Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Słabkowice w gminie Busko-Zdrój cz.2

22.01.2023 ·42 min 13 s

Właścicielami miejscowości przez lata była słynna rodzina Bemów, która w XIX wieku wybudowała tu dwór. Ojcem słynnego generała Józefa Bema był Andrzej Bem, który miał również dzieci z innego związku. O zawiłościach rodzinnych tego znamienitego rodu, kontynuując podróż po Słabkowicach opowiadają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.

No i to jest bardzo, bardzo interesujący dokument i bardzo, bardzo interesujące listy Aleksandra Bema z zesłania. No i warto by przytoczyć fragmenty tych listów Aleksandra Bema podczas gdy przebywał na zesłaniu, no bo wiemy, że to jest forma taka osobista, z której też wiele ciekawych rzeczy możemy się dowiedzieć i tego jak osobiście przeżywało się to wszystko tam na miejscu. To są listy, które opracował, zredagował, przygotował do opublikowania Władysław Wieczorkowski, znany wtedy literat w połowie XIX wieku. I w kilku odcinkach te listy zostały wydrukowane pod tytułem Kyrgiz i Stepy.

Mimo tej jednakże skromności autora, listy te są dla nas bardzo zajmujące. No i w związku z tym zostały fragmenty opublikowane. My oczywiście pamiętamy to pokolenie żyjące współcześnie. Mam taką nadzieję, że wśród słuchaczy są też osoby, które zaczytywały się kiedyś w reportażach. A jak ktoś jeszcze się nie zaczytywał, albo młodsi słuchacze, to warte to jest polecenia Ryszarda Kapuścińskiego. No i Kyrgiz schodzi z konia. To właśnie taki też cykl reportaży dotyczący tamtych. Na szczęście Kapuściński nie był na katordze, ale kiedy mamy tytuł Kyrgiz i Stepy, to od razu mnie się kojarzy, że Kyrgiz schodzi z konia. I tak właśnie w podobnej stylistyce jak reportaże Kapuścińskiego pisał Aleksander Bem.

No oczywiście może tylko przytoczmy jakieś fragmenty, chociaż całość jest niezwykle interesująca i właśnie bardzo doceniana, choć podkreśla się, że no nie jest to taki pełny opis etnograficzny Kirgizów, ale że jest tam właśnie mnóstwo takich szczegółów, które zostały utrwalone dzięki temu, że autor wnikliwie przyglądał się życiu, wnikliwie przyglądał się zwyczajom mieszkańców, no i trochę tak też łączył ten posępny los ze swoim własnym losem zesłańca. Może już podarujemy sobie opis wyglądu, jak Kirgiz wyglądał, a zajmiemy się tym, co jedli Kirgizi. Aleksander Bem tak pisał.

Kolor tutejszej soli jest ciemnobrunatny. Połączona jest przytem z solą glauberską, co jej pewną gorycz nadaje. Można je jednak z pożytkiem używać na potrzeby kuchenne. W lecie Kirgizi samym żyją kumysem, robionym z mleka kobylego i wielbłądziego. Ma on podobieństwo do maślanki. No ciekawe, dzieciom moglibyśmy może to zaserwować, ale dodaje zaraz Aleksander Bem, z tą jednak różnicą, iż wiele w nim znajduje się spirytusu, co mu nadaje własność upajania. Jest to zresztą napój bardzo zdrowy. No tak, oczywiście. Jakoś to trzeba sobie wytłumaczyć. I w wielu słabościach, szczególnie piersiowych, przepisują go lekarze.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.