Lewackie Pitolenie o Razem Schrödingera
Send a textPrzed drugą turą wyborów zabłyszczał Mentzen, który zaprosił obu kandydatów którzy przeszli do drugiej tury do siebie na audiencje aby przepytać ich o plany i poglądy. Obaj, tak Trzaskowski jak i Nawrocki, stawili się pokornie (choć jeden bardziej pokornie niż drugi). A mimo tego w momencie nagrywania tego podkastu Mentzen jeszcze nie zdeklarował się kogo poprze. I dlatego własnie internety aż furczą a zwolennicy Platformy, uważający, że niepoparcie wprost ich kandydata to niemalże zdrada narodowa, są bardzo wkurzeni... ...na Zandberga. Bo w Polskiej polityce jedne standardy są dla PO, inne standardy są dla skrajnej prawicy. A jeszcze inne dla Partii Razem. Partii Razem, która jest taką partią Schrödingera: jednocześnie nic nie znaczącą partią kanapową, której członkowie nie mają żadnego wpływu na polską politykę i tylko coś tam krytykują, i jednocześnie partią o największej w Polsce sprawczości, która jest odpowiedzialna za dojście PiSu do władzy dekadę temu a dziś na jej potężnych duńskich barkach spoczywa odpowiedzialnosć za przyszłość naszej ojczyzny. A wszystko to dlatego, że śmią mieć własne zdanie zamiast trzymać mordę w kubeł i robić tak, jak Platforma każe, pozostałe lewicowe partyjki w naszym kraju. Czy Zandberg się ugnie i złoży hołd Tuskowi? Czy dalej odmówi poparcia wprost Trzaskowskiego wiedząc, że jego wyborcy nie są debilami? Wszystko okaże się w najbliższą niedzielę. To wtedy dowiemy się, czy Zandberg winien jest przegranej Trzaskowskiego, czy tylko tego, że wygrał on zbyt małą ilością głosów. W jednoosobowym znów podkaście #Tomek wykorzystał fragment piosenki "Andrzej Duda nam się udał": https://www.youtube.com/watch?v=8T2oLfqkERYA artykuł o którym mówi przeczytacie (jak macie opłaconą Wyborczą (lub wiedzę jak obejść paywalla) tutaj: https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,31954543,mazzini-wiele-o-wyniku-zandberga-i-mentzena-powiedzieli-mi.html* * * Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy. Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada. Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą: Alex Cetera - archeolog z Londynu Magdalena Lasota - fotografka i przedsiębiorca z Wrocławia Adam "Beret" Mańczuk - nomad, żeglarz, hippis i programista pomieszkujący wszedzie po trochu. Tomasz Oryński - niezależny dziennikarz i kierowca ciężarówki mieszkający w Helsinkach Maciej Przybycień - dawniej redaktor prasy polonijnej a dziś barman i programista żyjący w Edynburgu Dariusz Wójcicki - project manager z branży IT mieszkający w Warszawie W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.Kontakt: [email protected]
Tutaj oczywiście pojawia się kwestia obwiniania Partii Razem, bo jak pewnie słyszeliście Adrian Zandberg powiedział, że on nie będzie tutaj deklarował poparcia dla Trzaskowskiego, bo jego wyborcy nie są głupi i sami wiedzą na kogo mają głosować. No i tu jest oczywiście straszne oburzenie, że on nie poparł tutaj Trzaskowskiego, które ja uważam za niezasadne, bo po pierwsze Zandberg ma rację, jego wyborcy nie są debilami i wiedzą jak mają głosować, poza tym no powiedzmy sobie szczerze, czy ktokolwiek pójdzie na wybory i będzie głosować na danego kandydata tylko dlatego, że mu tak powiedział Zandberg? Czy czegoś takiego oczekujemy od wyborców na przykład Hołowni?
Że ktoś tam z wyborców Hołowni chciał głosować na Nawrockiego, ale Hołownia mu kazał głosować na Trzaskowskiego i dlatego będzie głosować na Trzaskowskiego? No nie. Wiemy doskonale, że każdy swój rozum ma. Oczywiście, ja nie neguję tego, że takie gesty są ważne, że jeśli ty popierasz danego kandydata, to... To w tym momencie jest to pewien ważny symbol, ale powiedzmy sobie szczerze, że Zandberg nie popiera kandydata Trzaskowskiego, bo mu się z nim w wielu kwestiach nie zgadza. I szczególnie od czasu, kiedy Trzaskowski tak bardzo zaczął przechylać się na prawo. I w tym momencie ja uważam, że Zandberg dobrze robi, stojąc jak zwykle wiernie przy swoich poglądach, że nie udziela tutaj poparcia kandydatowi, który będzie prawdopodobnie podejmował różne decyzje, które Partii Razem nie będą się podobały.
