"Lalka" Bolesława Prusa. Fragment trzeci
Wokulski i Łęcka powracają. Tym razem głosem Andrzeja Seweryna. To jest trzeci odcinek audio adaptacji "Lalki" Bolesława Prusa emitowanej na antenach RMF FM i RMF Classic. Premiery online w poniedziałki i czwartki.
Przed nią leżał stos neseserek. Drewnianych, skórzanych, pluszowych i metalowych, prostych i ozdobnych, najdroższych i najtańszych, a wszyscy subiekci byli na służbie. Klejn podawał coraz nowe neseserki, Mraczewski chwalił towar, a Lisiecki akompaniował mu ruchami ręki i brody. Bokulski usiadł do swej księgi i udawał, że rachuje, ale naprawdę nie robił nic. Nie miał siły. W tej chwili otworzyły się drzwi sklepu i ukazał się w nich jeszcze oryginalniejszy jegomość. Lisiecki powiedział o nim, że jest podobny do suchotnika, któremu w trumnie zaczęły odrastać wąsy i faworyty. Spojrzał na damę i spadły mu z nosa ciemne winokle. – O!
Bokulski mienił się, siedząc na fotelu. Już nie mógł znieść głosu Mraczewskiego. Kuzyn Krzeszowskich, myślał, dostanie bilet miłosny od panny Izabeli. A, infamis. Około siódmej sklep już stanowczo wyludnił się. Subiekci rozmawiali. Wokulski wciąż rachował. Wtem znowu usłyszał nieznośny głos Mraczewskiego, który mówił arganckim tonem, co mi pan panie Klejn będzie zawracał głos. Wszyscy socjaliści są złodzieje, bo chcieliby dzielić się cudzym. I szubrawcy, bo mają na dwu jedną parę butów i nie wierzą w chustki do nosa. Bokulski zamknął księgę i włożył ją do kantorka. – Panie Maraszewski, co pan każe? – spytał piękny młodzieniec, biegnąc do kantorka krokiem kontredansowym.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wokulski rozmawia z pracownikami sklepu, zauważa ubogiego człowieka i daje mu pieniądze.
Wokulski odwiedza hrabinę Karolową na kolację.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.