Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium w RMF FM
Kryminatorium w RMF FM

Sceny zbrodni: #169. Kryminalna Holandia

04.06.2023 ·24 min 43 s · 10 rozdziałów

Porwanie Freddy#8217;ego Heinekena. Za uwolnienie szefa słynnego browaru zażądano rekordowego okupu. Nicky Verstappen. Letni obóz dla dzieci zakończył się ogromną tragedią. Najdroższe śledztwo w historii Niderlandów.

0:00 · Porwanie Alfreda Heinekena 1

W namiocie chłopca zostały jego buty. Nagle podbiegają do niego zamaskowani mężczyźni. Sceny zbrodni w RMF FM. Dziś o sprawach, którymi swego czasu żyła Holandia. Musi pojawić się więc porwanie Alfreda Heinekena, jednego z najbogatszych ludzi w Europie. Okup jakiego zażądali porywacze był rekordowym w historii porwań. Ta sprawa kryje wiele niezwykłych wątków. Te najciekawsze oczywiście Wam dziś przedstawimy. A później letni obóz dla dzieci, który zakończył się ogromną tragedią. Sprawa Nicka Verstappena.

13:49 · Konsekwencje dla porywaczy 4

Tam, na terenie kempingu The Hay Cop, kilkadziesiąt dzieci miało przeżyć ekscytujący czas z dala od rodziców. Wśród tych dzieci znalazł się 11-letni Nicky Verstappen. Był to jego pierwszy taki obóz w życiu, chociaż rok wcześniej był bliski wyjazdu, ale w ostatniej chwili zrezygnował, obawiał się rozłąki z najbliższymi. Tym razem dał się przekonać rodzicom, że na kempingu czeka go dużo atrakcji, no i wyjazd dobrze mu zrobi. Nicky uwielbiał swojego psa, lubił jeździć na rowerze, ale jego prawdziwą miłością była piłka nożna. A dokładnie klub Ajax Amsterdam. Chłopak kolekcjonował rozmaite gadżety związane z tą drużyną i oglądał wszystkie jej mecze. 30 siedmioro dzieci razem z opiekunami wyjechało z Hejblum 8 sierpnia 1998 roku.

Po około godzinie jazdy dotarli na camping The Hey Cop. Rozpoczął się beztroski czas zabaw, no myślę, że każdy kto był na letniej kolonii doskonale ten klimat zna. Dużo rozmaitych gier, wędrówek, no i mrocznych opowieści przy ognisku. Tak było i w tym wypadku. W drugi dzień obozu o 22 dzieciaki spały już w swoich namiotach. 10 sierpnia kolega z drużyny Nicka wstał o 5 rano do toalety. Wszyscy pozostali kompani byli w swoich łóżkach. Inny chłopak przebudził się około 6. Od razu dostrzegł, że Verstappena nie ma w namiocie. Nie przejął się tym widokiem. Pomyślał, że rówieśnik wyszedł zapewne za potrzebą. Jednak o 8 rano, gdy wszyscy uczestnicy zebrali się na śniadanie,

Nicky dalej nie wrócił. Rozpoczęto poszukiwania jedenastolatka. Początkowo opiekunowie byli przekonani, że chłopiec uciekł z obozu i zgubił się gdzieś w lesie. Ale takie zachowanie nie pasowało do bojaźliwego charakteru dziecka. Dodatkowo w namiocie zostały jego buty. Trudno, aby wyszedł na bosaka. Z każdą godziną sytuacja stawała się coraz bardziej poważna. Poinformowano rodziców chłopca o zaginięciu. Służby i setki ochotników w upale przeczysywali okolice z ziemi i powietrza. Niestety bez żadnych efektów. 12 sierpnia, czyli trzeciego dnia poszukiwań, około 21, wujek zaginionego dostrzegł coś dziwnego leżącego w sosnowym zagajniku. Gdy podszedł bliżej, był już pewny, że to Nicky Verstappen.

