Mentionsy Mentionsy
Kryminalne Historie
Kryminalne Historie

MYŚLAŁA, ŻE JEDZIE NA DARMOWY ZABIEG | KHADIDJA O. I SHAHRABAN K. | NIEBEZPIECZNA SIEĆ #77

09.09.2026 ·1 godz 3 min

23-letnia Khadidja otrzymała na Instagramie propozycję darmowego zabiegu kosmetycznego w zamian za promocję salonu. Wszystko wyglądało wiarygodnie, dlatego zgodziła się na spotkanie. Nie podejrzewała, że z tego spotkania już nie wróci.----------------------------------------------------------------☕Postaw mi kawkę: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://buycoffee.to/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://bit.ly/46ia12I⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ [autopromocja]ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ----------------------------------------------------------------📩Newsletter: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠✉️Współpraca: kryminalnehistorie@gmail.com----------------------------------------------------------------Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)☛ Sklep: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://kryminalnehistorie.com/sklep/ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Facebook: ⁠⁠ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/kryminalne0historie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Grupa na Facebooku: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Instagram: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/kryminalne⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ☛ Youtube: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Spotify: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Mail: ⁠⁠[email protected]⁠⁠ ✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:⁠⁠www.vimeo.com/smdesigns⁠✔Montaż: Paulina Kulpińska✔Muzyka:Kai Engel - Great ExpectationsSlow HammersŹródła: https://docs.google.com/document/d/1peTcYNSPOGCURwZsZoTjYf0k5uLymZumMJv8rzg-mXM/edit?usp=sharing

Kazała mu też oddać pieniądze i nazwała go żałosnym człowiekiem. Była rozczarowana, że Falkan nie okazał się płatnym zabójcą. Ale nie zamierzała na tym poprzestać. Nadal chciała zrealizować swój plan. Skoro Falkan zabrał pieniądze i nie wykonał zlecenia, Shahraban musiała znaleźć kogoś innego. Wtedy w jej życiu pojawił się Shekir. Był to 23-letni mężczyzna pochodzący z Kosowa. Znali się dosyć krótko. Część źródeł sugerowała, że łączyła ich również relacje intymne, ale charakter tej znajomości nigdy nie został jednoznacznie wyjaśniony. Nie wiadomo też, w jaki sposób Shahraban przekonała go do udziału w swoim planie. Później Shekir nie miał ochoty wyjaśniać tego wszystkiego i nie przedstawił własnej wersji wydarzeń.

Łącznie, jak wspomniałam, skontaktowała się z 24 kobietami i przez ten czas nie udało jej się tak naprawdę przekonać żadnej, aż trafiła na Khadidża. I tak wracamy do wiadomości, od której zaczęła się ta historia. Czyli przypomnę, najpierw pojawiła się ta fałszywa oferta udziału w teledysku Loon, ale w tej kwestii kobieta czuła, że coś nie gra, więc ostatecznie się wycofała. Ale potem, gdy otrzymała wiadomość z innego konta z bezpłatnym zabiegiem, z ofertą takiego zabiegu, to już się zdecydowała. Termin spotkania wyznaczono na 16 sierpnia, a kobiety dogadały się, że Shahraban przyjedzie po Khadidza do Heilbronn. Kobieta, która otrzymała wiadomość, nie miała pojęcia, że Shahraban nie będzie sama, a w samochodzie będzie z nią również Shekir.

W jej relacji pojawił się również Shekir. To właśnie z nim spędziła poprzedni dzień i to on miał wiedzieć, co wydarzyło się z kobietą pozostawioną w Mercedesie. W związku z jej zeznaniami niedługo zatrzymano również jego. Policja miała zatem dwoje podejrzanych, bo na tym etapie takich właśnie traktowano. Nadal jednak policjanci nie wiedzieli, jak nazywała się ofiara. Odpowiedź na to miała przyjść następnego dnia. Wśród zgłoszeń dotyczących zaginionych kobiet śledczy natrafili na sprawę 23-letniej Khadidzi. Jej bliscy nie mieli z nią kontaktu od 16 sierpnia. A zatem kobieta zaginęła dokładnie w dniu, w którym Shahraban wyjechała z Monachium, a późnym wieczorem w jej samochodzie znaleziono ciało nieznanej kobiety.

