Ojcem słynnego generała Józefa Bema był Andrzej Bem, który miał również dzieci z innego związku. O zawiłościach rodzinnych tego znamienitego rodu, kontynuując podróż po Słabkowicach opowiadają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Ale potem doszła jeszcze w 1817 Emilia Urszula Anna, doszła w 1820 Antonina Florencja i doszła w 1823 roku Poliksena. Tutaj mamy dobrą sytuację, że nieustannie ta rodzina Bemów przewija się w naszej dokumentacji dotyczącej naszego regionu. No i w związku z tym nie ulega tutaj już żadnych wątpliwości, że mamy te ścisłe związki z rodziną. Ciekawe są też właśnie dokumenty dotyczące małżeństw. Dlatego, że po pewnym czasie oczywiście, gdy te dzieci podrosły, pojawiły się informacje o związkach małżeńskich. W 1837 roku ta Karolina, która urodziła się z Nieprawego Łoża pod Krakowem, Wyszła za mąż za Franciszka Maniniego.
O nim powiemy jeszcze, bo to bardzo interesująca postać i z dokumentacji wynika, że on był kapitanem Wojska Polskiego 1837 rok i że mieszkał w Słabkowicach. Więc możemy sobie wyobrazić, że prawdopodobnie, z dużą dozą prawdopodobieństwa, 999999, że mieszkał w dworze, o którym wspominaliśmy, czyli w jego pobliżu jest dzisiejsza szkoła społeczna, o której mówiliśmy. Niestety, ta Karolina zmarła wkrótce po ślubie, bo w 1839 roku, czyli dwa lata byli małżeństwem. I następnie Franciszek Manini ożenił się z siostrą Karoliny. Z tą, która ma to dziwne imię Poliksena, ta, która urodziła się jako najmłodsza.
W 1842 roku, czyli trzy lata po śmierci tej pierwszej żony, Ożenił się z dziewiętnastoletnią wtedy polikseną. Franciszek Manini występował wtedy jako wdowiec, ponieważ urodził się prawdopodobnie w 1792 albo 1793 roku. Tak dokładnie nie wiemy, ale data dzienna jest znana, natomiast ta roczna. Sprawia nam pewien kłopot. No więc miał ponad 40 lat, kiedy ożenił się z siostrą. Z akt wynika, że otrzymano wtedy, Franciszek Manini, małżeństwo, otrzymało dyspensę Stolicy Apostolskiej na zawarcie takiego związku z siostrą swojej zmarłej żony. Wiemy też, że w tym samym roku, ale później, nie było ślubu jednocześnie, dlatego że
Franciszek Manini i Polixena brali ślub w kwietniu, a w lipcu odbył się ślub innej kobiety z rodu Bemów, tej Antoniny Florencji, która wyszła za mąż za Romana Twardzickiego. On też był związany z naszym regionem dlatego, że urodził się w pobliżu Skalbmierza. No i mieszkał w wiosce, która się nazywała Skarysławice, a te Skarysławice to jest dzisiaj część wioski pod Gaje Kołobuska. No więc wszystko to było rzeczywiście w tej tutaj najbliższej naszej okolicy, ale jak już mamy troszeczkę uporządkowane te kwestie rodzinne, no to przyjrzyjmy się bliżej niektórym postaciom, bo możemy coś więcej powiedzieć, zarówno o Aleksandrze, jak i o jego szwagrze, czyli o Franciszku Maninim.
Zresztą Aleksander Bem występuje, czyli właściciel Słabkowic, on nieustannie występuje jako świadek zarówno podczas tych pierwszych zaślubin w 1837 roku Franciszka Maniniego z Karoliną, jak i tych drugich w 1842 roku Franciszka Maniniego z Polikseną. No i jeszcze też w kilku innych aktach, między innymi wtedy, kiedy jest śmierć ojca opisana. Andrzej Bem miał 75 lat, kiedy zmarł w 1840 roku. No to wtedy też jako świadkowie występują i podpisują się pod tym aktem Aleksander i Konstanty. No więc zarówno o Aleksandrze, jak i o Franciszku Maninim mniej wiemy o Konstantym, ale o tych dwóch postaciach możemy sporo powiedzieć.
Strasznie skomplikowane są te wszystkie informacje związane z małżeństwami, z różnego rodzaju koligacjami, że tutaj mamy w pewnym momencie małżeństwo z siostrą, zezwala na to stolica apostolska, no ale cały czas ta rodzina, czyli rodzina Bemów jest właścicielami naszych Słabkowic i tak jak wspominaliśmy, tych kilka postaci wartych jest uwagi. No i przed chwilą także wspomniałeś, że Aleksander Bem I Franciszek Manini między innymi też zasługują na uwagę. I o nich też sporo informacji posiadamy. Może zajmijmy się najpierw Franciszkiem Maninim. Bardzo interesującą, ciekawą postacią. Wspominaliśmy, że występuje w dokumentacji jako kapitan Wojska Polskiego.