Półnagie ciało znaleziono w odległości 1200 metrów od namiotu, w którym spał. Spodnie od jego piżamy były założone na lewą stronę. Tak samo jego bielizna. Podczas sekcji zwłok ustalono, że chłopaka wykorzystano seksualnie przed śmiercią. Jedenastolatek został najprawdopodobniej uduszony. Pogrzeb małego Nicka zgromadził setki osób z jego rodzinnej miejscowości. W czasie ostatniej drogi chłopca, trumna była przykryta flagą jego ukochanego klubu Ajaxu Amsterdam. Kto dokonał tak wstrząsającej zbrodni? Odpowiedź na to pytanie miało przynieść jedno z największych i najdroższych śledztw w historii Holandii. Mimo tego, że chłopca znaleziono ponad kilometr od namiotu, jego bose stopy były czyste, tak jakby ktoś przeniósł go w tamto miejsce.

17:57 · Śledztwo i podejrzenia 3

Na polanie, która znajdowała się obok zagajnika, gdzie znaleziono Nicka, zabezpieczono niedopałek papierosa i chustkę. Materiał genetyczny zabezpieczony na tych przedmiotach i ubraniach chłopca porównano z bazą DNA. Jednak to nie przyniosło przełomu w śledztwie. Uwagę śledczych właściwie od razu skupił 80-letni Jos Barton, dyrektor obozu i szkoły w Hejblum. Bardzo szanowany pedagog, odznaczony za swoje zasługi przez królową Niderlandów. Mężczyzna zachowywał się dziwnie w czasie poszukiwań. Wskazał funkcjonariuszom obszar, gdzie później rzeczywiście znaleziono ciało. Zaraz po odnalezieniu chłopca spakował rozłożone namioty i uprzątnął teren kempingu, co bardzo utrudniło zabezpieczenie dowodów.

Mimo wielu zasług, Jos Barton miał też bardzo ciemną kartę. W przeszłości był wielokrotnie skazany za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Wszystko wskazuje na to, że na obozie poprzedzającym turnu z Nicka odurzył i wykorzystał seksualnie 15-letnią dziewczynę. Natomiast O 6 rano w dniu zaginięcia chłopca dyrektor obozu był widziany obok jego namiotu. Samochód innego opiekuna obozu został dokładnie wysprzątany przy użyciu środków chemicznych. Mimo tego śledczy znaleźli tam włos. Badania wykazały, że nie należał on jednak do zamordowanego jedenastolatka. Żaden z opiekunów feralnego obozu nie był oficjalnym podejrzanym w tej sprawie. Jos Barton zmarł w 2003 roku w wieku 83 lat.

Śledczy nie poddawali się. Przepytywano mieszkańców Brunssum. Wyznaczono ogromną nagrodę za informację o sprawcy morderstwa. Trudne postępowanie trwało. Lista pytań rosła. Podejrzewano homoseksualistów i klientelę prostytutek, którzy spotykali się na parkingu położonym nieopodal miejsca znalezienia Nicka. Ze sprawą łączono również niemieckiego seryjnego mordercę Martina Neya. Bandytę aresztowano w 2011 roku. Analiza DNA wykluczyła jednak, aby miał cokolwiek wspólnego z tą sprawą. Obok pomnika w Brunsum upamiętniającego Nicka Verstappena, który powstał w 2001 roku, ktoś regularnie zostawiał anonimowe listy.

21:05 · Nick Verstappen i jego zaginięcie 1

Po ekstradycji do Holandii oskarżony stanął przed sądem. Jos Brech to zapalony harcerz i tak zwany preppers. W momencie zabójstwa małego Nicka miał 35 lat. Mieszkał 19 kilometrów od obozu The Jacob. W 1985 roku mężczyzna wykorzystał seksualnie dwóch dziesięciolatków, ale nie został skazany za to przestępstwo. Przeznał się do zbrodni i był tylko pod obserwacją policji. Dlatego jego nazwisko nie znajdowało się na liście przestępców seksualnych z okolicy, których prześwietlała policja. Co więcej, był wielokrotnie przesłuchiwany w tej sprawie. W ostatnich dniach od piżamy Verstappena znajdował się włos Josa Brecha. Oskarżony nie przyznawał się do winy. Według swojej wersji zdarzeń, feralnego dnia kręcił się po okolicy.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.