Dosyć szybko policjanci ustalili, że za obydwoma profilami stała ta sama osoba, czyli Shahraban. Śledztwo wykazało, że 16 sierpnia kobieta rzeczywiście przyjechała po Khadijja. Towarzyszył jej Shekir. Khadijja wsiadła do czarnego Mercedesa przekonana, że jedzie do salonu kosmetycznego. Kilka godzin później jej ciało znajdowało się na tylnym siedzeniu tego samego samochodu. Kiedy śledczy zestawili ze sobą fałszywe kąta, podobieństwo obu kobiet i sposób pozostawienia zwłok, zaczął wyłaniać się plan, który trudno było uznać za przypadek. Khadidzia nie została wybrana dlatego, że Shahraban chciała przejąć jej życie albo tożsamość. Została wybrana dlatego, że miała umrzeć zamiast niej. Telefony nie były jednak jedynym źródłem informacji policjantów.

Śledczy przeanalizowali również dane zapisane przez systemy Mercedesa. Samochód rejestrował trasę, kolejne postoje oraz czas ich trwania. Połączenie tych danych z wiadomościami i zapisami połączeń pozwoliło odtworzyć znaczną część wydarzeń z 16 sierpnia. Żeby poznać ich początek, musimy się cofnąć o jeden dzień. Dzień przed zabójstwem Shahraban napisała do Shakira, że jutro mają dużo do zrobienia i że cieszy się na ten dzień. Wiadomość nie zawierała żadnych informacji ani nie nawiązywała do planu. Dopiero po tych tragicznych wydarzeniach zaczynało brzmieć to zupełnie inaczej. Przede wszystkim, że ten wspólny wyjazd, Shahraban i Shakira, nie był spontaniczny i że oboje przygotowywali się do wydarzeń następnego dnia.

W tym samym czasie, Shahraban kupiła kanistry na benzynę. W piwnicy Shakira przechowywano również walizki. Sledcze uznali później, że przedmioty te mogły być związane z dalszą częścią planu, ponieważ po zabójstwie zamierzano podpalić samochód razem z ciałem ofiary. Ostatecznie do tego nie doszło. W niektórych źródłach pojawiała się także wersja, że Shahraban miała zaproponować Shekirowi pieniądze, około 80 tysięcy euro, natomiast śledczy nie ustalili, żeby otrzymał taką kwotę i nie zdołali, tak jak mówiłam wcześniej, odpowiedzieć na pytanie, co go skłoniło do wzięcia udziału w tym planie. Następnego dnia Shahraban wyszła z domu rodziców w Monachium i powiedziała wtedy, że jedzie do tego Ingolstadt, żeby spotkać się z byłym mężem.

A w rzeczywistości spotkała się z Shakirem, razem siedli do czarnego Mercedesa i wyruszyli do Eppingen oddalonego od Monachium o około 160 km. To właśnie tam mieszkała Khadidzia. Do tego momentu kobiety znały się wyłącznie z internetu. Khadidzia sądziła, że rozmawia z osobą związaną z salonem kosmetycznym. Nie wiedziała, że Shahraban wcześniej przeglądała jej zdjęcia, porównywała je ze swoim wyglądem i wybrała ją spośród wielu innych kobiet. Kiedy samochód pojawił się pod jej domem, Shahraban przedstawiła się jako osoba, z którą wcześniej wymieniała wiadomości. W aucie znajdował się również nieznany Khadidzi, mężczyzna i był nim właśnie wspomniany Shekir. Obecność dodatkowej osoby nie skłoniła jej jednak do wycofania się ze spotkania.

Wysiadła z samochodu, zupełnie nie myśląc o tym, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Kiedy znalazła się poza autem, Szekir zaatakował ją od tyłu. Kilkakrotnie uderzył ją kastetem w głowę. Ciosy powaliły kobietę na ziemię i praktycznie odebrały jej możliwość obrony. Następnie Szekir wyjął nóż i zaczął zadawać kolejne ciosy. Na ciele kobiety, tak jak wspominałam, zanotowano później 56 ran. Ich rozmieszczenie pokazywało, że atak był długotrwały i niezwykle gwałtowny. Do jego przeważającej części doszło w lesie w pobliżu Eppingen. Dane z Mercedesa wykazały również, że między 19.28 a 19.40 samochód stał przez dokładnie 12 minut i 1 sekundę na parkingu w Bad Rapenau.

