MICHAŁ WÓJCIK: "KAMIENIE NA SZANIEC" TO NIE DO KOŃCA PRAWDA. MELLINA – Meller
Gościem najnowszej Melliny jest dziennikarz Michał Wójcik, autor wielu książek historycznych. W rozmowie z Marcinem Mellerem opowiada m.in. o swojej publikacji "Miasto Szpiegów", gdzie odkrywa prawdziwą historię Warszawy podczas Drugiej Wojny Światowej. Wójcik ujawnia prawdę, o której nie mówi się na lekcjach historii. Dowiemy się m.in. o tym, że podczas słynnej Akcji pod Arsenałem, wśród uwolnionych był tajny agent Gestapo. Czy więc możliwe, że Niemcy wiedzieli o planowanej akcji Szarych Szeregów? Prawda o Polskim Państwie Podziemnym też różni się od tej, którą znamy z podręczników. Tu bycie szlachetnym często kończyło się, kiedy zapadała noc. Jak naprawdę wyglądała wojna szpiegów w okupowanej Warszawie – o tym w najnowszej Mellinie.
Jak wiadomo, AK nie jest zachwycone taką akcją, no bo wiadomo, będą ofiary, to jest trudne. W końcu się łamią, ale już jest za późno. Janek jest już tak pobity, że w zasadzie, Szare szeregi odbijają trupa. Znaczy Janek żyje, no ale ile dni żyje? Kilka dni żył. Tymczasem, no i to my wiemy, prawda? To wszyscy wiemy, bo to wiedzą wszyscy. No dobra, ale ile było osób w tej więźniarce? Kogo to obchodzi, prawda? Jacyś tam więźniowie. Było ich dwudziestu tam kilku, jeden dwudziestu pięciu. Wśród nich się okazuje, Był Ryszard Walter, bardzo dobrze schowany agent gestapo i Abwery, przyjaciel Borysa Smysłowskiego.
To jest w ogóle wielka figura niemieckich służb, przyjaciel, przedwojenny partner jego biznesowy tu w Warszawie. Smysłowski działał w Warszawie przed wojną. On tam był wsadzony, no właśnie, przypadkiem, nieprzypadkiem, tego nie wiemy, ale udało się Armii Krajowej przechwycić listy, które po wyzwoleniu z tej więźniarki, no uciekł po prostu, tu szary szegi skupiły się na Janku Rudym, który go wywieziono do domu, do lekarza, a wszyscy inni z tej więźniarki pouciekali, no poukrywali się i tak samo Ryszard Walter gdzieś zwiał i popełnił błąd, bo wysłał na Szucha list. który AKP przejęło, no bo agenci wywiadu i kontrwywiadu Armii Krajowej byli na poczcie głównej na Placu Napoleon.
I okazuje się, że było ich więcej. Ale czemu miałoby służyć w takim razie? Na czym polegałaby ta przewrotka? No właśnie, bo teraz zobaczmy, co taki Ryszard Walter może zrobić. Jest bohaterem, bo przecież go wyciąga z tych czeluści gestapo, wyciąga go w polskie podziemie. Gdyby on był, a był agentem AK, bo był, pracował chyba w siódmym oddziale, czyli odpowiadał za łączeń, był jakimś geniuszem radiofonii, tworzył Łódź Podwodną, jedną z najważniejszych radiostacji w podziemnej Warszawie. I gdyby on... Dlaczego to się stało? Bo jego zdekonspirowano. Ale gdyby nie, on by się dostał i zrobił totalną karierę już w łonie AK, no bo jest wylegitymizowany, znaczy odbity z rąk gestapo, czyli jest podwójnym bohaterem, bo już był pobity na Szucha, jak Janek Rudy, jak nasz ten, tylko jemu się udało.
I mógłby zrobić karierę, czyli mógłby naszkodzić, prawda, zaszkodzić państwu podziemnemu bardzo. Nie udało się, no bo właśnie... Co się z nim stało? Szef kontrwywiadu, ta akcja pod Arsenajem uśmierdziała. On to zresztą opisał w latach 50. Za łatwo to wszystko poszło. Chłopcy z pistoletami odwiedzili pana Waltera, który był bardzo znanym przed wojną, był bratem Roberta Waltera. Po wojnie Robert Walter przyjmował Cyrankiewicza i Nina Andrycz u siebie w Komorowie, czy gdzie on tam mieszkał. W Komorowie chyba. Jako swoich gości był masonem, no takim celebrytą, podziemnym celebrytą. Już w PRL-u. Chłopcy go z AK odwiedzili i powiedzieli mu, wiemy co robiłeś synku, to teraz siedzisz cicho i może cię jeszcze wykorzystamy jako jeszcze jakąś taką operację przeciwko Niemcom.
Do tego nie doszło, wybuchło powstanie warszawskie i nie. Ale właśnie go nie zastrzelono, bo być może AK chciało nim zagrać. Czyli tu mamy agent AK przejęty przez Niemców, przejęty przez AK, mógł być wrzucony z powrotem na szło. Tych operacji, których jest strasznie dużo, one są fascynujące, żeby wikłać, rozwikływać te sploty. W mieście szpiegów jest kilka. I co się stało z Walterem? Przeżył. Siedział w więzieniu oczywiście po wojnie. Był agentem celowym oczywiście. Przeżył. Walterowie przeżyli i sobie mieszkali później spokojnie w Warszawie. Czy jeszcze nadal wychodzi coś z dokumentów, jeśli chodzi o tajemnice, znaki, zapytania z II wojny światowej? No wydaje mi się, że absolutnie tak.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
był sponsorem Polonii Amerykańskiej
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„był sponsorem Polonii Amerykańskiej"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.