Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Boże Narodzenie cz. 1

25.12.2025 ·41 min 50 s

Boże Narodzenie to najważniejsze po Wielkanocy chrześcijańskie święto w roku. Ma przypominać o tajemnicy narodzenia Jezusa Chrystusa. Obchodzono je od IV wieku, najpierw w Rzymie. Do dziś liczne, świąteczne symbole znajdziemy także w sztuce. Na podróż śladami bożonarodzeniowych polichromii zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz. 

Dzień dobry, witamy Państwa w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Cezary Jastrzębski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. Po raz kolejny obchodzimy te najbardziej rodzinne święta, chociaż nie najważniejsze w kościele katolickim, bo te najważniejsze to Wielkanoc. Niektórzy może uważają, że jednak Boże Narodzenie jest ważniejsze, no ale w tradycji kościoła katolickiego wygląda to tak jak wygląda. No i chcielibyśmy Państwu życzyć przede wszystkim spokoju, rodzinnego ciepła i dużo zdrowia, chociaż może to się wydawać takie powierzchowne, ale jednak to zdrowie jest ważne. Bo ten, kto ma jakieś kłopoty, potrafi to dopiero docenić. Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie. Ale rzeczywiście też, kiedy mówimy w tym roku o Bożym Narodzeniu, to można by się zastanowić, czy my dzisiaj jesteśmy w pierwszym dniu Świąt Bożego Narodzenia, czy też już w drugim, no bo przecież Wigilia po raz pierwszy w tym roku jest dniem wolnym od pracy, dniem świątecznym, więc na dobrą sprawę, kiedy zastanawiają się teoretycy nad wyższością świąt,

Których? Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem czy Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi? No to teraz dodanie jeszcze jednego dnia do tego świątecznego czasu spowoduje, że zapewne będziemy się bardzo zastanawiać nad tym, czy rzeczywiście z liturgicznego punktu widzenia, z punktu widzenia doktryny no to nie ma wątpliwości, że Wielkanocne są ważniejsze, a Bożego Narodzenia tuż po nich. Natomiast tak dla nas na co dzień i z powodów tego czasu, który nawet mamy na te sprawy, na które zwykle brakuje po prostu aktywności, to czy te święta nie urosną jeszcze do większej rangi niż to było do tej pory? I w tej atmosferze świąt Bożego Narodzenia, tego ciepła rodzinnego, chcielibyśmy też pozostać w naszym dzisiejszym programie, który będzie oczywiście związany z motywami Bożego Narodzenia, o którego elementach mówiliśmy już wiele, ale zawsze coś nowego się pojawia.

Ale kiedy popatrzymy na wrażliwość tamtych ludzi, naszych poprzedników, to też okazuje się, że jest identyczna jak nasza. Oprócz tej szopki z XVIII wieku mamy tam jeszcze dwa obrazy przedstawiające adorację nowonarodzonego Chrystusa. I gdybyśmy zaczęli od tej starszej, to trzeba zwrócić uwagę, że to grono jest ściśle rodzinne, czyli Józef, Maryja, Dzieciątko, tylko jednak tu już jest takie powiązanie ze śmiercią. Jak w wielu przedstawieniach dotyczących Bożego Narodzenia, kiedy ten żłóbek jest jednocześnie, oczywiście on ma symbolikę krzyża, ma też symbolikę ołtarza ofiarnego, ten żłóbek bardzo często przypomina nam grób. Tak jest zrobione i widzimy to wyraźnie w Muzeum Diecezjalnym Domiana Długosza w Sandomierzu, w sali na parterze, gdzie znajduje się obraz, na którym widać Dzieciątko nawet nie tyle w grobie, bo tutaj

Więc z jednej strony święta te pogańskie, a z drugiej strony obserwacje astronomiczne. Wszystko to zapewne powodowało, że był ten okres 25 grudnia, który umownie przyjęto jako Dzień Narodzin, ponieważ jednocześnie obchodzono w zbliżonych dniach aż do 6 stycznia. Kiedy my mamy dzisiaj Święto Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli. Obchodzono nie tylko narodziny, ale też obchodzono chrzest Chrystusa oraz właśnie ten pokłon Trzech Króli. I dlatego mamy datę, jaką mamy, ale oczywiście to jest koło tych wydarzeń. No i trzeba było to jakoś w którymś momencie uznać, żebyśmy ten jeden dzień W katakumbach rzymskich

Piety, czyli Matki Bożej, która trzyma na kolanach zmarłego Syna, zmarłego Chrystusa. I to było takie naturalne przejście, dlatego piety pojawiają się bezpośrednio w kontekście Bożego Narodzenia. Ważny jest więc ten obraz, ponieważ pokazuje nam kilka takich ważnych bardzo spraw związanych z Bożym Narodzeniem, gdzie oczywiście na tym przedstawieniu wszystkich tych motywów nie zobaczymy. Jest to obraz z XVI wieku, wykonany trochę w takim stylu powiedzmy nie wysokich lotów artystycznych, ale jednak bardzo wyrazisty i nie ma tutaj żadnych postaci z wyjątkiem Dzieciątka Maryi i Józefa, który zresztą rogi wołu trzyma w swoich rękach, ale wszyscy oni, czyli i Maryja i Józef i Wół, kłaniają się Dzieciątku.