Ten postój stał się później ważnym elementem odtwarzania trasy. Nie udało się jednak z całkowitą pewnością przypisać do niego wszystkich wydarzeń, a nie ustalić dokładnej minuty śmierci Khadidji. Śledczy nie mieli natomiast wątpliwości, że została wyprowadzona z samochodu pod fałszywym pretekstem, zaatakowana z zaskoczenia i zabita przez Shakira. Shahraban uczestniczyła w przygotowaniu spotkania, prowadziła Mercedesa i doprowadziła kobietę do miejsca, w którym czekał na nią atak. Po zabójstwie ciało Khadidji umieszczono na tylnym siedzeniu. Shahraban ponownie usiadła za kierownicą, a Shakir zajął miejsce obok niej. Następnie przejechali z okolic Eppingen do Ingolstadt. I jak wspominałam, Plant zakładał również, że samochód zostanie podpalony, ale para nie zdążyła zrealizować tej części planu.

Ostatecznie pozostawili samochód w Ingolstadt w pobliżu miejsca zamieszkania Shakira. Niedługo później znaleźli go rodzice Shahraban. Ich pojawienie się przerwało dalszą realizację planu. Mercedes nie został podpalony, na jego tylnym siedzeniu nadal znajdowało się ciało Khadidji, a wewnątrz pozostały ślady, które później pomogły odtworzyć śledczym wydarzenia tamtego wieczoru. Mimo, że wydawało się, że sprawa jest jasna, to na rozpoczęcie procesu trzeba było czekać niemal półtora roku. W tym czasie, Shahraban i Shekir przebywali w areszcie, a przed sądem stanęli dopiero 16 stycznia 2024 roku. Sprawa od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie.

W niemieckich i zagranicznych mediach nazywano ją morderstwem sobowtóra, ponieważ główna teoria oskarżenia brzmiała niemal jak scenariusz filmu. Shahraban miała wyszukiwać w internecie podobne do siebie kobiety, złabić jedną z nich propozycją współpracy, doprowadzić do jej śmierci, a następnie wykorzystać ciało do upozorowania własnego zabójstwa. Na ławie oskarżonych zasiedli Shahraban oraz Shekir. Obojgu zarzucono wspólne zamordowanie Khadidji. Shahraban odpowiadała dodatkowo za próbę nakłonienia Folkana do zabicia starszego brata Ravana. Prokuratura uważała ją za pomysłodawczynię obu planów, natomiast Shekirowi przypisywała bezpośrednie zaatakowanie Khadidji kastetem i zadanie jej 56 ciosów nożem.

W czasie pobytu w areszcie przeciwko Shekirowi pojawiło się jeszcze jedno podejrzenie. Miał sporządzić listę zawierającą nazwiska i adresy 13 osób związanych ze sprawą. Przy pięciu nazwiskach znajdowały się specjalne oznaczenia. Według oskarżenia właśnie te osoby miały zostać zabite, a pozostałe zastraszone albo zranione. Shakir miał przekazać listę współosadzonemu, ponieważ sądził, że ten wkrótce wyjdzie na wolność i będzie mógł wykonać jego polecenia. Mężczyzna odmówił, oddał mu kartkę i poinformował o wszystkim śledczych. Wątek ten był omawiany podczas postępowania, ale ostatecznie za to nie usłyszał żadnego wyroku. Proces okazał się znacznie bardziej skomplikowany niż początkowo przewidywano.

Trwał 53 dni, a sąd przeprowadził około 190 przesłuchań świadków. Analizowano telefony, wiadomości, nagrania głosowe, dane nawigacyjne Mercedesa, wyniki badań DNA, zeznania bliskich oraz zachowanie oskarżonych przed i po zabójstwie. Najtrudniejsze nie było jednak samo wykazanie, że Shahraban i Shekir spędzili z Khadijją ostatnie godziny jej życia. Wskazywało na to wiele niezależnych dowodów. Sąd musiał ustalić, czy rzeczywiście wspólnie zaplanowali jej śmierć, kto bezpośrednio zadawał ciosy i dlaczego w ogóle wybrali właśnie ją. Shakir, jak wspominałam, przez cały proces korzystał z prawa do milczenia. Nie przedstawił swojej wersji wydarzeń, nie wyjaśnił swojej relacji z Shahraban i nie powiedział, dlaczego pojechał z nią po Khadidżię.

