Milejowice w gminie Waśniów
Miejscowość istniała już w XIV wieku. Mamy tu prawdziwe bogactwo królewskich dokumentów źródłowych. Sporo zawiłości wiąże się z przeniesieniem własności wioski z prawa polskiego na niemieckie. Z czasem osada stała się własnością klasztoru na św. Krzyżu aż do jego kasaty w XIX wieku. Swoje miejsca znalazła też w kronikach Jana Długosza. Do Milejowic zapraszają Cezary Jastrzebski i Robert Szumielewicz.
Jeśli chodzi o tych pierwszych właścicieli, do jakich rodów oni należeli? Bo dopiero u Jana Długosza mamy przynależność rodową wskazaną. I chodzi o Jastrzębców, czyli pod koniec XV wieku wiemy, że przedstawiciele rodziny posługującej się herbem Jastrzębiec, oni władali naszymi Milejowicami. Ale wcześniej nie wiemy, kto to mógł być, tym bardziej, że były różne zmiany. Więc to nie było tak, że tutaj jedna rodzina cały czas władała, a poza tym wspominaliśmy, że były te cząstki miejscowości należące do różnych właścicieli. Ale dla nas jest bardzo ważny ten fakt przeniesienia naszej miejscowości z prawa polskiego, tego zwyczajowego na prawo średnie, co oczywiście Wiązało się z takim immunitetem sądowym i ekonomicznym dla właścicieli tej wsi, czyli nasz Maciej, zapewne on był właścicielem, być może i tamtych pozostałych cząstkowo też, a może cząstki tylko, no już tego nie ustalimy, ale oni otrzymali prawa, tak jak to królowa zapisała, których wcześniej nie posiadali, ponieważ z dokumentu wynika, że
A sięgnięto po pamięć jedenastu Włościan, którzy powiedzieli, że no, ale oni sobie w ogóle nie przypominają, żeby kiedykolwiek dziesięcina szła nie do biskupstwa krakowskiego i również dwóch zakonników złożyło przysięgę, że sobie nie przypominają takiej sytuacji. No i pozew oddalono. Ale Długosz jeszcze dopisał, druga zaś część, która jest mniejsza, należy do rycerzy Mikołaja i Piotra z rodu Jastrzębców, czyli już tu Jastrzębczyków mamy, Możemy więc o herbie i o konkretnej rodzinie powiedzieć. W której to części znajdują się łany kmiece, a ze wszystkich płaci się dziesięcinę snopową i konopną na rzecz kościoła i plebana w Mominie, a wartość jej szacuje się na... No i tu niestety trzy kropeczki Długosz nam nie wpisał, ale więcej informacji takich szczegółowych podał w przypadku, gdy opisywał uposażenie klasztoru świętokrzyskiego.
Znajduje się tam młyn klasztorny ze stawem i płaci jedną kopę, czyli 60 groszy. Również drugą część mają Mikołaj i Piotr, powtarza to rycerze z rodu Jastrzębców. Tę wieś, a dokładniej jej trzy części, kupił opat Maciej dla klasztoru od Żernickiego i Bogusławskiego. Czyli tutaj mamy kolejnego właściciela, jakiegoś Bogusławskiego, który razem z tym Stanisławem Żernickim czy Żernickim Musiał być właścicielem części Milejowic. No i opat Maciej od nich obydwu kupił. Graniczy z Rostylicami, Nagorzycami, Witosławicami, Kraszkowem, Janowicami. Tak jak jest podobnie. Stąd ciekawe dokumenty.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.