Niektórzy przypuszczają, że wywodził się z włoskiej rodziny. Stąd siłą rzeczy to Manini rzeczywiście tak nam to sugeruje. Jest między innymi na cmentarzu na Roście w Wilnie. To nazwisko pojawia się, są grobowce. Tam jest weteran powstania styczniowego Manini, a nawet po II wojnie światowej był jakiś pochówek też przedstawiciela tej rodziny. Ja też znalazłem Franciszka Maniniego w takich dokumentach dotyczących Końskich. Czyli niewykluczone, że może tak to było, że to byli jacyś fachowcy, którzy tutaj z Włoch zostali ściągnięci do obsługi urządzeń przemysłowych w naszym regionie, ale jako świadek on występuje w 1836 roku, czyli to jest ten czas równoległy ze Słabkowicami, czyli prawdopodobnie to może być ktoś inny, to samo nazwisko, to samo imię, ale niewykluczone, że ktoś inny lub rzeczywiście mogłoby być tak,
Więcej szczegółów nie mam, ale no może się uda kiedyś coś ustalić i wtedy połączenie nastąpiłoby między Końskimi, a konkretnie Maleńcem, bo tam jest on wymieniony, a naszymi dzisiejszymi Słabkowicami poprzez postać Franciszka Maniniego. Dlaczego on też na uwagę zasługuje? No już to kapitan sugeruje nam, że być może nawet miał kontakty z Józefem Bemem, skoro rezydował, mieszkał, wszystko na to wskazuje, we dworze Bemów w Słabkowicach. Wiemy o nim, że podobnie jak Józef Bem, W bardzo młodym wieku wstąpił do wojska, bo w Wojsku Księstwa Warszawskiego znalazł się w 1808 roku jako szeregowy żołnierz. Czyli nawet gdybyśmy przyjęli, że urodził się, jak mówiliśmy, w 1792 lub 1793, gdybyśmy nawet w 1792 roku przyjęli, no to miał 16 lat.
No i nawet tak opisywano, ten epizod związany z nim, w 1831 roku ukazała się taka publikacja pod tytułem, jest przecież taka pieśń zaczynająca się z słów, oto dziś dzień krwi i chwały. I tak właśnie brzmi ten utwór. I fragment dotyczy Maniniego w ten sposób. Zwarty kompleks zabudowań dworskich w Białołęce i przylegające do niego ogrody tworzyły dosyć silny ośrodek oporu, obsadzony przez ostatnią kompanię I Batalionu, pierwszą fizylierską kapitana Franciszka Maniniego w 1813 roku, odznaczonego Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari i Legią Honorową. Zresztą Legię Honorową otrzymał za Lipsk, za bitwę pod Lipskiem, wcatną bitwę narodów. Kompania ta stawiła zaciekły opór.
Jak się zdaje, Rosjanie uznali za potrzebne wesprzeć natarcie artylerią, podprowadzając pod folwark cztery działa. Do sukcesu Rosjan prawdopodobnie przyczyniło się zranienie Maniniego, czyli mamy kolejną informację o jego ranie bojowej. Po utracie dowódcy, kompania wycofała się w nieładzie ze dworu. No i dalej już działy się inne wydarzenia niezwiązane z naszym bohaterem. Mamy więc te informacje i później mamy informacje, które już dotyczą tego drugiego związku, Franciszka Maniniego, jak mówiliśmy, zawarł związek z siostrą swojej zmarłej żony, czyli z Polikseną. Zresztą z tą Polikseną były problemy dlatego, że ona w aktach różnie występuje. Trudno było Niektórym zapisać to imię poprawnie jako Poliksena, no jest troszeczkę dziwne, więc zapisywano na przykład Paliksena przez X albo zapisywano Palezyna.
Pojawiają się takie przekręcone te jej, nomen omen, troszkę dziwne imię. No i właśnie razem z tą Polikseną od roku 1843 Franciszek Manini Dzierżawił taki majątek, który nie znajdował się w okolicach Słabkowic, tylko w innej okolicy, w okolicy Połańca. I tam jest wioska Kraśnik od roku 1843 do 1846. Na pewno obydwoje, małżeństwo to, dzierżawiło ten Kraśnik. Wtedy właśnie w 1846 roku Franciszek Manini zmarł i w aktach zapisano, że był wtedy emerytem, a mieszkał w Rybitwach.
To też jest miejscowość tuż przy Połańcu. No więc tak to wyglądało, gdy mówimy o człowieku, który mieszkał w Słabkowicach, a później losy go rzuciły w trochę inne miejsca. Natomiast w Słabkowicach nadal oczywiście mieszkali przedstawiciele rodziny Bemów. No i teraz wypada, żebyśmy się zajęli Aleksandrem Bemem. Mamy zatem przed sobą kolejną postać, barwną postać właścicieli naszych Słabkowic z rodziny Bemów. Wcześniej był to szwagier Franciszek Manini, a teraz, tak jak wspominaliśmy, pozostał nam jeszcze Aleksander, ale Bem. Aleksander Bem, jak wspominaliśmy, urodził się w 1810 roku w Słabkowicach. Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł, po którym roku oczywiście możemy powiedzieć i nie wiemy, gdzie zmarł, ponieważ w aktach parafii Szaniec nie ma jego aktu zgonu, czyli prawdopodobnie, tak należy sądzić, zmarł w jakimś innym miejscu.
On jest o tyle postacią interesującą, że jeśli mówimy o Józefie Bemie, o wybitnym wojskowym, jeśli wspominaliśmy o tej żołnierskiej drodze Franciszka Maniniego, no to Aleksander Bem nie służył w regularnym wojsku, ale jednak zapisał się w wydarzeniach też o charakterze militarnym. Musimy pamiętać o tym, że po powstaniu listopadowym mnóstwo było różnego rodzaju spisków i bardzo często zapominamy, że na przykład między powstaniem listopadowym a styczniowym, najczęściej tak myślimy, był między innymi spisek księdza Piotra Ściegiennego w 1844 roku, no i było to powstanie krakowskie w 1846 roku. A wcześniej jeszcze różnego rodzaju wydarzenia, w których między innymi właśnie brał udział Aleksander Bem.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.