Do końca nie odpowiedział również na najważniejsze pytanie. Co miał zyskać, uczestnicząc w zabójstwie zupełnie obcej kobiety? Shahraban początkowo także milczała. Z czasem zdecydowała się jednak złożyć wyjaśnienia i przedstawiła wersję, w której sama nie wiedziała o planowanym zabójstwie. Przyznała, że razem z Shakirem pojechała po Khadidżie i że znajdowała się z nimi w samochodzie. Twierdziła jednak, że nie zamierzała jej zabijać. Według jej relacji, Szekir niespodziewanie zaatakował Khadidżię w lesie, a później groził również jej. Miał zmusić Shahraban do dalszej jazdy i przewiezienia ciężko rannej kobiety do Ingolstadt. Shahraban utrzymywała, że próbowała powstrzymać Szekira, ale bała się, że sama zostanie zaatakowana.

Po przedstawieniu tej wersji przeprosiła także ojca Khadidżii za to, co się wydarzyło, jednocześnie zaprzeczając, że stworzyła plan zabójstwa. Ta wersja pozostawiała jednak bardzo wiele pytań. Nie wyjaśniała, dlaczego Shahraban założyła fałszywe konta, wyszukiwała podobne do siebie kobiety i dwukrotnie próbowała zwabić Khadiję na spotkanie. Nie tłumaczyła też wiadomości wysłanej Shekirowi dzień przed zbrodnią, zakupu kanistrów, ani tego, dlaczego po wszystkim nie zwróciła się o pomoc do policji. Jednym z najmocniejszych elementów sprawy były ślady cyfrowe. Śledczy odzyskali wiadomości wysyłane z trzech fałszywych kont na Instagramie. Przedstawili wszystkie próby kontaktowania się z kobietami i wykazali, że były do siebie podobne.

Co też miało popierać wersję prokuratury o tym, że Shahraban szukała swojego sobowtóra. Obrona z kolei zaczęła skupiać się na różnicach pomiędzy kobietami. Przekonywała, że Shahraban i Khadijja nie były identyczne. Prawnicy oskarżonej twierdzili, że nazywanie ich sobowtórkami było przesadą i może wynikać z powierzchownego traktowania kobiet o podobnym kolorze włosów i karnacji. Dla oskarżenia nie miało jednak znaczenia, czy ustawione obok siebie wyglądały dokładnie tak samo. Liczyło się to, że Shahraban uważała, że podobieństwo wystarczy, aby jej rodzice w tych trudnych warunkach pomylili Khadidżię z własną córką. I dokładnie tak się stało. Przedstawiono też inne dane, o których wspominałam, a także to, że materiał biologiczny łączył Shakira z ofiarą, bo na ciele i ubraniu Khadidzi ujawniono liczne ślady jego DNA.

Po 53 dniach rozpraw i około 190 przesłuchaniach świadków przyszedł czas na mowy końcowe. Prokuratura przekonywała, że mimo wszystkich niejasności najważniejsze elementy sprawy tworzą spójną całość. To Shahraban miała opracować plan, znaleźć odpowiednią ofiarę i zwabić ją do samochodu. Shekir miał zaakceptować ten pomysł, zaatakować Khadiję kastetem, a następnie zadać jej 56 ciosów nożem. Później oboje przewieźli ciało do Ingolstadt i zamierzali spalić je razem z Mercedesem. Prokuratorzy domagali się dla obojga dożywotniego pozbawienia wolności oraz stwierdzenia szczególnej wagi ich winy. Wnioskowali również o pozostawienie możliwości dalszej izolacji po odbyciu kary, gdyby skazani nadal stwarzali zagrożenie dla innych.

Oba zespoły obrońców żądały natomiast uniewinnienia. Podkreślały, że nie odnaleziono noża, czyli narzędzia zbrodni, nie istniało nagranie samego ataku, a na podstawie obrażeń nie można było jednoznacznie ustalić, kto trzymał narzędzie zbrodni. Oskarżeni przyjęli przy tym odmienne strategie i próbowali przerzucić odpowiedzialność za bezpośrednie zabójstwo na drugą osobę. Obrona Shahraban opierała się na jej wyjaśnieniach. Kobieta twierdziła, że to Szekir zaatakował Khadidżię bez jej wiedzy, a później groził również jej i zmusił ją do przewiezienia ciała. Prawnicy przekonywali, że nie przedstawiono dowodu, który jednoznacznie potwierdzałby, że ich klientka wcześniej uzgodniła z nim zabójstwo. Podważali również samą teorię sobowtóra.

