Cyfrowe tropy mordercy i ofiary
W Ellington dochodzi do ataku, w którym ginie Connie Dabate. Mąż ofiary opisuje walkę z intruzem, lecz śledczy dostrzegają niespójności w jego wersji. Kluczem stają się cyfrowe tropy pozostawione przez mordercę. Analizujemy sprawę, w której najważniejszym świadkiem stała się nowoczesna technologia.
Takie rozbieżności są zrozumiałe. Pod wpływem ekstremalnego stresu pamięć ludzka potrafi zawodzić. Mówiliśmy o tym w niedawnym odcinku, który skupiał się właśnie na działaniu ludzkich mechanizmów zapamiętywania. Jednak śledczy mieli inny problem. Zaczęło się od psów tropiących, które sprowadzono na miejsce. Pierwszym był owczarek imieniem Rocky. Zamiast poprowadzić przewodnika, czy to w stronę lasu, czy drogi, czyli tam dokąd napastnik mógł uciekać, Rocky okrążył w końcu podwórko, znalazł portfel Richarda z nienaruszoną zawartością i wrócił prosto do karetki, w której opatrywano Dabejta. Próbował się wręcz wdrapać do środka. Zresztą kolejne dwa psy też nie wychwyciły żadnego śladu zapachowego, który prowadziłby gdzieś dalej z posesji.
Fitbit One to małe, podłużne urządzenie takiej właśnie mniej więcej wielkości kciuka z klipsem służącym do przypięcia do ubrania. Nie miał GPS-u, nie mierzył tętna, po prostu liczył kroki, szacował dystans, rejestrował jakieś wejścia po schodach i obliczał spalone kalorie, a dane synchronizował przez Bluetooth ze sparowanym telefonem. Czyli w sumie taki krokomierz, taki trochę bardziej zaawansowany krokomierz. Tu pojawia się coś nieoczywistego. Ta prostota była siłą, a nie słabością. Później, podczas procesu, obrona Richarda Dabeita skupiła się na obaleniu dowodów pochodzących z FitBita. Wskazywała na margines błędu przy liczeniu kroków. Urządzenie może przecenić lub niedocenić dystans o kilka procent.
Proces powinien się odbyć wkrótce potem, o tyle, że sprawy potoczyły się inaczej. Wybór składu Ławy Przysięgłych był niemal zakończony w marcu 2020 roku. Tak, to jest dokładnie ten moment, w którym pandemia COVID-19 zatrzymała świat. Termin przesunięto. Kiedy można było wrócić, okazało się, że część ławników przeprowadziła się, co najmniej jeden w ogóle opuścił stan connectica. W czerwcu 2021 roku zmarł Hubert Santos, doświadczony adwokat, który przez lata przewodził obronie Dabeita. Jego śmierć wymusiła kolejne opóźnienie. W sierpniu 2021 roku sędzia podjęła decyzję o rozwiązaniu ławy przysięgłych.
Sędzia Klatt skazała Richarda Dabeita na 65 lat więzienia bez możliwości warunkowego zwolnienia. 60 lat za morderstwo, 5 za fałszowanie dowodów. Richard wychodząc z sali powiedział, że nie przestanie walczyć o sprawiedliwość dla żony i że myśli o niej każdego dnia. Richard Dabate odsiaduje wyrok w MacDougall Walker Correctional Institution w Suffield w Connecticut. Synowie pary, dziś już niemal dorośli, żyją wraz z rodziną siostry ich matki. W 25 roku Sąd Najwyższy Stanu Connecticut rozpatrzył apelację, którą złożyli obrońcy Dabate. Postawili tym razem na wykazanie nadużyć prokuratora. Mówili o przywołaniu zbrodni z Cheshire, sugerowaniu, że Richard już wcześniej próbował zabić żonę, nieujawnianiu pełnego zeznania jednego z biegłych oraz fragmentu zmowy końcowej.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.