Ale to, że on nie chce podprzeć kandydata, z którym się nie zgadza, to przecież nie znaczy automatycznie, że będzie popierać drugiego kandydata. Natomiast tu znowu wracam do tego PO-wskiego betonu, po prostu jest tak żenująca i wulgarna nagonka na Zandberga i na jego wyborców. Oczywiście wracają te wszystkie historie o tym, że Partia Razem to jest przystawka PiSu, że oni wszystko robią, żeby PiS doszedł do władzy i że to przez Zandberga PiS doszedł do władzy 10 lat temu, bo ośmielił się kandydować w wyborach zamiast zamknąć się i popierać Platformę. Pojawiają się takie różne rzeczy, teraz zajrzałem przed chwilą na Twitter, to powiem tak, że
Tu wam dogram taką wstawkę w trakcie edycji, bo tuż zanim zasiadłem do edycji miałem właśnie kolejną dyskusję na Facebooku i ktoś mi tutaj napisał, cytuję. Czy jeśli Trzaskowskiemu braknie choćby kilkudziesięciu tysięcy głosów, które mogłyby zapewnić poparcie Zandberga, będzie miał odwagę spojrzeć w oczy tym wszystkim kobietom, których wkurw na PiS umożliwił powrót Lewicy na scenę polityczną? No i teraz tak, tu nie chodzi o Trzaskowskiego, tu chodzi o Zandberga, to on ma spojrzeć w oczy tym wszystkim kobietom. A ja się chciałem zapytać, dlaczego Zandberg ma patrzeć w oczy kobietom i jakoś się przed nimi tłumaczyć z tego, że Trzaskowski nie był w stanie przekonać do siebie wyborców?
Tym bardziej, że ten wpis pochodzi od kogoś, kto wcześniej podśmiewał się z Zandberga, że to on nie był w stanie przekonać do siebie wyborców. Więc to też pokazuje, jak bardzo podwójne standardy tutaj przykładamy do tego, czego oczekujemy od Zandberga, a czego oczekujemy od innych. No, to tyle dygresji, wracamy do tego, co nagrałem wcześniej. I tutaj... I jest coś takiego, że to lekceważenie tych lewicowych wyborców, no to widać, nawet takie memy chodzą, nie wiem czy widzieliście, że Panie Areczku, układanie się i obietnice to są dla wyborców skrajnej prawicy, dla Pana jest zamknij ryj i głosuj na Platformę, prawda? I to mniej więcej tak wygląda i ta Platforma gubi tych swoich bardziej lewicujących wyborców w ten sposób moim zdaniem i stąd gorszy wynik Trzaskowskiego niż on się spodziewał.
Natomiast drugą rzeczą jest to, że pokazuje jaką wielką hipokryzją Platforma się tutaj Wykazuje, bo nie wiem czy pamiętacie jaka afera była jak Zandberg coś tam rozmawiał z PiSem w sprawie jakiejś tam ustawy kiedyś, żeby tam uratować jakieś fundusze unijne. Jakież to było oburzenie, że on chodzi do PiSu i rękę PiSowi podaje i z nim rozmawia, jest zdrajcą w ogóle na gilotynę z nim od razu, na szafot, bo przecież nie rozmawia się ze skrajną prawicą. Jak bardzo jeżdżą politycy Platformy i zwolennicy Platformy po Poli Matysiak, której jakoś tak bardzo miło się rozmawia z jej kolegami z PiSu, za co, szczerze mówiąc, również krytykuje ją bardzo wielu wyborców w Partii Razem i moim zdaniem osobiście słusznie.
Czy w jego pubie nad piwkiem, ale z drugiej strony to dlaczego to nie było taką oznaką dojrzałości politycznej, kiedy to Partia Razem na przykład chodziła do Telewizji Republika i brała tam udział w jakichś dyskusjach albo Kiedy zapraszano ją do TVP i chodziła tam chociaż partia ta główna, czyli Platforma Obywatelska, te media bojkotuje. Dlaczego niedawno tak bardzo wsiedli na Zandberga, który próbował coś tam ugrać, rozmawiając z prezydentem Dudą, żeby ten Duda mu coś tam podpisał, prawda? To wtedy to nie była dojrzała polityka i rozmawianie ponad podziałami na tematy ważniejsze niż...