Przykonywali również, że ślady DNA Shakira znalezione na ciele Khadidji potwierdzały kontakt między nimi, ale same nie dowodziły, że to on zadał śmiertelne ciosy. Zwracali uwagę, że w wiadomościach dotyczących planów wypowiadała się głównie Shahraban. Shakir przez cały proces milczał i nawet pod koniec nie zabrał głosu. Sąd odrzucił jednak argumenty obu zespołów obrońców, uznał, że brak nagrania zbrodni i nieodnalezienie noża nie przekreślały pozostałych dowodów. W najważniejszych kwestiach sąd podzielił więc stanowisko prokuratury. Wyrok ogłoszono 19 grudnia 2024 roku. Sąd uznał, że mimo wielu sprzecznych relacji, zabrane dowody pozwalają odtworzyć najważniejsze elementy zbrodni.

Według ustaleń sądu, Shahraban świadomie wybrała Khadiję ze względu na podobieństwo wyglądu. Skontaktowała się z nią przez Instagram, zwabiła ją propozycją bezpłatnego zabiegu i wspólnie z Shekirem zawiozła w odludne miejsca. Jej celem było upozorowanie własnej śmierci i rozpoczęcie nowego życia. Sąd uznał również, że Shekir od początku znał plan i to on odpowiadał za odebranie życia Khadiji. Oboje zostali uznani za winnych wspólnego zabójstwa i skazani na dożywotnie pozbawienie wolności. Shahraban została też dodatkowo uznana za winną próbę nakłonienia Volcana do zabicia starszego brata Ravana. W jej przypadku sąd stwierdził szczególną wagę winy. Oznacza to, że zwolnienie jej po 15 latach nie będzie co do zasady możliwe, a ewentualne wyjście na wolność może być rozważane dopiero znacznie później.

W przypadku Shakira sąd nie stwierdził szczególnej wagi winy. Nie wynikało to z uznania jego udziału za mniej brutalne, lecz przede wszystkim z tego, że jego motyw pozostał niewyjaśniony. W związku z tym, Shakir będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 15 latach, choć oczywiście nie oznacza to, że automatycznie je otrzyma. Początkowo obrońcy zapowiedzieli odwołania. Szekir później wycofał swój wniosek, a Shahraban nadal próbowała podważyć wyrok, jednak w listopadzie 2025 roku odrzucono jej skargę. W związku z tym oba wyroki są prawomocne. W imieniu ojca Khadidji wypowiedziała się jego pełnomocniczka. Powiedziała, że jej klient był tylko częściowo usatysfakcjonowany wyrokiem.

Z zadowoleniem przyjął najwyższą możliwą karę wymierzoną – shahraban. Jednak był rozczarowany i zły, że sąd nie stwierdził szczególnej wagi winy również w przypadku Shekira, któremu przypisano bezpośrednie wykonanie zabójstwa. Ojciec Khadidji przyszedł na proces przede wszystkim po odpowiedzi. Chciał zrozumieć, dlaczego jego córka została wybrana i co skłoniło Shakira do zadania jej 56 ciosów. Część wydarzeń udało się odtworzyć, ale motyw mężczyzny pozostał nieznany. Jak podkreślała pełnomocniczka, sam wyrok nie przyniósł ojcu Khadidzi spokoju ani pełnego zamknięcia tej historii. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja matki kobiety oraz pozostałych jej krewnych mieszkających w Algierii. Nie mieli własnego przedstawiciela w sądzie i twierdzili, że przez cały proces otrzymywali bardzo niewiele informacji.

I jaki motyw, waszym zdaniem, mógł mieć Szekir? Czy chodziło o jakieś zainteresowanie Shahraban? Czy może o te pieniądze? Choć, jak mówiłam, ostatecznie żadnego przekazania pieniędzy tam nie było. Dajcie znać, co o tym myślicie. Z góry dziękuję za wasze wypowiedzi, za całą aktywność, udostępnienie odcinka, łapki w górę, podbijanie i tak dalej. To naprawdę pomaga rozwijać ten podcast. Dziękuję Wam za wysłuchanie, życzę Wam dobrego dnia, dobranoc, do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.