No i oczywiście to, co jest charakterystyczne z punktu widzenia oświetlenia, ponieważ i w Piśmie Świętym, i w dziełach apokryficznych czytamy, że pojawiła się światłość. I to widać wyraźnie na tym obrazie, ponieważ światło koncentruje się na Dzieciątku. Boże Narodzenie cz. 2. Ciemność to jest odchodzący świat, ponieważ światłość pojawia się wraz z narodzinami Chrystusa.

I ta wymowa tutaj jest rzeczywiście bardzo, bardzo czytelna, ale też ciekawy jest ten drugi obraz sandomierski. Tutaj jeszcze patrząc na ten pierwszy z obrazów, bo za chwilę przejdziemy do tego drugiego, tam już jest tych postaci zdecydowanie więcej, ale tutaj jak mówimy o jasności, o tym mroku, to Maryja, mówiliśmy, że z Józefem oddają hołd Chrystusowi, z tym, że przyglądając się tak bliżej tej postaci Matki Chrystusa, to wydaje się, jakby ona nie była wesoła, tylko jest w takiej pozycji modlitewnej, jakby modliła się już za zmarłego. Tak dokładnie to wygląda, bo taka miała być właśnie ta wymowa ideowa tego przedstawienia. Z jednej strony cieszymy się z Narodzenia, ale myślimy cały czas o tym kresie życia Chrystusa, ale też właśnie o tej nadziei, którą śmierć Chrystusa nam daje, mimo że łączy się właśnie z wielkim smutkiem i z wielką żałobą.

Boże Narodzenie W święta Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy zabieramy Państwa w podróż, zwykle w podróż po regionie, po różnych miejscach, gdzie te elementy Bożego Narodzenia się pojawiają. Nie pozostaniemy dziś tylko w Sandomierzu, chociaż zachęcamy oczywiście, żeby zajrzeć do Muzeum Diecezjalnego, ale teraz przeniesiemy się do Szańca.

Wtedy, gdy okazało się, że jest brzemienna. Tam przepisy były tego rodzaju, że zawierano formalnie małżeństwo, ale jeszcze nie było tego wspólnego mieszkania i między tym okresem właśnie, już po zawarciu małżeństwa, a zamieszkaniem, Józef zorientował się, że Maria jest brzemienna i postanowił ją odprawić, ale anioł we śnie Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 1.

Żeby te osoby, które są na dole, w przypadku tym w kościele w Szańcu, żeby nie miały wątpliwości, że anatomicznie nam się to wszystko zgadza. Tymczasem na tym malowidle widać wyraźnie, jakie małe rączki ma ten domniemany święty Józef. One w ogóle nie pasują anatomicznie do pozostałych postaci i do ich wyglądu. Więc artysta powinien się troszeczkę tutaj poprawić, no ale jak mówimy, może to nie było takie proste dokonać poprawek. Mówiąc o tych pozostałych elementach i o tym, że artysta rzeczywiście być może miał trudności wykonując swoje malowidło na sklepieniu, zwykle też na tych przedstawieniach bożonarodzeniowych mamy anioły. Tutaj oczywiście one są, ale też jeden z nich przedstawiony jest w taki sposób, o którym dziś możemy dyskutować, jakby to była współczesność.

I one były zsyłane wtedy, kiedy działo się coś niespodziewanego i coś niezwykle ważnego. I oczywiście, że postacie aniołów opierają się z jednej strony na Piśmie Świętym, ale opierają się też na apokryfach, czyli na tych księgach religijnych o tematyce biblijnej, które nie zostały włączone do kanonu Pisma Świętego, ponieważ uznano te księgi za nienatchnione, a w Nowym Testamencie te cztery Ewangelie uznano za natchnione. Jednak czerpiemy wiedzę również z apokryfów, No bo na przykład w Piśmie Świętym w ogóle nie ma mowy na ten temat, ilu było tych królów. Nie ma mowy o zwierzętach, czyli nic nie napisano o tym, że był wół i osiołek, ale w apokryfach już tak.

Boże Narodzenie cz. 2. Więc ten motyw bardzo często wracał, żeby pokazać tą niską pozycję społeczną pastuszków. Drugi, jak wspominaliśmy bezpośrednio nad Dzieciątkiem, czyli między Dzieciątkiem, a być może tym świętym Józefem, to nieco starszy mężczyzna, trzymający dłonie tak w geście modlitewnym, złożył je jak do modlitwy. On jest lekko łysiejący, natomiast też, jak większość postaci, wzrok ma wpatrzony w Dzieciątko.

To niewykluczone, że te wyraziste postacie, które tutaj obserwujemy, czyli szczególnie dwóch pastuszków tego Józefa domniemanego, to niewykluczone, że właśnie były osoby żyjące kiedyś w Szańcu. To nie było obrazoburcze, ponieważ w wielu przedstawieniach nawet Matka Boża przypominała, kiedyś o tym wspominaliśmy np. w Koprzywnicy ma rysy twarzy polskiej królowej, więc Pastuszek tym bardziej mógł kogoś przypominać, kto był dla społeczności ważny, a to wiejskie życie tutaj zostało też dobrze oddane. Tak nawiązując do tradycji wielkanocnych i symbol jajka, no to jest to symbol życia, także tutaj by się to zgadzało. Dziś kończymy już, ale jutro obiecujemy, że wrócimy do

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.