Mentionsy Mentionsy
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura

MKwadrat #185 – Nikt nie chodzi

22.06.2024 ·4 godz 26 min

W odcinku numer 185 omawiamy demówki i konferencje, Rudy powraca serwując nam recenzję 3 gier (i książkę), my zaś recenzujemy dwie kolejne i jeszcze dwie VRowe. Razem z Sony kopiemy leżące i dogorywające PSVR2, Simplex dissuje polskie filmy i seriale a na końcu rozwiązujemy jeden konkurs i serwujemy wam kolejny następny z bardzo tłustą nagrodą.

Dzisiaj jesteśmy w stałym i niezmiennym składzie na zawsze od zawsze, czyli mówi do was Simplex. Jest ze mną Rudy bez kamerki. Tak, jeszcze bez kamerki, ale już przy kolejnym pewnie już będzie, siema. Jest Kacper, wesoły. Jestem, dzień dobry. Jest Damian Perka, siema. Cześć. To ja. Dobra, słuchajcie, ten odcinek ma szansę trwać 5 godzin, więc przechodzimy od razu do tego co... Nie no, będę poganiał cię. Ostatnio graliśmy. Ja skończyłem Hellblade 1 i prawie skończyłem Hellblade 2. Grałem w taką przykładówkę, o której nikt nie słyszał, Read Only Memories 2064, albo 2064, jak kto woli. Hong Kong Massacre przeszedłem, oglądałem Godzilla, tą Minus One, spoiler w tytule, Erika serial, serial Erik z tym kambrybaczem, polski film Krzest, który Arczero polecał, dwa albo trzy odcinki serialu Prosta Sprawa i po tych trzech odcinkach już nie będę go dalej oglądał, bo nie warto, ostrzegam, odradzam i obejrzałem taki film Hitman, to jest taki nowy film, w sumie, nie wiem, czarna komedia romantyczna.

To typowa polska jakość wieku, nie? No trochę tak, ale mogliby już w końcu to ogarnąć. No, to już taki, wiesz, znak rozpoznawczy, nie? Dobra, słuchajcie, wrzuciłem tam linka na czata. Powiem krótko o Godzilla Minus One. Japońska Godzilla. Ja nigdy nie oglądałem chyba żadnego filmu z Godzillą albo w ogóle 100 lat temu, nic nie pamiętam. I ogólnie, jakby wiecie, mój stosunek do japońszczyzny jest umiarkowanie mieszany. Ale dałem szansę temu filmowi i w sumie tak mam bardzo mieszane odczucie na jego temat. Wiecie, Godzilla, stwór, co wychodzi z morza i atakuje. W tym filmie generalnie jest bardzo mało godzilli, a bardzo dużo dramy obyczajowej i życia ze wstydem po wojnie, bo główny bohater w pierwszej scenie praktycznie ląduje na wyspie jako pilot kamikadze pod sam koniec wojny i twierdzi, że coś jest nie tak z jego samolotem i dlatego nie mógł, jak to kamikadze mają w zwyczaju, popełnić samobójcze śmierci, wbijając się samolotem w jakiś amerykański statek.

No i tam go w ogóle też zapytają, nawet ci mechanicy mówią mu, że tam nie ma żadnego, z jego samolotem, żadnej usterki. I on się tak oburza. Czy sugerujesz, że ja byłem tchórzem i uciekłem przed tym? No i oczywiście, wiecie, ci mechanicy nic mu nie mówią, no bo nie mają dowodów, ale on sam czuje wstyd. Potem w ogóle Godzilla atakuje, to mówię, sam początek filmu. I on to przeżywa ten atak i żyje ze wstydem jakby takim, że był pilotem kamikadze, a nie zginął. No i jest bardzo dużo, mówię, takich bardzo obyczajowych rzeczy w tym filmie. Godzilla pojawia się rzadko. I w sumie film mi się wydaje taki strasznie naiwny, taki bardzo jakiś taki kurczę... Ciężko to opisać, bo musiałbym robić spoilery.

Ale... Nie, Robert... No właśnie, nie będę robił, ale powiem wam, że jakby wahałem się... Znaczy inaczej, nie wiedziałem na ile moja opinia o tym filmie jest w ogóle w jakiś sposób wartościowa, jako osoba, która nigdy nie oglądała żadnego filmu o Godzilli i też jakby nie jest jakimś fanem estetyki japońskiej. Ale posłuchałem recenzji Razera z rozgrywki, który, mimo że on dużo więcej oglądał japońskich filmów i generalnie jest fanem Godzilli, miał prawie że identyczne z moimi odczucia. Aż nawet do niego zadzwoniłem i z nim chwilę pogadałem i jeszcze mu właśnie, no... Ze spoilerami jeszcze obgadaliśmy ten film i praktycznie jeden do jeden jakby uważał to samo co ja, więc jakby trochę mnie to jakby utwierdziło w przekonaniu, że moja opinia na ten temat powiedzmy jakaś tam nie jest jakimś kompletnym, nie jest kompletnie bezwartościowa.

A jak chcecie dłuższą recenzję tego filmu, to polecam wam posłuchać w rozgrywce jakiejś niedawnej, jeden z niedawnych odcinków Razer recenzuje tą godzillę i ja się, tę godzillę i ja się z jego recenzją w 100% zgadzam. Jeszcze ostrzegam was, nie oglądajcie prostej sprawy, bo jest gównem. Polski serial na podstawie Wojciecha Chmielarza. Książki ponoć dobrej, ale serial jest słaby. Co tam jeszcze? Ja bym chciał jeszcze powiedzieć szybko o trzech odcinkach The Boys. Dobra, ale poczekaj, to ja jeszcze powiem jednym ciągiem. Jest taki serial Eric z Cumberbatchem.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.