Natomiast to, że Trzaskowski tam idzie i chce z nim porozmawiać, to jest fajne. Ale to, że na przykład Zandberg oczekiwał jakiś tam ustępstw, czy to, żeby Trzaskowski tam spełnił, żeby jakieś tam się deklarował, czy żeby w Sejmie nawet coś zadziałać w kwestiach polityki mieszkaniowej, To to jest nagle roszczeniowość kandydata, który ma za mało procentów, żeby wygrać. I znowu zobaczcie, są tutaj dwa całkowicie różne podejścia. Jak idziemy do skrajnej prawicy, którą jeszcze niedawno pogardzyliśmy, żebrać u niej ogłosy i jak dyskutujemy poważnie ze skrajnym prawicowcem na różne poważne tematy, to to wtedy jest dobrze, ale jeżeli
Zandberg chciałby powiedzieć czego on by oczekiwał od prezydenta, to nagle jest roszczeniowy i mi się to bardzo nie podoba. Przy czym tutaj Mentzenowi muszę oddać jedno, że te wywiady jego, obejrzałem całego Trzaskowskiego i kawałek Nawrockiego, nie zdzioczyłem więcej. Te wywiady jego wypadały dużo lepiej niż ta cała debata, która po prostu była żenującym spektaklem. Włączyłem sobie w połowie i myślałem, że potem sobie dooglądam początek, ale ledwo zdążyłem do końca, chociaż powiem, że bardzo mi się spodobało, kiedy Nawrocki powiedział, Że on się biedny nie mógł opiekować tym biednym paniem Jerzym, bo nie mógł mieć z nim związku partnerskiego i wredna platforma go przed nim schowała do DPS-u.
Miałem to otwarte, oczywiście przewinąłem sobie i teraz nie widzę gdzie to było, ale zaraz znajdę i wam ten cytat przeczytam, żeby nie przekręcić. O jest. 26% dostali w pierwszej turze prezydenckiej kandydaci skrajni jak Zandberg, Mentzen czy Braun. Tyle ile skrajna AFD w niemieckich wyborach parlamentarnych. No i oczywiście tu w domyśle jest przypadek, nie sądzę, nie? Ale on tu stara się przedstawić jakąś tutaj analizę, nie? I on tu mówi o tych młodych, którzy nie chorują, więc nie spotykają się z niedofinansowaną służbą zdrowia. Osłona socjalna nie jest dla nich ważna, bo są przekonani, że i tak nigdy jej nie doświadczą, bo wyobrażają sobie, że jej nie będą potrzebowali albo po prostu nie wierzą, że zadziała.
Pracują na śmieciówkach, mogą jedynie pomarzyć o etacie, czyli też o płatnym L4. O emeryturach nie myślą, bo zakładają, że do ich starości system i tak się załamie. Drobne składki, które płacą, są dla nich raczej obciążeniem dzisiaj niż gwarancją komfortu pojutrze. Nie mając dla nich różnicy, czy zagłosują na Mentzena, czy na Zandberga. I to jest po prostu najbardziej debilne zdanie w tym artykule. A dlaczego? A dlatego, że ta różnica jest zasadnicza. Bo to prawda, że młode pokolenie, szczególnie widać to, jak poczyta sobie Człowiek, to co mówią młodzi Amerykanie, gdzie to już jest jeszcze bardziej widoczne. Młode pokolenie faktycznie zaczyna powoli tracić to poczucie, że w układzie takim jak dziś mamy, mają dla siebie jakąś przyszłość.
I faktycznie ta młodzież zaczyna czuć, że ten obecny system dla niej nie pracuje, że on nie ma prawa działać i że jest tak jakby wszystko ustawione przeciwko nim. Tylko, że to nie znaczy bynajmniej, że dla nich jest wszystko jedno, czy będą głosować na Mentzena, czy na Brauna, czy na Zandberga, bo to są diametralnie skrajne różne odpowiedzi na ten problem. Przy czym tu jeszcze zanim wejdę w to, nie, tak naprawdę to nie są skrajne, bo ta teoria Podkowy, którą tutaj pan Mazzini przywołuje, ona jest tak prawdziwa, tylko ona mówi o tym, że Skrajna lewica jest bardziej bliska skrajnej prawicy niż tam centrolewica, centroprawicy.
To jest wszystko prawda, tylko że Zandberg i Partia Razem to nie jest żadna skrajna lewica. Oni nie latają i nie mówią, żeby natychmiast znacjonalizować wszystkie fabryki, a bilionerów na gidotyny. Tylko oni są po prostu zwykłą partią socjaldemokratyczną, taką w stylu nordyckim, czy na przykład w okolicach, jak nie raz wam mówiłem, szkockiego SNP. To jest po prostu normalna partia, która w normalnym kraju byłaby partią centronewicową, tylko u nas to jest wszystko tak przekrzywione na prawo, że niektórzy tutaj, widać nawet mądrzy analitycy z Oxfordu, troszkę się w tym pogubili. No i dlatego głosowanie na Zandberga to nie jest to samo co głosowanie na Mentzena czy głosowanie na Brauna, bo na Brauna głosują ci, którzy uważają, że to, że jest im źle, to wina tego, że Polska jest żydowsko-niemieckim kondominium pod rosyjską kontrolą
Jeśli ona skończy tak jak to rysi, to u nas zupełnie nie ma tej przeciwwagi, bo jak widzieliśmy cała lewica tutaj w tych wyborach prezydenckich, które oczywiście nie przekładają się wprost na wybory, poparcie w ewentualnych wyborach parlamentarnych, ale jednak był to dość dobry wynik jak na lewicę, że trójka lewicowych kandydatów Zandberg, Bejat i Szenyszyn uzyskali te 10%. No to to nie jest wystarczająca przeciwwaga i jak Platforma przechyli się za bardzo na prawo, jak się tam sturna na prawo, to cała ta równoważnia, ta deska cały czas poleci i się po prostu zsuniemy w prawo i będzie po jawkach po prostu i nie. Co by nam tutaj nie mówili miłośnicy Platformy, to nie będzie dlatego, że Adrian Zandberg nie chciał otwarcie poprzeć programu Rafała Trzaskowskiego.
I to tyle na dziś moi drodzy, do usłyszenia za tydzień. Z drugiej strony mam jeszcze takie malutkie spostrzeżenie. Patrzcie na to, że od Zandberga od razu wymagało się, żeby całkowicie bezkrytycznie poparł Trzaskowskiego bezwarunkowo, natomiast Mentzen tutaj robi casting, a jeszcze się nie zdeklarował, przynajmniej nie w momencie, kiedy to nagrywam. I jakoś głosów nie słychać, że powinien natychmiast się zdeklarować, bo bez niego ojczyzna upadnie i będzie winien wszystkiego, od trzęsień ziemi po koklusz.
I to może jednak jest mimo wszystko Pewnym pozytywem, żeby tak skończyć na takiej pozytywnej nutce, bo jednak od tego Zandberga wymaga się większej odpowiedzialności za ojczyznę jeszcze ciągle niż od Mentzena, więc może jednak ta cała Platforma z tym wyzywaniem ich od zjebanych Zandbergoidów może jednak ma o tym Zandbergu troszeczkę lepsze zdanie niż o tym Mentzenie, do którego tak chętnie się umizgują. To takie postscriptum, żeby była jakaś pozytywna nutka.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Send a text
Przed drugą turą wyborów zabłyszczał Mentzen, który zaprosił obu kandydatów którzy przeszli do drugiej tury do siebie na audiencje aby przepytać ich o plany i poglądy. Obaj, tak Trzaskowski jak i Nawrocki, stawili się pokornie (choć jeden bardziej pokornie niż drugi). A mimo tego w momencie nagrywania tego podkastu Mentzen jeszcze nie zdeklarował się kogo poprze.
I dlatego własnie internety aż furczą a zwolennicy Platformy, uważający, że niepoparcie wprost ich kandydata to niemalże zdrada narodowa, są bardzo wkurzeni...
...na Zandberga.
Bo w Polskiej polityce jedne standardy są dla PO, inne standardy są dla skrajnej prawicy. A jeszcze inne dla Partii Razem. Partii Razem, która jest taką partią Schrödingera: jednocześnie nic nie znaczącą partią kanapową, której członkowie nie mają żadnego wpływu na polską politykę i tylko coś tam krytykują, i jednocześnie partią o największej w Polsce sprawczości, która jest odpowiedzialna za dojście PiSu do władzy dekadę temu a dziś na jej potężnych duńskich barkach spoczywa odpowiedzialnosć za przyszłość naszej ojczyzny. A wszystko to dlatego, że śmią mieć własne zdanie zamiast trzymać mordę w kubeł i robić tak, jak Platforma każe, pozostałe lewicowe partyjki w naszym kraju.
Czy Zandberg się ugnie i złoży hołd Tuskowi? Czy dalej odmówi poparcia wprost Trzaskowskiego wiedząc, że jego wyborcy nie są debilami?
Wszystko okaże się w najbliższą niedzielę. To wtedy dowiemy się, czy Zandberg winien jest przegranej Trzaskowskiego, czy tylko tego, że wygrał on zbyt małą ilością głosów.
W jednoosobowym znów podkaście #Tomek wykorzystał fragment piosenki "Andrzej Duda nam się udał": https://www.youtube.com/watch?v=8T2oLfqkERY
A artykuł o którym mówi przeczytacie (jak macie opłaconą Wyborczą (lub wiedzę jak obejść paywalla) tutaj: https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,31954543,mazzini-wiele-o-wyniku-zandberga-i-mentzena-powiedzieli-mi.html
* * *
Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy.
Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada.
Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą:
W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.
Kontakt: [email protected]